reklama

Listopad 2008

Hej


Kasiula - no pięknie wam te ząbki idą u nas dopiero 4.


Kiriam - witaj z powrotem, pewnie że pamiętamy :). Super że niania się sprawdziła, chociaż możesz być spokojna w pracy i na wyjazdach. No i zaglądaj jak najczęściej:).

Aga - i jak nocka?? U nas znowu to samo, myślę że 4 razy conajmniej się budziła, nie wiem kiedy to się skończy :/.

Lunia - ale fajnie wam z tym pchaczem, myśmy też kupili jezdzik-pchacz i niestety używamy tylko jako jezdzik bo pchacz małej ucieka i leci na twarz :/.

Hanuś - hehe ach ten Piotruś ale już widać, że ma coś z facetów, nie lubi zakupów i przymiarek:D. U nas na szczęście z butami nie ma problemów już małej trapery zaczęłam ubierać i nawet lepiej w nich chodzi na spacerkach(za rączke oczywiście), bo w domu w skarpetkach to często jej się na palcach zdarza.

A u nas lipa ogólnie, dobrze że mam małą bo bym masakra doła miała. Ona mi za bardzo nie da myśleć i się dołowac, bo cały czas zajęcie mi daje :D. A lipa bo G pracy szuka i coś ciężko mu to idzie, raty i rachunki już zaraz, do tego ubezp. OC się kończy a my bez kasy. Mam nadzieje, że szybko coś w końcu zajdzie bo już zgrzyty się między nami zaczynają:/.
 
reklama
Malinka, masz rację... Ja po sklepach biegałam, szukałam ciuszków, a Ci dwaj przed sklepem się wygłupiali. A jak coś znalazłam to ich wołałam. No i Piotrek wtedy pokazywał naturę chłopa i za chiny nic nie chciał mierzyć, a ten starszy to mnie znów poganiał... A ja mokra spocona i wkurzona.
Nie zazdroszczę sytuacji w domu. Musisz Kobieto być silna. Nie pozwól aby sytuacja weszła między Was. A wszystko się ułoży!!! Uszy do góry!!!
 
Witam się popołudniowo ;-)

Hanuś - brawo za zakupy Dzielna matka z ciebie:tak:. Ja mam w domu 3 facetów i juz dawnno odpuściłam sobie wspólne zakupy. Ten horror nie na moje nerwy :cool2:. Teraz jestem taka profesjonalistka że nawet mężow sama spodnie kupuję i zawsze są dobre !!!

Malinka - trudne sytuacje są zawsze sprawdzianem dla związku. Naturalne jest też że rodzą się wtedy konflikty (no chyba że jest się idealłem :eek: i potrafi się wzystko na zimno przekalkulować, zawsze być wsparciem i ostoją spokoju - ale ja nie znam takich :sorry:). Zobaczysz że za "chwilę" wszystko się unormuje bo z każdej sytuacji jest jakieś wyjście ,a wtedy będziecie silniejsi bo będziecie już wiedzieć że nie takie trudności razem pokonacie :tak:.

Jak już pisałam nie odzywałam się bo ten rok dla nas jest trudny. Nas również dotknęło kilka nieprzyjemnych zdarzeń. I tak - ukradli nam samchód, który kupiliśmy. I to w momencie gdy skończyło się nam ubezpieczenie sprzedającego i mieliśmy wykupić następne u naszego ubezpieczyciela !!!! Niestety nigdy nie było czasu i tydzień jeździliśmy bez :crazy:. Wiem że to w sumie nasza wina, ale złość i uczucie bezsilności na takie sytuacje jest okropna:wściekła/y:. Policja jeszcze do niedawna nas pocieszała że sprawa jest rokująca w toku bo zajmuje się nią sam AS wywiadu podporucznik Tumanik..:confused2::eek:. Normalnie śmiech przez łzy....
No ale dość narzekania!:rofl2:
W każdym razie w ramach oszczędności dla Stasia kupiłam kombinezon na allegro Coccodrillo Dragon za ... 55 zł wraz z butami i czapką i szalikiem. Normalnie idealny. Bylam z siebie bardzo DUMNA :cool2:
Jeszce tylko zamelduję że Stasiu biega na dwóch nóżkach, ma 6 zębów i w nocy kiepsko śpi - a Viburcol nie działa :no:. Także Lunia chyba będziemy razem na heloween straszyć !:-p Może chociaż cukierki uzbieramy:-D.
Dobra lecę sprzątać mieszkanie i wynyślać menu na roczek bo ja wyprawiam już w TĄ SOBTĘ!!!!
Pa
 
Ja tylko na chwile bo gary czekają:confused2:.
Malinka u nas nocka w miare bo budził sie tylko 3 razy i to na chwilke.
Lunia jaki macie pchacz ??? Też szukam na allegro.

Haha a unas z zakupami jest odwrotnie. M by wszystko kupował a mnie to męczy:rofl2:. Ale dla siebie i malego ja zakupy robie.
 
Witam i ja:-)
Kasiula Gratuluję żębalka:-D
Hanuś ja na zakupy z małym się kulam i jest tak jak mu nie dam grzebać w "łaszkach" to muczy:sorry: ale mój M jeszcze bardziej na sklepy uczulony i nie lubię z nim po sklepach się kulać;-) oczy go od tego światła bolą:eek: ale w saturnie jakieś lepszcze to światło czy co:confused2: no i kasa leci jak szalona:shocked2:
Kiriam kochana tak to bywa... miejmy nadzięję że skoro obiecująca to niedługo się rozwiąże. A i u nas roczek w sobotę:tak: tylko u nas w właściwym dniu;-):-) Daj znać jakie menu ustaliłaś, może coś podłapię:-p
Lunia kochana postaw M przed faktem dokonanym... spotkaj się ze znajomymi. Ja generalnie zapisałam się na angielski. Mój M dobrze sobie radzi ale jak jestem to się mną wyręcza:sorry:...
U nas też nocki kiepskie, kiedyś tylko raz się bdzil teraz to i 5:no:
Ale w żlobku Pani powiedziała że takiego śmieszka drugiego nie ma, i wszystkie go uwielbiają:-D pewnie tak wszystkim mówią ale i tak miło:happy:
U mnie dalej katar i kaszel :-(
 
Witajcie Dziewczyny :-)

Widzę, że już kilka z nasz szykuje się do roczków. My mamy mszę w niedzielę, a imprezkę za tydzień w sobotę. Myślałam, aby wszystko zrobić razem, ale msza jest na 16.30 i kończy się o 17.30, a na dodatek mój R idzie do pracy na noc, więc nie będę się ze wszystkim gonić. No i postanowiliśmy zaprosić gości na 31 października. Jak policzyłam to mi wyszło 23 osoby – to kurna jak małe wesele… Nie wiem gdzie ja wszystkich pomieszczę, łudzę się tylko, że nie wszyscy przyjdą… Ale jak tu wybrać kogo zaprosić, jak to tylko najbliższa rodzina. Echhhh… :-(:-(

Kiriam, widzę, że nasi Chłopcy to październikowi bliźniacy :tak: Ale fajnie :tak::-D

Pogoda się trochę poprawiła i znów śmigamy na dłuższe spacerki. Wczoraj Piotrek nawet pozwolił sobie założyć rękawiczki, ale siedział w nich cichutko jak mysz pod miotłą i nie bardzo wiedział co z rączkami zrobić. Hihi – ciekawe kiedy się oswoi. ;-)

Miłego dnia!!! :-);-)
 
Hej
wlaśnie wróciłam od dętysty:szok: i żyję:cool2: a myślałam że będę wiła się z bólu do jutra:eek:... byłam u pani dr po raz pierwszy rewelacja szybko i nawet sympatycznie:tak:.
dzisiaj czekają mnie wielkie zakupy bo muszę pomału przygotować wszystko na roczek no i torcik muszę zamówić:tak:
kupiłam te nowe pampersy nawet fajne mają taką siateczkę jak 1 tylko że drogie jak diabli:szok: więc zostaniemy przy tych zielonych a te to tak na wypadek promocji;-)
niech mi któraś jakiś pomysł na szybki obiad podrzuci bo lenia mam ale pomysłu nie;-)
 
Hej dziewczyny :)

Hanus - hehe proszę proszę jakie postępy z tymi rękawiczkami, pewnie lada dzień w ogóle nie będzie na nie uwagi zwracał.
A widziałam fotki domku... Brawo, bardzo mi się podoba efekt końcowy :).

Kiriam - ale super, że Staś już biega sam, nie mogę się już doczekać kiedy moja będzie sama chodzić bo już kręgosłup mi siada.
I nieźle ci się udało z tym kombinezonem i to jeszcze za 55zł. hoho ja też polowałam ale zawsze ktoś mnie przelicytował.

W ogóle to jeździłam ostatnie dwa dni właśnie za kombinezonem, i tylko coccodrillo mi się podobały ale dla mnie 250zł. to stanowczo za drogo, a na allegro nie udało mi się nic wygrać. Dzisiaj to już na maksa zła byłam, nic ciekawego nie było no i nie powiem bo marudziłam już, mój G się wkurzał i w koncu wsiadł auto gdzieś pojechał. I wrócił po jakiejś godzinie z kombinezonem ;> śliczny niestety też drogi bo z Wojcika.

Nik_i - zdrówka!!

I dzięki dziewczyny za dobre słowa :>. Chyba będzie lepiej, wczoraj G był na rozmowie, a dziś robi badania. Przyjęli go na razie na okres próbny i kasa niewielka ale zawsze to coś. Duża, dobra firma bez żadnej ściemy i dają umowe, może w końcu siądzie na tyłku bo jak do tej pory to tak skakał i zmieniał cały czas.
Ale wkurza mnie dalej. Może jak zacznie już robić to będzie lepiej.
 
reklama
Cześć,
Malinka - u nas też problemy i kłótnie główni przez kasę i pracę. Albo M przynosi robotę do domu ( czyli ciągle gada o pracy), albo przychodzi wnerwiony i odbija sie to na rodzinie. Ja przyznaję, że tez święta nie jestem i czasem prowokuje kłótnie:zawstydzona/y::-(No i fajnie z tym kombinezonem:tak:
Będzie dobrze, zobaczysz:tak:
Hanuś - u nas rodzina tez duż ale większość( na szczęście) w rozjazdach i będzie tylko 12 osób.
Niki - ja zawsze jak nie mam pomysłu to robie danie jednogarnkowe np. gulasz. samo się robi i nie trzeba stać przy garach.

A my dzisiaj przespaliśmy całą noc:tak:Nini wybudzała się tylko 2 razy nad ranem i dopała do 7.30:tak::szok:Ale wczoraj miała baaaardzo aktywny dzień i tio pewnie dlatego. Po pracy zabrałam ja na spacer, do moich rodziców i teściów i wróciłyśmy dopiero ok 20. Normalnie o tej godzinie to ona już śpi. Najpierw ją wykąpałam, nakarmiłam i podczas karmienia odpadła:laugh2:Dzisiaj tez jest ładnie więc spacerek ma jak w banku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry