kasia.natka
Fanka BB :)
no to kobietki ja już się ustawiam na starcie i obym do tej upragnionej mety w końcu dotarła, teraz czekam na @ (może jutro) i zacznę nowy cykl z ziółkami :-) zaczynam też brać wiesiołek (kok.o pytałaś)
Muma tulę mocno i zapraszam na start, kciuki zaciśnięte więc z wiarą zaczynamy (mam nadzieję dołączyć do ciebie na dniach) a o tym korzeniu nic nie słyszałam więc nie pomogę
bionda a ty na jakim etapie cyklu jesteś?
kok.o a co do sportu to wydaje mi się że bieganie odpada ale poczekaj co gin ci powie
jutro rano jadę z mężusiem w górki na trzy dni więc znów mnie chwilę nie będzie ale zaciskam kciuki za was &&&
Brzózka, Jolka, Akka, lumina GDZIE WY?
Muma tulę mocno i zapraszam na start, kciuki zaciśnięte więc z wiarą zaczynamy (mam nadzieję dołączyć do ciebie na dniach) a o tym korzeniu nic nie słyszałam więc nie pomogę
bionda a ty na jakim etapie cyklu jesteś?
kok.o a co do sportu to wydaje mi się że bieganie odpada ale poczekaj co gin ci powie
jutro rano jadę z mężusiem w górki na trzy dni więc znów mnie chwilę nie będzie ale zaciskam kciuki za was &&&
Brzózka, Jolka, Akka, lumina GDZIE WY?
Ostatnia edycja:
, może to jest jakaś metoda, się okaże wkrótce ;-)
Własnie dowiedziałam się, ze trzeba podkręcić tempo o 100%, roboty będzie masa… a ja miałam wyluzować! Zamiast tego będę jak motorek zaiwaniać…
I wypadałoby już jakoś teraz mu to powiedzieć, a ja planowałam poczekać do 12 tyg. żeby później (odpukać!!!) nie musieć się tłumaczyć, ze jednak nic z tego.. co robic? Co Wy zrobiłybyście?