reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Drogie dziewczeta,
Ciesze sie ze juz wrocilyscie bo przez jakis czas tu bylo pusto.
Alisa czekamy na wyniki badan. Daj znac co i jak.
Dagamit niestety siersc i drapanie mebli to minus co prawda pazurki mozna przycinac gorzej z sierscia bo przeciez nie ogolisz kota;-). Ale wierz mi ze plusow jest zdecydowanie wiecej.
Lolitko nawet nie wiesz jak sie ciesze ze juz za kilka dni zaczynasz stymulacje. Czy to znaczy ze juz w tym cyklu mozemy wyczekiwac fasolki?
Mamo Mikolaja napisz cos wiecej o sobie. Czy bedziesz tu zagladac i starac sie razem z nami o kolejnego dzidziusia?
 
reklama
Kochana

Az tak szybko to nie jest:)
W nastepny piatek zaczynam stymulacje, ktora bedzie z grubsza 21 dni. Pozniej mam punkcje i transfer i 2 tygodnie po nich mam fasolke:)


Mysle ze okolo 25 pazdziernika juz bede po tescie i sie okaze


Oczywiscie to wsio pod warunkiem, ze test mojego wyjdzie ok - ze sa plywaki
 
Dzięki Wam za zaciśnięte kciuki - mam nadzieję, że pomogą!
Lolitko, to ja trzymam kciuki za dzielnych pływaków :) Oby dla nas wszystkich to czekanie wreszcie się szczęśliwie zakończyło!
Witamy Mamę Mikołaja i nową staraczkę :)
 
Witajcie
bardzo bym chciala wam opowiedziec moja historie ale jest baaardzo dlugo i najlepiej by bylo przy kawie wiec zapraszam do holandi to pogadamy.
Postaram sie w skrocie opisac moje zycie przed Mikim i po...
swoje starania o dzidzie zaczelam zaraz po slubie i rok minal nic drugi nic..wiec pojechalam do Pani profesor do Poznania do na ul.Polna ( napewno ktos zna ten szpital)i zaczeły sie tysiace badan i tabletek,stymulacji,5x mialam inseminacje,4x mialam laparoskopie i nadal nic!! oboje mielismy dobre wyniki wrecz idealane zadnych przeciwskazan wiec co bylo przyczyna ?? -niewiem ...powiem wam ze Mikolaj wzial sie z mojego drugiego zwiazku ( z pierwszego naszego kontaku) Niestety ktoras z was pisze ze ma problem z mezem ,moj byly maz tez niechcial sie temu poddawac ja plakalam, prosilam,blagalam a on z wielka laska jechal ze mna mialam dosc i niestety sie rozstalismy bo wyladowalam prawie w psychiatryku bylam zalamana i wykonczona a on to mial gdzies!!!
teraz ja mam syna a on nadal niema dziecka wiec Bog mi to wynagrodzil chyba.
Niewiem co wam poradzic chyba cierpliwosci i moja rada : zadnych testow ciazowych 3 dni po spoznionej miesiaczce bo ja po kazdym tescie a robilam ich chyba milion dostawalam @ potem nie kupowalam nie myslalam nie liczylam dni zadnej temp. mierzenia NIC NIC i nawet mdlosci w nocy nie daly mi do myslenia ze moge byc w ciazy dopiero jak zemdlalam prawie poszlam do lekarza i powiedzial mi ze moze to ciaza ? a ja sie smialam ze to niemozliwe ale w badaniu krwi wyszlo ze tak ! wiec bylam juz w 12 tyg.CIAZY :tak::tak::tak::-D ( mialam 34 lata )i jeszcze sie udalo !

JESLI MOGE WAM JAKOS POMOC TO PISZCIE POSTARAM SIE ODPISYWAC
 
Ja w tym roku skończyłam 31 lat....Od 10 miesięcy staramy się o upragnionego dzidziusia...narazie bez rezultatu
icon9.gif
Na początku naszych starań też miałam w głowie tą myśl...Czy wszystko bedzie ok skoro ja mam 30 lat a moj partner 34...To mnie troche stresowało co z całą pewnością nie ułatwiało zajścia w ciążę...Dlatego teraz staram się o tym nie myśleć i wierzyć że jeśli bedę w ciązy będę robić wszystko co najlepsze dla mnie i mojej kruszyny...to wszystko bedzie ok....Grunt to pozytywne myślenie i silna wiara!
 
No i jeszcze jedno...Witam wszystkie przyszłe i aktualne mamy!!!! Pewnie zagoszczę tu na jakiś czas bo fajnie dzielić się tym co przeżywam w staraniach o maleństwo, z tymi którzy (które
icon7.gif
) naprawde Cie rozumieją!!! Pozdrawiam
icon7.gif
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry