reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

zuzanko no to widzę że twoja siostra miała to co ja :tak: to chyba taka głęboka potrzeba akceptacji
bionda no z tą oliwką to jest trochę prawdy bo na pewno część zostaje na skórze i zatyka pory ale nie można jej zarzucić że nie natłuszcza skóry a to jest najistotniejsze w przeciwdziałaniu rozstępom, ja generalnie jestem zadowolona i na swoim przykładzie mogę polecić
na relacje i moje opinie o artykułach dla dzieci które osobiście przetestuje wszystkie możecie liczyć
 
reklama
cześć dziewczyny

kasia.natka .... a jeśli chodzi o nie zauważanie to moja siostra kiedyś miała akcję w ciąży ja jej nie zauważam tylko drugą siostrę cały czas faworyzuje (też była w ciąży) i też wiecznie beczała ,może coś w tym jest ,ale pamiętaj ,że jesteś z Nami od początku i jesteście NASZE :-):tak::-D

zuzanko no to widzę że twoja siostra miała to co ja :tak: to chyba taka głęboka potrzeba akceptacji

o matko... co te hormony robią z człowiekiem :baffled: :szok:

:-p

A co rozstępów to ja gdzies tam wyczytałam, ze to są skłonności dziedziczne. Jeśli się ich nie ma, to rozstępy i tak się nie pojawią. Natomiast jak ma się to w genach, to zadne oliwki, kremy i inne cuda nie pomogą. Mozna tylko sobie zminimalizować szkody przez to wcieranie wszelkich cudów.:happy:
Nie wiem ile w tym prawdy... no ale masażyk brzuszka wykonany prze eMa - bezcenny ;-):-)


Tak na serio, trzymajcie się kochane, następny cykl będzie już ten strzelony.
Ja wstałam wcześniej ale Y mnie dorwał i dopiero teraz mogłam poczytać :crazy:.

bionda kurcze, sprzedałaś <><><><> swojemu Y??? :-D To o której wstałaś, ze dopiero o 14 wypuścił Cie z łóżka (czy tam z blatu kuchennego)?? :-D
 
Ostatnia edycja:
witajcie Dziewuszki wieczorową porą:)
jak będę pisać coś nieskładnie, to wybaczcie, bo jestem po drinkach:happy: i trochę mi wesoło:-D
Zaczynając od odpowiedzi na Wasze posty...to na razie ja ze swoim ostatnim 48 dniowym cyklem wybiłam się na pierwsze miejsce, dziś mam 34dc, ale za chwilę czuję że @ będzie. Ale zobaczymy...przydałoby się, żeby zaraz przyszła, bo od 3 dnia cyklu mam brać Clomid na stymulację pęcherzyków, potem znowu zrobić badania progesteronu, to w 22dc i za 4 dni powtórka.
Lekarz mnie ostrzegał, że będą mnie jajniki bolały, że to normalne...miałyście takie coś??? to pytanie do dziewczyn, które zażywały ten lek...A jak spojrzał na wyniki mojego eMa, to się uśmiechnął i powiedział, że "mógłby zapylić całą Anglię":-D ot! cały mój ginek!!!!no i dodał, że dawno nie widział, tak dobrych wyników!!!! czyli potwierdzam wszem i wobec, że Muma może doktorat robić ze znajomości zołnierzyków:-D Tak więc plan na najbliższy miesiąc, to czekać na @, potem przez 5 dni Clomid, na końcu cyklu dwa razy zrobiś progesteron. I w razie gdyby się nie udało, umówić się na wizyte. Zobaczymy co to będzie!!!!
A w Londynie dziś piekna pogoda, po wizycie, pojechałam do kolezanki na kawkę i tak się rozkręciło, że był grill i drineczki i tak mi się zeszło od 13, do prawie 20stej. Mój eM mówi, że mnie puścić na chwilę, po cały dzień mnie nie ma:szok::-D ale przynajmniej miło spędziłam dzień na świeżym powietrzu. A teraz cos mnie senność zmogła i chyba idę zaraz spać..no w końcu wstałam na poranne testowanie, nie?!:-)
Gdybym już dziś sie nie pojawiła, to miłego sobotniego wieczorka życzę i do jutra Babeczki!!!!!!
 
katiuszka baaaardzo sie ciesze, ze wizyta udana, i afterparty też ;-):-D:-D
hihihi no to eM duuuumny musi być co? ;-):-D Dobrze, masz plan, dopalacze dla jajników, więc wszystko sie uda! :tak:
pozdro :-)

a, moze pobije Twój rekord w długości cyklu... sie zobaczy :-) ścigamy sie?! :-D
 
jak już urodzę to wam powiem czy udało mi się uniknąć rozstępów bo póki co to jeszcze ponad 2 m-ce przede mną więc wszystko może się zdarzyć :crazy:
a co do tego smarowanka i masowanka przez mężusia to chyba cała nasza trójka to uwielbia bo oni się tak super bawią przy tym, pukają do siebie, ganiają się itp. :-D
 
no i nie mogę!!! znowu tu jestem!!! ale mnie wessało to forum!!!!:tak:
kok.o ja się nie ścigam, mogę oddać Ci moje nieszczęsne pierwsze miejsce, ja tam nie chcę mieć najdłuższych cyklów:baffled: mnie jest @ potrzebna na gwałt:-D dosłownie i w przenośni:-D
kasia.natka...fajnie tak, jak Twój M. taki zaangażowany we wszystko związane z dzidzią. Mój tez mówi, że będzie mnie osłuchiwał, opukiwał, no a że będzie mówił do brzucha to już obowiązkowo:-) no ale zobaczymy...a co do rozstępów, to ja już coś tam kiedyś stosowałam, jakiś krem specjalnie dla kobiet w ciąży, właśnie taki antyrozstępowy. Ale niewiele działał, a ja przeciez nawet w ciąży wtedy nie byłam, po prostu za duży miałam skok wagi i mi się skóra nacągnęła za szybko i zaczęły mi się pojawiać, małe, bo małe...no ale się zaczęły już wtedy robić, dlatego myślę, że jak już będę kiedyś w tej ciąży, to mnie to dotknie jak nic! no ale trudno...będę się martwić wtedy...albo to oleję:tak:
no dobra...teraz to już naprawdę idę spać hehheehe
 
Witajcie wieczorowo..
Chyba zostałam na polu bitwy sama więc sobie napiszę sama do siebie..
Po pierwsze Kok.o i Katiuszka no cholera te testy to rzeczywiście jakieś chińskie:crazy:.. i w dodatku podróby.. moze podeślę jakieś z karaibów??? Ostatnio, fakt ze we wrześniu wyszedł z II krechami..:wściekła/y:
Po drugie cholerna małpa jeszcze nie przylazła..
Muma czy moze być tak że test oszukuje??? Bo mi się wydaje ze jak nie ma @ to.. :zawstydzona/y: ehhh
Kiedy o 8 przeczytałam że jedna krecha.. aż mnie zatkało.. :wściekła/y:
Wpłynęlo to jakoś na cały mój dzien.. nie wiedziałam co napisać i jak dać pocieszenie.. :-(
Przyłączam się do apelu Luminy zeby nie robić testów.. i myślę że wirtualne fluidki też nie działają.. więc od dziś nie będę o nie prosić zafasolkowanych :-(
Uuuuuuuuuu ale mnie wzięło!!! :szok:

Kasia.natka gdy moja serdeczna koleżanka 12 lat temu była w ciąży z pierwszą córeczką, mieszkała sama z mężem który pracował na pogotowiu. Jej mama mieszkała za granicą, teściowa w innym mieście. Pamiętam jak spytałam ją czy się nie boi i czy da radę sama. Odpowiedziała mi wtedy że wierzy w instynkt macierzyński i że każda kobieta która stanie się mamą daje radę. Tak jak zwierzęta. Też nie mają nikogo do pomocy a rodzą i opiekują się maleństwami. Obecnie ma 3 śliczne córeczki, myślą o synku.. z tym, że "nic na siłę". O macierzyństwie teraz wie tyle co niejedna położna ;-) Mieszka pod Londynem i zamierza zostać "doula" czyli zamierza "matkować" matce..
Do rzeczy.. wiem że świetnie sobie poradzisz z wszystkimi trudnościami.. mając wsparcie eMa (bo przecież jak dobrze pamiętam to on będzie wstawał do Misi) będziesz wspaniałą Mamusią :tak: a gdyby wykańczały Cię nieprzespane noce to zapraszam do mnie.. ja wcześnie wstaję i późno się kładę - razem damy radę ;-)
A rozstępami się nie martw.. eM masuje to nie ma prawa nic wyskoczyć, nawet w chwili porodu!!!
Lumina z jednej strony dobrze ze teściowa chce wrócić.. będzie okazja do głębszej mobilizacji w przeprowadzce.. może do Twojej mamy?? Jeżeli oczywiście wchodziło by to w grę..
Bionda już myślałam ze do Argentyny wyjechałas na wczasy.. ale widzę że Igrek wziął się po przeziębienu do pracy ;-) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Muma a Ty się oszczędzaj!!! Prace ogrodowe???? Zakupy???? Przecież Twoim zadaniem teraz jest "leżeć i pachnieć"!!!!
Brzózka pamiętam jak Muma wmawiała sobie ze @ przyjdzie i póxniej test z II krechami pokazała.. wiem, wiem.. znasz swój organizm.. ale skoro @ jeszcze nie ma???

No właśnie dziewczynki - dopóki @ nie ma - to wiecie o co chodzi!!!!!
Zuzanka Bzzzz jeszcze większego bzika na punkcie "perfekcyjnej pani domu" ma???? Do tej pory Ty byłaś moim nr 1!!!
Bzzzz poopowiadaj jak wygląda wiosna w bieszczadach, plis!!!!

Dobra bo mi zaraz wszystko się skasuje.. na dziś koniec filozofii...
Do jutra babeczki!!!!
 
katiuszka - jest plan i będzie super :tak::-):-) Bardzo się cieszę, że teraz już ładnie pod kontrolą przystojnego pana doktora nam tu zafasolkujesz :tak: A kto wie, może to wcale nie będzie potrzebne ?? :happy2::happy2: &&&&&&&&
Ani@k -prace ogrodowe to lightowe grabienie trawnika i sprzątanie psiej budy, ja to po prostu lubię, wszystko robimy w trójkę i w słoneczku jest po prostu miło :tak::tak: A zakupy też musimy robić żeby było co wsuwać :-D
Wiem,że może być różnie.. ale tak tylko pachnieć to bym nie umiała :rofl2::happy: Wiem też co będzie później tzn na pewno jakieś rozstępy, nocne zombie w dziecinnym pokoju, bolące od pokarmu (.)(.), ząbkowanie ale tak już się nie mogę tego doczekać, że muszę cokolwiek robić :happy2::happy2:
A ty masz już za 2 dni wizytę , ale czas leci - mam nadzieję, że zaraz po wizycie zaczniecie działać i nie mam wątpliwości, że uda się szybciutko :tak:
A z tymi testami to wiesz jak to jest.. :-p:-)

Aaaa i nie zapomnijcie o zmianie czasu !!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wytrawne winko mi pomogło chyba wyhodować jakiegoś .. glucika :szok::-) temp. jeszcze utrzymuje się na niskim poziomie.. bóli owu. jeszcze nie było.. więc jak wizyta będzie na + to spokojnie już chodzić nie będę :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry