reklama

1.5 roczne dziecko nie chce mówić

Z mojego doświadczenia - syn nam też nie mówił i nie mówił. Uspakajali wszyscy, a że chłopak, a że przecież rozumie. Zobaczyła go koleżanka logopeda, jak miał 2.5 roku. Syn mówił wtedy krótkie mama tata ta nie kopa dzig i w zasadzie tyle. Zasugerowała badania słuchu. Pediatra przekonana była, że wyjdą dobrze, bo syn reagował na dźwięki i polecenia. No a tam gigantyczny niedosłuch przewodzeniowy nam wyszedł. Także diagnozować nie zaszkodzi.
na prawdę? Byłam przekonana, że skoro dziecko rozumie i "slyszy" to nie ma problemów ze słuchem... Czekam właśnie na termin u logopedy :)
 
reklama
Wyrażenia dżwiękonaśladowcze też licz jako słowa. Nie słuchaj, że się rozgada bo coś. Rozgada się albo się nie rozgada w zależności od przyczyny. To, że u kogoś kiedyś coś, to nie znaczy, że u Was. Lekarzy bym za bardzo nie słuchala, bo mają małe pojęcie o mowie. Sugeruję dobrego logopedę w celu rozwiania wątpliwości. Warto też mieć na uwadze, że brak mowy nie jest kwestią chcenia, a kwestią możliwości.
z lekarzami to wiem, ostatnio jak usłyszałam od mojej naprawdę świetnej pediatry, że spokojnie bo chłopcy później zaczynają mówić to za głowę się złapałam... :) czekam na termin u logopedy, zapisałam synka do poradni psychologiczno pedagogicznej.
 
nie znam takiej profesorki, ale też nie znam ludzi, którzy dają tak małym dzieciom telefony i tablety:)
To całe szczęście. Ja niestety widziałam takie maluchy... Dotyczy to też tv i komputera, chociaż tego co ona mówiła w trochę mniejszym stopniu.

Może wklep sobie ją w google. Wiem, ze jest też logopedą i radzi rodzicom, co robić żeby dzieciaki się dobrze rozwijały w zakresie mowy. Może znajdziesz jakieś rady, które sprawdzą się u Ciebie i Twojego dziecka.
 
@A.Patrycja Nam też mówili, że syn ma czas. Zaczął mówić jak miał ok 4.5 roku, ale to też jest zasługa różnych terapii. Ale wciąż nie jest idealnie mimo że niedługo skończy 10 lat.
Na pewno należałoby zacząć od laryngologa i badania słuchu.
Następnie logopeda, a najlepiej neurologopeda, który sprawdzi dodatkowo napięcie w obrębie aparatu mowy (btw - nie było u Was problemu z napięciem mięśniowym?).
A jak się nie uda dostać do neurologopedy, to dodatkowo neurolog.
 
@A.Patrycja Nam też mówili, że syn ma czas. Zaczął mówić jak miał ok 4.5 roku, ale to też jest zasługa różnych terapii. Ale wciąż nie jest idealnie mimo że niedługo skończy 10 lat.
Na pewno należałoby zacząć od laryngologa i badania słuchu.
Następnie logopeda, a najlepiej neurologopeda, który sprawdzi dodatkowo napięcie w obrębie aparatu mowy (btw - nie było u Was problemu z napięciem mięśniowym?).
A jak się nie uda dostać do neurologopedy, to dodatkowo neurolog.
syn jest pod opieką neurologa, ale neurologicznie wszystko w porządku;)
 
@A.Patrycja Nam też mówili, że syn ma czas. Zaczął mówić jak miał ok 4.5 roku, ale to też jest zasługa różnych terapii. Ale wciąż nie jest idealnie mimo że niedługo skończy 10 lat.
Na pewno należałoby zacząć od laryngologa i badania słuchu.
Następnie logopeda, a najlepiej neurologopeda, który sprawdzi dodatkowo napięcie w obrębie aparatu mowy (btw - nie było u Was problemu z napięciem mięśniowym?).
A jak się nie uda dostać do neurologopedy, to dodatkowo neurolog.
o, i z napięciem mięśniowym żadnego problemu:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry