witam nocnie,
u nas wsio ok, maly jest wesoly, pogodny i kryzys chyba minal. Choc dzisiaj przy wieczornej drzemce nagle sie wybudzil i zaczal plakac, tak rozpaczliwie i nie dalo sie go uspokoic przez conajmniej 5 minut, ktore dla mnie byly wiecznoscia. Nie wiedzialam czy go cos boli, brzuszek...