reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Oj Babolce :biggrin2: widzę, że jutro z rańca międzynarodowe sikanie :-D. Życzę Wam samych tłustych, grubych i praśnych II kresek!!!. Ja zaglądnę po kawce czyli koło 14 bo to mój sobotni czas. Dziś jeszcze muszę pole zaorać i odhyśtać :-D więc pójdę spać nad ranem.
Katiuszka, no moje wielkie gratulacje dla Twojego eMa, zuch chłopak!!! Nie dość, że zniósł chłopaków w słoiczku to jeszcze wszyscy się w normie zmieścili :biggrin2:. Super! Teraz to chyba już tylko relaks i działanie na całego. Jutro doktorek napewno poradzi coś na te Twoje krnąbne cykle i jak się jeszcze ziółek Mumowych napijesz to strączek napewno zakiełkuje. Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i prace domowe lub plenerowe. Bo wiesz, wiosna jest :biggrin2:. A ja zaliczyłam po naszym gadaniu i przedmałżeński obowiązek i talerz spaghetti z pomidorkami, bazylią i mocarelką. Tak mnie Y wykończył, że z głodu spać nie mogłam i zjadłam obiadek o 4 rano :zawstydzona/y:.
Zuzanka, ładnie się przypięłaś do tego kaloryfera :biggrin2:, gratuluję!!! Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił bo coś musi być na rzeczy wielkiego. Ja za chwilę znów @ przywitam a Ty się dalej trzymasz!!! Nie forsuj się już tak na tych treningach bo co za dużo to nie zdrowo. Mną dziś nerwa targa i robię małe zadymy w domu, przeszło mi jak mi Y czajnik wypucował i pyszną kolacyjkę zrobił. W innym wypadku nie wiem jak by się ten dzień skończył, pewnie w kronice kryminalnej :-D.
Bzzz, dzisiaj mi się śniłaś, że byłam u Ciebie, zresztą wszystkie byłyśmy i poszłyście ze mną do ginekologa. Niestety we śnie ginekolog miał dla mnie bardzo złe wieści, ale dzięki Bogu to tylko sen.
Kok.o, trzymam kciuki żeby tempka nie spadła, tak mi się wydaje, że już nie spadnie. A katarek to podobno jeden z objawów :biggrin2:. Ani@k ponoć też miała gila do pasa :biggrin2:. Teraz kochana już wyluzuj z treningami bo jak nie to tam do Ciebie wpadnę i Cię przytwierdzę do kaloryfera na 9 miesięcy :cool2:. Ale się uśmiałam nad Twoim kodem, niedość że sportsmenka jesteś to jescze kodami walisz. A Ty nie pracujesz dla AKTA?
AniOk, kciuki za Twoją wizytę , będzie dobrze na wizycie w poniedziałek :biggrin2:. Widzę, że Ciebie też męczą sny na kolei. Ja mam ciągle sny że jezdzę pociągami i przesiadam się z jednego do drugiego. Ja to sobię tłumaczę jako podświadomą chęć ucieczki przed czyms. U mnie te sny są nagminne :szok:. Ostatnio mi się śniło, że urodziłam bliźnięta - chłopca i dziewczynkę, a jak zaniosłam je pokazać Y to się okazało że to 2 kotki :-D.
Muma, jak smakowła fasolowi ryżyk z kurczaczkiem i warzywkami? Nie cierpiał na wiatry po wczorajszej surówce sklepowej? Jestem też ciekawa czy już dałaś sobie odebrać ten firmowy komputer czy jeszcze go ściskasz. A tak na marginesie, czemu jeszcze eMa wysłałaś na badanie armi, czyżbyś o rodzeństwie dla Julki i Fasola myślała?
Kasia.natka, przepiękne te Twoje zakupy :biggrin2::biggrin2::biggrin2:. Pościel super!!! Dominisia nie da się pewnie wyciągnąć z łóżeczka. Już sobie wyobrażam Waszego bobaska :biggrin2:. Fajnie, że jesteście już na etapie kupowania wszystkiego. A ja jestem ciekawa jakich kremów używasz na brzuszek i ewentualne rozstępy. Ja niestety mam skłonności do rozstępów nawet bez ciąży więc jestem ciekawa jakie mazidła są najlepsze.
Lumina, no współczuję, że teściowa nadciąga :no:. Z tego co piszesz to przez telefon jest nie do zniesienia a co dopiero na żywca. Bierzcie nogi za pas i w las. Ja bym nawet sobie szałas postawiła żeby tylko nikt mi morałów nie prawił. Kuruj się kochana na przyjazd eMa i wyciśnij z niego wszystkie soki!
Kasica, ja niestety nic nie wiem na temat sztucznych zapłodnień :sorry2:. Jestem tu jedną z najstarszych ale za póżno się ocknęłam i jeszcze wmawiam sobie, że naturalnie mi się uda. Trzymam kciuki za Was, żobaczysz że uda się bez wspomagania.
Brzózka, Ty tez sikasz?
Alex, co u Ciebie?

Dziewczyny, dawajcie jutro znak, kazda po kolei jak tam sikacze działają. Już mi się paznokcie wbijają w skórę :tak:. Ale fajnie by było :biggrin2:, wszystkie by rodziły prawie w jednym czasie.

Ja dziś znów przyłapałam gluta. I to chyba jakas ironia losu, że ten glut sobie ze mną pogrywa bo przecież ja dałam sobie na luzik w tym miesiącu. Muszę psychicznie odpocząć bo mi na mózg ostatnio poszło :tak:.
Jutro idę na imprezkę urodzinową, 40 kolezanki. Wyobrażcie sobie, że jeszcze nie ma faceta i wcale się nie przejmuje, że na dziecko będzie za stara :tak:. No ale to Włoszka :-D - one na wszystko mają czas bo są wiecznie piękne i młode. Oj będzie się jutro mojito lało!!!!!!!!
 
reklama
kok.o wózki są w przeróżnych cenach dlatego wybór jest tak trudny bo strasznie tego dużo, mnóstwo funkcji itp. trzeba patrzeć na materiały, amortyzację itd. no i nie zawsze najdroższy oznacza najlepszy :eek:
Ani@k kochana wcale mnie nie uraziłaś :happy2: jest trochę racji w tym co napisałaś choć nie mogę powiedzieć że nikt się mną nie interesuje ale ja sama zauważam że łatwiej mi teraz sprawić przykrość i że potrzebuje więcej uwagi, zainteresowania, akceptacji od najbliższych...no i mam tyle na głowie, tak jak piszesz - zdrowie Niuni, wyprawka, remont, kasa, poród, dolegliwości a do tego jeszcze sama sobie dokładam myśleniem i obawami typu jak to będzie, czy sobie poradzę, czy moje małżeństwo na tym nie ucierpi itd. itd. itd....i do tego jeszcze ciągłe rozkojarzenie...
ale co tam, jakoś dam radę i żeby była jasność nie chodzi mi o to żeby obchodzić się ze mną jak ze śmierdzącym jajem i uważać na każde słowo ale czasem by wystarczyło zwykłe - będzie dobrze, poradzisz sobie...
:*
 
czesc babeczki:happy:

u mnie niestety jedna tłusta krecha i ani cienia drugiej :-(
I do tego temp.spadła o 2 krechy(jeszcze jest na wysokich...ale chyba niedługo )
no dawno się tak nie rozczarowałam.. szkoda słów:-( heh..

bionda ciesze sie ze znów smarujesz długaśne posty;-) ja przeczytałam 2x ;-):happy:

Wracam do łożka. Jak juz wstane, to jak sobie obiecałam, nie bede sie martwić.:tak:
 
dzień doberek Dziewuszki!!!!
widzę, że mam jeszcze 6 minut do sikania naszej kok.o...ja już siknęłam....kto jeszcze miał być????
a jaki sen miałam....obudziłam się na godzinkę przed "godziną zero":-D stwierdziłam, że jeszcze mi się nie chce siku i zasnełam, miałam piękny sen...śniło mi się II krechy na teście, ale miałam jakiś kosmiczny test, tyle było na nim jakiś okienek testowych, że nie wiedziałam w który patrzeć, bo w każdym były jakieś kreski...no i poszłam z tym do jakiejś łazienki:confused: i tam jakiś wstrętny babsztyl stwierdził,że ona wie jak to odczytać i wsadziła ten test pod bieżącą wodę:szok::wściekła/y: no i spłukała moje piekne II grube krechy!!!!!!!!:wściekła/y:
aaaaaa ja tu pisze o pierdołach..a Wy na prawdziwy wynik czekacie....ok, moment, mam jeszcze 2 minuty!!!:-D
muma, dzięki za zerknięcie na wyniki. Mówisz, że rewelacja?!!!! no to jak Ty tak mówisz, to musi tak być:-D dzięki!!!!!
dobra, jest już 8 pol.czasu więc mogę pisać....otóż u mnie I piękna krecha!!!!!
czekamy na kok.o!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
czesc babeczki:happy:

u mnie niestety jedna tłusta krecha i ani cienia drugiej :-(
I do tego temp.spadła o 2 krechy(jeszcze jest na wysokich...ale chyba niedługo )
no dawno się tak nie rozczarowałam.. szkoda słów:-( heh..

bionda ciesze sie ze znów smarujesz długaśne posty;-) ja przeczytałam 2x ;-):happy:

Wracam do łożka. Jak juz wstane, to jak sobie obiecałam, nie bede sie martwić.:tak:
oooo....szkoda....może jeszcze za wcześnie....???? nie smuć się:no: będzie dobrze!!!!!
 
Ani@k - mojej teściowej się w głowie pierniczy na starość i owszem gdyby wracała to ja bym nie chciała z nią mieszkać , ona raczej by chciała ze mną - miała by służącą do gotowania, sprzątania i wożenia jej autem wszędzie bo tak było gdy przyjeżdżała na urlopy :no:
czy wraca i kiedy to tego nawet święty turecki nie wie bo ona ciągle mówi co innego ? wczoraj zadzwoniła do mojego i nagadała mu głupot całkiem innych niż mi , M twierdzi że ona nie przyjedzie bo nie będzie miała z czego tu żyć a i jest jeden malutki kłopot - tu w tym domu jeszcze mieszka jej teściowa z która się nie cierpią :-D

bionda
- a i owszem że uciekniemy , nie jestem przywiązana do tego miejsca i właściwie siedzę tu ciągle sama , pracy tu nie ma dla mnie, mówiłam do M żeby szukał mieszkania i stałej pracy tam gdzie teraz jest


ja mam propozycje - przestańmy robić testy ciążowe
 
Ostatnia edycja:
ja jestem pierwsza ;) nie robie, piernicze! i tak mnie juz zaczyna brzuch @owo bolec.. wiec kolejny miesiac nic z tego pewnie.
mam 24dc, jeszcze dwa dni i pewnie wszystko sie wyjasni. No ale tak jak mowie, brzuch mnie boli, kawa smakuje jak cholera, wiec ...
 
cześć dziewczyny,
podczytuję codziennie i trzymam mocno kciuki za te z Was, które się starają i te, które odpuściły:)
Fasol daje się we znaki, ciągle śpiąca jestem, jakbym chciała na zwolnienie
pozdrawiam Was słonecznie
nasz plan na dziś- ZOO
 
reklama
lumina, ja bym nawet była za...ale pewnie i tak nie wytrzymam, a po drugie, to ja musialam zrobić, lekarz mi kazał. Czułam, że nic z tego, no przecież my znamy nasze organizmy, wszelkie znaki na ziemi i niebie mówią, że niedługo @ będzie, ale i tak zrobiłam, żeby mnie lekarz nie ochrzanił. Tak więc ja się niestety nie dopisuję do Twojej propozycji:no:;-)
bionda...czyżbyś próbowała pobić mnie w długości postów????:baffled::-D to co? zawody??? hehehe
alex, nie możesz wziąć zwolnienia? jak jesteś taka senna, to pewnie i tak mały pożytek z Ciebie w pracy, to po co się męczyć? no chyba, że nie masz możliwości...a douczcie mnie...czy przez całą ciąże jest tak z tym spaniem??? matko....jak tak, to nic innego nie zostaje, jak tylko walnąć się spać w pierwszym miesiącu i obudzić się na poród:-) albo i to przespać:-D
brzózka...nie złamałaś się z testem!!! podziwiam!!!! no ale wiesz....do @ jesteś w ciąży!!!
A ja po swoim teście kompletnie nie poczułam rozczarowania ani nic takiego...chyba od początku tego cyklu czułam, że nic z tego, wyczytałam to z wypowiedzi lekarza...że niby można się starać...ale ten pęcherzyk za mały, progesteronu jak na lekarstwo, endometrium malutkie...no i cały czas miałam w głowie badanie mojego eMa, a jak dobre wyniki będą, to mnie wspomogą lekami i wtedy się uda!!!! boję się, że jak przez ten cykl pozażywam to co trzeba ( o ile coś już dostanę- innej opcji nie biorę pod uwagę) i nic się nie uda, to dopiero będzie rozczarowanie...Pytałam kiedyś czy się nie orientujecie po jakim czasie przyjmowania leków hormony się poprawiają? ale nikt mi nie odpowiedział, to pewnie nie wiecie...popytam dziś lekarza, tylko muszę sobie zapisać, bo jak sie gościu rozgada, to sobie wszystko zapomnę:-)
Dobra, na mnie pora, idę pod prysznic;-) zdam relację po wizycie, chyba że wybędę w plener, bo tutaj dziś mamy 20st.C!!!!!:tak:Miłej soboty Dziewuszki!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry