U mnie nawet spoko, mieszkamy w domku, ale tzw. tarasowce w pl, wiec przylegaja do siebie.
Po lewej mieszka malzenstwo po 50, koles alkoholik i slysze tylko jak zyga z rana...
:baffled:a po prawej dziadek po 70...nalogowy kosiarz trawy...dobrze ze nie ma sezonu...a i pianista...co niedziele...