Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja wiem, że nikt mojego nie zmusza, ale tamten tez nie musi go wołać za każdym razem jak go zobaczy. No ale zawsze jakoś tak zeszło, że nie poszłam...Aż wczoraj, pech dla nich, ze wychyliłam się przed okno i zobaczyłam jak murzyn woła mojego i pokazuje mu na górę, żeby być cicho, bo może nie usłyszę, a oni się napiją. O jak mnie nerwa wzięła!!!! to chyba też przez te hormony...w każdym razie zleciałam na dół jak burza, wpadłam do niego do domu z takim krzykiem, swojego po łebie, murzynowi wydarłam się jakie wyzwiska i przekleństwa znałam po angielsku, prawie, że zbladł
w powrotnej drodze tak waliłam wszystkimi drzwiami, że tylko patrzyłam, jak będą szyby lecieć. Chyba dobrze mi to zrobiło, bo wcześniej w takich akcjach, zawsze mi było przykro, smutno, pochlipałam sobie...a teraz nie!!! wydarłam się ile wlezie, potrzeskałam drzwiami i jak wróciłam całkiem dobrze się czułam....yyyy tylko zgłodniałam
zrobiłam sobie 5 wielkich kanapek z pomidorem i poszłam spać. A dziś od rana w pracy, po pracy pojechałam na zakupy ciuchowe, bo coś mi ciasnawo się robi, po zakupach do szwagierki i około 22 wróciłam do domu. Mój śpi, albo udaje...mam go daleko....Jutro tez po pracy wybywam z kolezanką do chińskiej restauracji. Tak więc u mnie ciche dni...
ja wiem , ale mi się już zaczyna @ (mam małe plamienie,brzuch boli ) ... no nic - widocznie tak miało być , zresztą nie mogę się jakoś tak strasznie nastawiać bo ja mam tylko 1% szans tak statystycznie ... więc... sama rozumiesz ....Jak mi się uda to będzie właśnie taki cud
A ja jeszcze mam dżem wiśniowy w planie dzisiaj ... na razie![]()
Ciociu Ani@k - jako, że nowych fot nie mamy, wyślę Ci zaraz mmsa cobyś nie zapomniała o Cudzie i cobyś nas odwiedziła niebawem
wyobraźcie sobie dziewczynki, że Cud ma pierwszego prawdziwego kumpla z podwórka - sam się zaprzyjaźniał, sam się umawia na kolejne piaskownicowe eskapady, sami spiskują "w kryjówce pod zjeżdżalnią", jak to mawia moje dziecię, a ja rozczulam się na każdym kroku jak na niego patrzę
nie byłam w stanie Ci Alex___ odpisać..
nie miałam tak nigdy:-( a wczorajszy mms.. odlot!!!! zupełny odlot :******** (dla Cuda ;-))
(ach ten Blondas, no!)
dziewczyny normalnie mnie jakiś dołek dopada ... masakra jakaś ...przepraszam , postaram się nie przysmucać ... ech - ciężkie to wszystko do opanowania ...
chyba wogóle Cię w takim amoku nie widział;-):-).. teraz z szacunkiem bedzie się odnosił.. albo się bidny przeprowadzi;-)
tak to jest jak gadam, gadam, gadam.. i się zastanawiam






zobaczysz zdrowego fikajacego bobasa :-) (heh ale rozumiem te stresy, jakos nie da sie chyba nie stresować przed tymi badaniami...
)
(no bo nic nie czuje, nic mi nie dolega, brzucha wlasciwie nie mam...) i kurde nie wiem czy wszystko w porzadku
I jak ja ten tydzien przetrwam?? eM juz mi mowi, ze mam schize
I tak jak Muma- powinnam miec usg co tydzien chyba
a ja mysle, ze dobrze,ze kolesiowi nawrzucałaś
Tylko powiedz, czy eMowi tak dosłownie dałaś przez łeb przy ludziach??
no bo wiesz...uraziłas meską dumę...
