Tasza
Fanka BB :)
Tasza, witaj wśród staraczek:-) A Ty ile masz już cykli za sobą??? bo my tu róznie, jedne więcej, drudie tak jak ja niedawno zaczęły starania, ale wszystkie trzymamy kciuki za siebie nawzajem:-)
Ile pytasz? Dużo, bo ponad dwa lata próbujemy coś zrobić przy dużej prolaktynie, pco, niedrożnym jednym jajowodzie. Pierwszą inseminację mieliśmy w maju, no ale nic z tego nie wyszło... Potem nie ten jajnik, a to owu przyspieszyła, albo nie zanosiło się na nią, cykle się rozjechały, także teraz doktor strzelał w 18dc i zobaczymy co będzie.
Co do nastawienia, coraz częściej bywam zrezygnowana, wyobrażam sobie częściej przyszłe życie bez dzieci - taka autoobrona chyba - ale jak zobaczę gdzieś matkę z dzieckiem rozklejam sie i po ptakach:-(
no ale... jak sobie nie zrobimy, to trzeba będzie inaczej kombi:-)nować
Życzę wszystkim szczęśliwych sesji mdlących i scenek "love kibel" wszem wobec i sobie
no i tak zostałam w ciągu minuty postawiona przed faktem oczywistym i dokonanym, choć mega entuzjazmu brak. Dlatego podziwiam zuzanka81, na tym etapie embriotransfer to dla mnie zupełnie odrębna galaktyka.
Dzisiaj rano już myślałam, że się udało, ból brzucha minął, plamienie też...ale w południe tak niewiadomo skąd, bach!!! i jest!!!!! Wkur....jestem na maxa!!!!!!!!! Nie wiem co jest nie tak, niby wszystko robiliśmy jak trzeba...Od razu zakupiłam Oeparol na śluz i testy owulacyjne, będę sprawdzać czy owulacja jest, bo możliwe że w tym miesiący wcale jej nie było, bo nic nie zaobserwowałam. Mój M. bierze od niedawna Salfazin, na razie nic więcej nie robimy, myślałam czy by nie pójść prywatnie na monitoring, ale mój M. mi wybił z głowy, że za wczesnie...sama nie wiem, co mi radzicie??? poczekac jeszcze jak mówiłam na początku, tak dokońca roku, czy od razu brać się za badania, a jak tak, to od czego zacząć???

