bionda
Fanka BB :)
Oj Babolce
widzę, że jutro z rańca międzynarodowe sikanie
. Życzę Wam samych tłustych, grubych i praśnych II kresek!!!. Ja zaglądnę po kawce czyli koło 14 bo to mój sobotni czas. Dziś jeszcze muszę pole zaorać i odhyśtać
więc pójdę spać nad ranem.
Katiuszka, no moje wielkie gratulacje dla Twojego eMa, zuch chłopak!!! Nie dość, że zniósł chłopaków w słoiczku to jeszcze wszyscy się w normie zmieścili
. Super! Teraz to chyba już tylko relaks i działanie na całego. Jutro doktorek napewno poradzi coś na te Twoje krnąbne cykle i jak się jeszcze ziółek Mumowych napijesz to strączek napewno zakiełkuje. Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i prace domowe lub plenerowe. Bo wiesz, wiosna jest
. A ja zaliczyłam po naszym gadaniu i przedmałżeński obowiązek i talerz spaghetti z pomidorkami, bazylią i mocarelką. Tak mnie Y wykończył, że z głodu spać nie mogłam i zjadłam obiadek o 4 rano
.
Zuzanka, ładnie się przypięłaś do tego kaloryfera
, gratuluję!!! Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił bo coś musi być na rzeczy wielkiego. Ja za chwilę znów @ przywitam a Ty się dalej trzymasz!!! Nie forsuj się już tak na tych treningach bo co za dużo to nie zdrowo. Mną dziś nerwa targa i robię małe zadymy w domu, przeszło mi jak mi Y czajnik wypucował i pyszną kolacyjkę zrobił. W innym wypadku nie wiem jak by się ten dzień skończył, pewnie w kronice kryminalnej
.
Bzzz, dzisiaj mi się śniłaś, że byłam u Ciebie, zresztą wszystkie byłyśmy i poszłyście ze mną do ginekologa. Niestety we śnie ginekolog miał dla mnie bardzo złe wieści, ale dzięki Bogu to tylko sen.
Kok.o, trzymam kciuki żeby tempka nie spadła, tak mi się wydaje, że już nie spadnie. A katarek to podobno jeden z objawów
. Ani@k ponoć też miała gila do pasa
. Teraz kochana już wyluzuj z treningami bo jak nie to tam do Ciebie wpadnę i Cię przytwierdzę do kaloryfera na 9 miesięcy
. Ale się uśmiałam nad Twoim kodem, niedość że sportsmenka jesteś to jescze kodami walisz. A Ty nie pracujesz dla AKTA?
AniOk, kciuki za Twoją wizytę , będzie dobrze na wizycie w poniedziałek
. Widzę, że Ciebie też męczą sny na kolei. Ja mam ciągle sny że jezdzę pociągami i przesiadam się z jednego do drugiego. Ja to sobię tłumaczę jako podświadomą chęć ucieczki przed czyms. U mnie te sny są nagminne
. Ostatnio mi się śniło, że urodziłam bliźnięta - chłopca i dziewczynkę, a jak zaniosłam je pokazać Y to się okazało że to 2 kotki
.
Muma, jak smakowła fasolowi ryżyk z kurczaczkiem i warzywkami? Nie cierpiał na wiatry po wczorajszej surówce sklepowej? Jestem też ciekawa czy już dałaś sobie odebrać ten firmowy komputer czy jeszcze go ściskasz. A tak na marginesie, czemu jeszcze eMa wysłałaś na badanie armi, czyżbyś o rodzeństwie dla Julki i Fasola myślała?
Kasia.natka, przepiękne te Twoje zakupy

. Pościel super!!! Dominisia nie da się pewnie wyciągnąć z łóżeczka. Już sobie wyobrażam Waszego bobaska
. Fajnie, że jesteście już na etapie kupowania wszystkiego. A ja jestem ciekawa jakich kremów używasz na brzuszek i ewentualne rozstępy. Ja niestety mam skłonności do rozstępów nawet bez ciąży więc jestem ciekawa jakie mazidła są najlepsze.
Lumina, no współczuję, że teściowa nadciąga
. Z tego co piszesz to przez telefon jest nie do zniesienia a co dopiero na żywca. Bierzcie nogi za pas i w las. Ja bym nawet sobie szałas postawiła żeby tylko nikt mi morałów nie prawił. Kuruj się kochana na przyjazd eMa i wyciśnij z niego wszystkie soki!
Kasica, ja niestety nic nie wiem na temat sztucznych zapłodnień
. Jestem tu jedną z najstarszych ale za póżno się ocknęłam i jeszcze wmawiam sobie, że naturalnie mi się uda. Trzymam kciuki za Was, żobaczysz że uda się bez wspomagania.
Brzózka, Ty tez sikasz?
Alex, co u Ciebie?
Dziewczyny, dawajcie jutro znak, kazda po kolei jak tam sikacze działają. Już mi się paznokcie wbijają w skórę
. Ale fajnie by było
, wszystkie by rodziły prawie w jednym czasie.
Ja dziś znów przyłapałam gluta. I to chyba jakas ironia losu, że ten glut sobie ze mną pogrywa bo przecież ja dałam sobie na luzik w tym miesiącu. Muszę psychicznie odpocząć bo mi na mózg ostatnio poszło
.
Jutro idę na imprezkę urodzinową, 40 kolezanki. Wyobrażcie sobie, że jeszcze nie ma faceta i wcale się nie przejmuje, że na dziecko będzie za stara
. No ale to Włoszka
- one na wszystko mają czas bo są wiecznie piękne i młode. Oj będzie się jutro mojito lało!!!!!!!!
widzę, że jutro z rańca międzynarodowe sikanie
. Życzę Wam samych tłustych, grubych i praśnych II kresek!!!. Ja zaglądnę po kawce czyli koło 14 bo to mój sobotni czas. Dziś jeszcze muszę pole zaorać i odhyśtać
więc pójdę spać nad ranem.Katiuszka, no moje wielkie gratulacje dla Twojego eMa, zuch chłopak!!! Nie dość, że zniósł chłopaków w słoiczku to jeszcze wszyscy się w normie zmieścili
. Super! Teraz to chyba już tylko relaks i działanie na całego. Jutro doktorek napewno poradzi coś na te Twoje krnąbne cykle i jak się jeszcze ziółek Mumowych napijesz to strączek napewno zakiełkuje. Trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę i prace domowe lub plenerowe. Bo wiesz, wiosna jest
. A ja zaliczyłam po naszym gadaniu i przedmałżeński obowiązek i talerz spaghetti z pomidorkami, bazylią i mocarelką. Tak mnie Y wykończył, że z głodu spać nie mogłam i zjadłam obiadek o 4 rano
.Zuzanka, ładnie się przypięłaś do tego kaloryfera
, gratuluję!!! Trzymam za Ciebie kciuki z całych sił bo coś musi być na rzeczy wielkiego. Ja za chwilę znów @ przywitam a Ty się dalej trzymasz!!! Nie forsuj się już tak na tych treningach bo co za dużo to nie zdrowo. Mną dziś nerwa targa i robię małe zadymy w domu, przeszło mi jak mi Y czajnik wypucował i pyszną kolacyjkę zrobił. W innym wypadku nie wiem jak by się ten dzień skończył, pewnie w kronice kryminalnej
.Bzzz, dzisiaj mi się śniłaś, że byłam u Ciebie, zresztą wszystkie byłyśmy i poszłyście ze mną do ginekologa. Niestety we śnie ginekolog miał dla mnie bardzo złe wieści, ale dzięki Bogu to tylko sen.
Kok.o, trzymam kciuki żeby tempka nie spadła, tak mi się wydaje, że już nie spadnie. A katarek to podobno jeden z objawów
. Ani@k ponoć też miała gila do pasa
. Teraz kochana już wyluzuj z treningami bo jak nie to tam do Ciebie wpadnę i Cię przytwierdzę do kaloryfera na 9 miesięcy
. Ale się uśmiałam nad Twoim kodem, niedość że sportsmenka jesteś to jescze kodami walisz. A Ty nie pracujesz dla AKTA?AniOk, kciuki za Twoją wizytę , będzie dobrze na wizycie w poniedziałek
. Widzę, że Ciebie też męczą sny na kolei. Ja mam ciągle sny że jezdzę pociągami i przesiadam się z jednego do drugiego. Ja to sobię tłumaczę jako podświadomą chęć ucieczki przed czyms. U mnie te sny są nagminne
. Ostatnio mi się śniło, że urodziłam bliźnięta - chłopca i dziewczynkę, a jak zaniosłam je pokazać Y to się okazało że to 2 kotki
. Muma, jak smakowła fasolowi ryżyk z kurczaczkiem i warzywkami? Nie cierpiał na wiatry po wczorajszej surówce sklepowej? Jestem też ciekawa czy już dałaś sobie odebrać ten firmowy komputer czy jeszcze go ściskasz. A tak na marginesie, czemu jeszcze eMa wysłałaś na badanie armi, czyżbyś o rodzeństwie dla Julki i Fasola myślała?
Kasia.natka, przepiękne te Twoje zakupy


. Pościel super!!! Dominisia nie da się pewnie wyciągnąć z łóżeczka. Już sobie wyobrażam Waszego bobaska
. Fajnie, że jesteście już na etapie kupowania wszystkiego. A ja jestem ciekawa jakich kremów używasz na brzuszek i ewentualne rozstępy. Ja niestety mam skłonności do rozstępów nawet bez ciąży więc jestem ciekawa jakie mazidła są najlepsze.Lumina, no współczuję, że teściowa nadciąga
. Z tego co piszesz to przez telefon jest nie do zniesienia a co dopiero na żywca. Bierzcie nogi za pas i w las. Ja bym nawet sobie szałas postawiła żeby tylko nikt mi morałów nie prawił. Kuruj się kochana na przyjazd eMa i wyciśnij z niego wszystkie soki!Kasica, ja niestety nic nie wiem na temat sztucznych zapłodnień
. Jestem tu jedną z najstarszych ale za póżno się ocknęłam i jeszcze wmawiam sobie, że naturalnie mi się uda. Trzymam kciuki za Was, żobaczysz że uda się bez wspomagania.Brzózka, Ty tez sikasz?
Alex, co u Ciebie?
Dziewczyny, dawajcie jutro znak, kazda po kolei jak tam sikacze działają. Już mi się paznokcie wbijają w skórę
. Ale fajnie by było
, wszystkie by rodziły prawie w jednym czasie.Ja dziś znów przyłapałam gluta. I to chyba jakas ironia losu, że ten glut sobie ze mną pogrywa bo przecież ja dałam sobie na luzik w tym miesiącu. Muszę psychicznie odpocząć bo mi na mózg ostatnio poszło
.Jutro idę na imprezkę urodzinową, 40 kolezanki. Wyobrażcie sobie, że jeszcze nie ma faceta i wcale się nie przejmuje, że na dziecko będzie za stara
. No ale to Włoszka
- one na wszystko mają czas bo są wiecznie piękne i młode. Oj będzie się jutro mojito lało!!!!!!!!
. I komu się będzie chciało taki długi post czytać.
jest trochę racji w tym co napisałaś choć nie mogę powiedzieć że nikt się mną nie interesuje ale ja sama zauważam że łatwiej mi teraz sprawić przykrość i że potrzebuje więcej uwagi, zainteresowania, akceptacji od najbliższych...no i mam tyle na głowie, tak jak piszesz - zdrowie Niuni, wyprawka, remont, kasa, poród, dolegliwości a do tego jeszcze sama sobie dokładam myśleniem i obawami typu jak to będzie, czy sobie poradzę, czy moje małżeństwo na tym nie ucierpi itd. itd. itd....i do tego jeszcze ciągłe rozkojarzenie...
i tam jakiś wstrętny babsztyl stwierdził,że ona wie jak to odczytać i wsadziła ten test pod bieżącą wodę
no i spłukała moje piekne II grube krechy!!!!!!!!