Co do "majt" poporodowych ;), to chyba żadne "wyjściowe" nie są :), ja akurat miałam siateczkowe, dla mnie były rewelacyjne, bo wogóle ich nie czuć, nic nie uciska, wszystko się wietrzy. Kupiłam kilka par i jak jakieś zabrudziłam mocno, to wyrzucałam, jak była mniejsza plamka, to prałam i schły...