aneta23
Kwiecień'07, Listopad'08
Czesc wszystkim :-)....po swietach.....
U nas ok...i nie ok.....sama nie wiem.....
Swieta w sumie w porzadku.....fakt zmachalam sie tymi przygotowaniami wszystkimi....Kuba jak to Kuba podczas kolacji wigilijnej w zasadzie nic nie zjadl
No i ze spaniem u nas ciekawie ..tzn zasypia o 21.....a wstajemy przez ostatnie dni....uwaga...okolo 10:30
(oczywiscie w miedzyczasie karmienia Filipa)....
W weekend byli moi rodzice - milo bylo......
M jest nadal lekko podzieniony - nic po nim nie widac.....ale pozarazal nas wszytskich
....Kuba i Filip maja niezly kaszel, do tego Filip katar, ja tez zaczynac sie cos czuc niespecjalnie - jutro zmykamy z mlodymi do lekarza....I przy okazji musimy poradzic sie w sprawie karmienia Filipa 
Meczymy sie juz 2 tyg. i mam dosyc....rodzinka stwierdzila ze mam trujacy pokarm
Nie pisalam nic wczesniej.....ale wyglada na to ze cos jest nie teges......temat rozwinelam w odpowiednim miejscu...
Do tego zepsula nam sie pralka...tzn Kuba zepsul...zawiesil sie na drzwiach i cos tam peklo i trzeba je wymienic
A M wraca do pracy dopiero 5 stycznia.....normalnie nie wierze
Ja do pracy poki co nie wracam.....po macierzynskim mam jeszcze na Kube wychowawczy do 09.2010....a potem sie zobaczy...Do swojej firmy nie chce wracac.....Na babcie nie moge liczyc - tesciowa 300 km od nas i pracuje, nie powierzylabym jej dziecka za nic w swiecie....Moja mama - niecale 200 km od nas i tez pracuje. A jest to jedyna osoba z ktora z czystym sumieniem moglabym dzieciaki zostawic i wiem ze poradzilaby sobie w kazdej sytuacji.....Ale nie da sie niestety. A poza tym ja nie sadze, ze obowiazkiem dziadkow jest siedziec z wnukami ;-)W koncu to moje dzieci...
Haaaaaa....zapomnialam napisac - przed samymi swietami dostalam pierwsza pensje macierzynska....i to jakas zaskakujaco duza
.....jakze mily widok dla mych oczu
....od ponad roku nie widzialam pensji na swoim koncie 
LUNIA - niestety to spanie to raczej nie wina niedokarmiania....kazde dziecko inne - moj Kuba mimo ze byl na butli, budzil sie regularnie co 2,5-3 godz.....i tak az do roczku
AGA - ja mam zamiar robic chrzciny na wiosne jak juz bedzie cieplo....wiec i ubranko bedzie moglo byc lzejsze ;-)
Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko...i przepraszam ze nie odniose sie do reszty postow, ale starsze dziecie juz mnie tu atakuje...;-)
U nas ok...i nie ok.....sama nie wiem.....

Swieta w sumie w porzadku.....fakt zmachalam sie tymi przygotowaniami wszystkimi....Kuba jak to Kuba podczas kolacji wigilijnej w zasadzie nic nie zjadl
No i ze spaniem u nas ciekawie ..tzn zasypia o 21.....a wstajemy przez ostatnie dni....uwaga...okolo 10:30

(oczywiscie w miedzyczasie karmienia Filipa)....W weekend byli moi rodzice - milo bylo......

M jest nadal lekko podzieniony - nic po nim nie widac.....ale pozarazal nas wszytskich
....Kuba i Filip maja niezly kaszel, do tego Filip katar, ja tez zaczynac sie cos czuc niespecjalnie - jutro zmykamy z mlodymi do lekarza....I przy okazji musimy poradzic sie w sprawie karmienia Filipa 
Meczymy sie juz 2 tyg. i mam dosyc....rodzinka stwierdzila ze mam trujacy pokarm

Nie pisalam nic wczesniej.....ale wyglada na to ze cos jest nie teges......temat rozwinelam w odpowiednim miejscu...Do tego zepsula nam sie pralka...tzn Kuba zepsul...zawiesil sie na drzwiach i cos tam peklo i trzeba je wymienic

A M wraca do pracy dopiero 5 stycznia.....normalnie nie wierze

Ja do pracy poki co nie wracam.....po macierzynskim mam jeszcze na Kube wychowawczy do 09.2010....a potem sie zobaczy...Do swojej firmy nie chce wracac.....Na babcie nie moge liczyc - tesciowa 300 km od nas i pracuje, nie powierzylabym jej dziecka za nic w swiecie....Moja mama - niecale 200 km od nas i tez pracuje. A jest to jedyna osoba z ktora z czystym sumieniem moglabym dzieciaki zostawic i wiem ze poradzilaby sobie w kazdej sytuacji.....Ale nie da sie niestety. A poza tym ja nie sadze, ze obowiazkiem dziadkow jest siedziec z wnukami ;-)W koncu to moje dzieci...
Haaaaaa....zapomnialam napisac - przed samymi swietami dostalam pierwsza pensje macierzynska....i to jakas zaskakujaco duza
.....jakze mily widok dla mych oczu
....od ponad roku nie widzialam pensji na swoim koncie 
LUNIA - niestety to spanie to raczej nie wina niedokarmiania....kazde dziecko inne - moj Kuba mimo ze byl na butli, budzil sie regularnie co 2,5-3 godz.....i tak az do roczku

AGA - ja mam zamiar robic chrzciny na wiosne jak juz bedzie cieplo....wiec i ubranko bedzie moglo byc lzejsze ;-)
Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko...i przepraszam ze nie odniose sie do reszty postow, ale starsze dziecie juz mnie tu atakuje...;-)
Ostatnia edycja:
walczylam z nim do 7 rano, noszac go bujajac itp.. ale niestety nie przynioslo to zadnego rezultatu
) i oczywiscie byly masaze, herbatka i raczki. Ale jak tylko troche udalo sie powietrza upuscic z niego, to od razu polozylam go do bujawki i plakal chwile i sie uspokoil
tak juz lezal sobie, przysypial i patrzyl na zabawki czasem. W zwiazku z tym ze spal caly dzien, to balam sie go wyjac z tej bujawki, ale o 3 w nocy widzialam ze spi jak kamien to go zanioslam na gore i tak spalismy do 7 bylo mleko i dalej do 10:-) teraz sobie lezy i sie buja. Zamiast wozic go wozkiem przez prog w salonie to niech sie buja, a ja mam rece wolne:-)
.