reklama

Październik 2011

Ati taka pindę lekarkę to tylko w dupsko kopnąć. Jakie krople Ci zapisała? Bo z tego co wiem to krople na alergie typu zyrtec są od drugiego roku życia. Dobrze, że byłaś czujna. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Ja się boję choroby u takiego małego dziecka. Mój teść wymyślił, że koniecznie musimy jechać do dziadków mojego M pod Wrocław. Akurat chce mi się jechać w taką podróż jak jest okres grypy i przeziębień. Ostatnio jak byliśmy to kuzynka była chora i nikt nie wpadł na pomysł, żeby nam to powiedzieć. Zosia nie miała jeszcze roku a ja już chyba byłam w ciąży. Nie mam już pomysłu jak odwlec w czasie ten wyjazd a M się na mnie obraża jak mu każę wymyślić jakąś wymówkę.

Przepisała nam fenistil. Ale gdzie to sie ma do męczącego wtedy jeszcze suchego kaszlu? No i lekko zapchany nosek miała. Teraz kaszel mokry odrywający i świsty przy osłuchiwaniu aż było słychac. Biedna Haniulka tak mi jej szkoda :-(
 
reklama
witam nocnie,

u nas wsio ok, maly jest wesoly, pogodny i kryzys chyba minal. Choc dzisiaj przy wieczornej drzemce nagle sie wybudzil i zaczal plakac, tak rozpaczliwie i nie dalo sie go uspokoic przez conajmniej 5 minut, ktore dla mnie byly wiecznoscia. Nie wiedzialam czy go cos boli, brzuszek czy jeszcze co innego... ale wlaczylam suszarke i sie wyciszyl. Po minucie banan na twarzy i po placzu. Moze mu sie cos przysnilo:baffled:

Wczoraj caly dzien spedzilismy w odwiedzinach u kuzynki Oliverka, Maji ktora bardzo uwaznie obserwowal i strzelal ciaglle usmiechy. Bardzo podobalo mu sie jak bawilismy sie w podbijanie balona, myslalam ze sie zajdzie ze smiechu... polecam waszym maluszkom.

Mam pytanie do was:
mianowicie, czy wam tez pojawia sie duzo siniakow na nogach?, ja bardzo czesto mialam dotychczas pelno siniorow, ale teraz to masakra, wygladam jak ofiara przemocy domowej :-D
nie wiem czy to oznaka braku czegos, tj witamin, zelaza czy innego pierona. a moze anemia?
 
Dzien dobry sobotnio,
u nas w tym momencie na termometrze - 22 stopni...suuuuper:cool2:
Zdrowka zycze dla Wszystkich dzieciaczkow :-)
Kasiadz, Elfit, następnym razem się uda. I tak jestescie wielkie, ze przy dzieciach bylyscie w stanie czegos sie nauczyc:-)

My przedwczoraj rozszerzylismy diete, byly morele, poki co po 1-2 lyzeczki i chyba nawet posmakowaly. Bede probowac powoli z innymi owocami.
Czy pozniej zupy i dopiero pozniej kaszka???Poradzcie plis:sorry2:Wizyta u pediatry dopiero za 2 tyg
 
hejo hej

maggie myślę ze kaszka na końcu bo zapycha. Owoce na przemian z warzywami bo jak posmakuje mu słodkie to może wybrzydzać przy warzywkach. Ja zupy jeszcze nie gotuję, ale niedługo trzeba bedzie bo trza powoli gluten wprowadzić.

trojanka oj tak dzieciaczki małe lubią inne dzidzie. Przecież w lusterkach nie widzą siebie tylko dzidzie, nie? Aruś bardzo obserwuje swoją kuzyneczkę młodszą o miesiąc, ciekawe jak sie jutro spotkają co będzie:)
 
hejo hej

ati uff dobrze że już lepiej z malutką!!! Ja wczoraj zjadłam pizzę pierwszy raz od porodu i mało że mnie brzuch bolał to malutki prykał w nocy jak szalony ;/ A on zazwyczaj nie reaguje na moje wybryki.
monika pod koniec marca będzie 3cie podejście :)

my w nd jedziemy na chrzciny i ja nie ide do kościoła, będę czekać w domu. Aruś ma mieć szczepienie w pn a poza tym ma lekki katarek.
A w gondoli nóżek już nie wyprostuje ;)
nie zazdroszc\ę wam z tym że nie możecie wszystkiego jeść, ja od początku wszystko jem, a pizze ok 1 raz w miesiącu, słodkie, ostre, słone, smażone, pieczone...
bąki może i są ale wg mnie to jest dobry objaw:)
 
kurcze wspolczuje wam prolemow zdrowotnych waszych pociech, nam odpukac sie nic nie przyplatalo jeszcze
odkad przeszly kolki to mam mega wesole dziecko , co prawda grymasi troche przy jedzeniu no ale, jak juz zalapie to wcina
generalnie moj ksiaze nie zyczy sobie zebym podczas karmienia z kims rozmawiala, ma byc cisza i spokoj ;0) mam sie skupic tylko na nim :)


wlasnielezy w kojcu i rozmawia z misiem polarnym hehehe


wczoraj zrobilam caly wielki gar zurku z kielbaska i jajem , ktos reflektuje????:-)
 
Witam sobotnio!
Ale fajnie dzieci jeszcze śpią,ja mam pachnącą kawkę i wioooo na bb.Słoneczko pięknie zagląda do okien toche mrozu(pierwszy w tym roku),a ja czuje takiego powera,że zaraz biąrę się za porządki.
Jutro mamy chrzest Gabrielka,dziwnie tak u nas bo chrzczą po mszy,więc msza jest na 11.30,a chrzest na 1.00,restauracje mamy zamówiona na 2.00 i mam nadzieję szybko sie uwinąć.Będziemy mieć 16 gości i to tylko najbliższa rodzina+moja najlepsza kumpela.
Trojanka ja mam tak z sińcamina nogach na rękach,a najgorzej na udach bo zaraz robią mi się krwiaki wielkie i kolorowe.Ja mam stwierdoną małopłtykowość.Powinnaś zbadać krew pod tym kierunkiem,a zresztą nie tylko po porodzie powinnaś się przebadać.

Młody tak nam napędził wczoraj stacha,zasnął już pięknie sobie na noc,ja dotykam jego główki,a on gorący jak piec.Mierzę mu gorączkę a tu 37.8C myslę sobie qurwa mać chrzest w niedzielę,a on chory,a że miała być bardzo zimna noc mój mądry mąż tak podkręcił ogrzewanie,że dzieciak rozpalony do czerwoności-szybko go rozpięłam,obniżyłam tem. w chacie i co po godzinie tem. jak w książce.Boże co z tymi chłopami,czym czasami oni myslą???
Atrammój z jedzeniem ma dokładnie to samo,zaraz się rozgląda i po jedzeniu,a wogóle ostatnio to wydaje mi się,że pawie nic nie je w dzień,natomiast w nocy,śpię z cycem na wyciągniętym,a jak zschowam i on go nie czuje policzkiem jest krzyk.
 
Ostatnia edycja:
monysia jej, współczuje tych przygód...ale jak nie macie zamiaru się przeprowadzać to lepiej jak odpuścisz, bo na dłuższą metę ani ty ani twoja rodzina tego nie zniesiecie...wiem że się łatwo mówi. A to że Milenka się raz posikała to jeszcze nic nie znaczy, gorzej jak to się będzie powtarzać. Dzieci to małe radary, na pewno wyczówa że coś się niedobrego dzieje, że ty jesteś szczęśliwsza u mamy i dlatego nie chce wracać.

a w jakim sęsie mam odpuścić ??? mam pozwalać jej na wszystko ???
właśnie że te sikanie się powtarza ...

monysia kochana wiem o czym piszesz, jestem w podobnej sytuacji, moim marzeniem jest wyprowadzić się od teściowej, ale to chyba nigdy nie nastąpi, bo została by tu sama. R. jest jej jedynym synem, pozatym nie stać nas żeby wynajmować. Ty chociaż masz mamę, to bardzo wiele, bo możesz się wygadać i nawet uciec jak cie coś wkurzy, ja tak zawsze robiłam i było mi lżej. Ale teraz już od 3lat nie mam swojej mamy i nie mam nawet gdzie iść na kawę.
I proszę Cię nie denerwuj się tak bo szkoda dzieci, one to wyczuwają. Wiem że łatwo się mówi, trudniej zrobić. A wy jesteście na jednej kuchni? Bo my w jednej kuchni ale każda osobno sobie gotuje. Ale jak bym miała osobną na górze to bym nie musiała jej tak często oglądać i schodzić co chwile na dół co by było dlamnie dużym plusem.

szkoda że nie masz się do kogo odezwać ... i dziękuję Ci ...
mieszkamy w mieszkaniu 3 pokojowym więc trudno o 2 kuchnie ...
oj gdyby to był dom ... marzenia ... a nie da rady zrobić u Was jakiegoś aneksu ???


Monysia witaj, a co do do Twoich problemów z teściową to moja mama zawsze mówiła, że dorosłe dzieci nie powinny mieszkać z rodzicami bo to zawsze problemy tworzy nawet jak obie strony są w porządku. I ja się z nią zgadzam chociaż my mieszkaliśmy 4 miesiące u moich rodziców, nie powiem było nieźle ale mój mąż np nie czuł się już tak swobodnie jak ja, jak u siebie i mimo, że żadnych konfliktów nie było to oboje zadowoleni byliśmy jak już można się było przeprowadzić na swoje. Życzę cierpliwości do teściowej ;)

zazdroszczę ... my się uwsteczniliśmy :dry:
współczuję problemów z bioderkami ...

Była u nas wczoraj teściowa i powiedziała,że chcialaby Hani kupic sukienką na chrzest, bo tam u niej widziala w sklepie, bo ta co my mamy jej sie nie podoba na chrzest :
Zobacz załącznik 435699 - to ta biała w rózowe kwiatki. Truła mi teściowa o tym ciągle a ja jej powiedziałam,że ja musze zaakceptowac i wybrac sukienke a z powodu Hani choroby nie mam jak tam pojechac. No to ona ,że moj mąż pojedzie i zaakceptuje. To jej powiedziałam,że on na odczepne wszytsko zaakceptuje. Wiec poszukałam na necie i znalazłam taka sukienusie :UBRANKO DO CHRZTU DLA DZIEWCZYNKI ROZMIAR62-68CM Gdańsk • Ogłoszenia Tablica.pl. Powiedzialam,ze jak chce dac kase to ta mi sie podoba. Kurde ona zawsze musi sie wtrącać i mieć swój udzial i poucza. Jak ja to wielbiam az sie we mnie gotuje, wieć Monysia ja Ciebie rozumiem, chociaz moja nie jest az taka jak Twoja.

zawsze się wtrącają ... pizdy ...
ładną sukienusię wybrałaś

wielka d..a nie udało mi się zaliczyć testu do tej pracy, jestem mocno zawiedziona bo byłam pewna że dobrze mi poszło. czuję się jak jakiś nieuk i do tego aż 23 osoby przeszły dalej i tylko 10 oblało i oczywiście ja musiałam być w tej 10-tce
beznadzieja

współczuję ... przykro mi ...

moja dziś szału dostała,chciałam ją przbrać a ta mi fik z plecków na brzuch i dalej na plecki dobrze że łóżko szerokie.
powiedzcie mi czy wasze maluchy mieszczą się jeszcze w godolach? bo moja już ledwo a tu jeszcze zima tak długo,niewiem czy do jej końca damy radę w tej gondoli jeździć.

moja ledwie, mamy wyciągnięty wkład ,,,

Cześć laski !
My wylądowalismy dzisiaj w szpitalu. Byłam na kontroli u pediatry i Hania ma zapalenie oskrzeli i wysłała nas do szpitala. Dzieki Bogu po inhalacji zrobionej w przychodni i potem drugiej w szpitalu polepszylo sie. Badania krwi ok byly, wiec wypozyczyłam inhalator z przychodni i robimy inhalacje w domku. Kurde ten pediatra co w poniedzialek badała Hanie mogła zlecic inhalacje to by sie nie skończyło takim stanem a ta głupia c*pa dała krople na alergie :wściekła/y:
Mam tez zrobic badanie na posiew kału z powodu tej krwi w kupce, dzisiaj juz śladowe ilości ale to przez te zeberka cholerne. We wtorek mam tez usg jamy brzusznej to zobaczy,y czy cos niepokojącego bedzie. Ale myśle że to wina tego pikantnego obiadu. Teraz nie dam sie złamac na nic i tylko drakońska dieta, nawet wędliny robie na chleb domowe.

teraz zawsze dają przy każdej chorobie coś od alergii, mnie też to wqurwia :wściekła/y:
dobrze że się poprawiło, oby tak dalej ...



no i jeszcze chciałam napisać że jak byłam u Mamy to Paula była jak aniołek, spała byle jak, byle gdzie
u byle kogo, ładnie piła cysia ... a wróciłam do domu to płakała 3h, nie umiała się zaś zassać ...
i co tu zrobić normalnie ... w dodatku dowiedziałam się że że kuzynka już ma kupca na mieszkanie
bo się na chałupę wynoszą ... i się rozpłakałam ... miałam jeszcze nadzieję że Rafał coś podziała w tym kierunku
dry.gif
 
monysia a wy chcieliscie to jej mieszaknie kupic? Wspolczuje ci tego wspolnego mieszkania :( jak mi maz kiedys zaproponowal ze jak sprzedamy nasze mozemy sie do jego mamy wprowadzic i powoli szukac czegos co sie nam podoba to mi gula w gardle stanela... nie ma szans zebym mieszkala z tesciowa, z moimi rodzicami tez bym nie chciala choc dalabym rade na troche jakby byla taka sytuacja.

Lena udanego dnia jutro! Mam nadzieje ze Gabrysiowi sie bedzie jego dzien podobal :)

Ati zdrowka dla Hani.

Moja jeszcze nawet kataru nie miala, na szczescie. I mimo ze maz to juz byl chory z 3 razy ani razu sie nie zarazila. Ja bylam szczepiona na grype pod koniec ciazy i powiedzieli mi ze przeciwciala przenikna z krwia pepowinowa do malej, moze rzeczywiscie dziala?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam sie i ja sobotnio, cos dzisiaj pozniej weszłam ale sobota i jak to w sobote sprztanie, pranie gotowanie, zakupy... wlasnie zakupy :) wreszxcie sie wyrwałam na troche na zakupy z mama :-) Portfel lzejszy ale spodnie i bluzke na impreze kupiłam, niestety wszytsko w rozmiarze L ale coz sie oszukiwac brzuch jest diety nie pilnuje wiec nie ma co uzalac sie nad soba.

Co do gondoli to Szymon 2 tyg temu sie juz nie miescil a ze mrozy sa to wogole z domu z nim nie wychodze wiec teraz nawet nie chce probowac jak bedzie w niej wygladal. W sumie to niedlugo spacerowke juz uruchomimy:-)

Aha i zaczełam od 2 dni sama robi zupki- papki... i od wczoraj kupy ni ma :-( Zobazymy czy przyjmie na klate te warzywa sklepowe:-p

kasiadz i ewa przykro mi z powodu niepowodzen w pracy/szkole :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry