Rety dziewczyny, a ja jeszce z moim nie byłam u lekarza w przychodni :errr:, bo kazali czkać na wezwanie czyli na szcepionkę. Do tej pory też nic niepokojącego się nie zdarzyło więc nie było też potzreby, ale jednak. Ja was czytam to wy już macie po kilka wizyt, a ja nic- nie licząc odwiedzin...