Ani@k
Fanka BB :)
A propo schizowania- ja mam dopiero w czwartek wizyte u gina a juz sobie teraz wyobrazam niestworzone rzeczy(no bo nic nie czuje, nic mi nie dolega, brzucha wlasciwie nie mam...) i kurde nie wiem czy wszystko w porzadku
I jak ja ten tydzien przetrwam?? eM juz mi mowi, ze mam schize
I tak jak Muma- powinnam miec usg co tydzien chyba
![]()
Kok.o!!!! a mnie się wydawało że jesteś osobą o mocnych nerwach!!!! Jestem jak najbardziej z Twoim eMem!!!! 'coś' zaczniesz czuć w około 18 tc (w niektórych przypadkach nawet po 20 tc).. teraz Groszek sobie spokojnie siedzi, ćwiczy i obserwuje.. wierz mi nerwy nic nie dadzą.. a ja mądrzejsza na temat sytuacji stresogennych wiem jakie mogą miec one skutki - bo jak się u mnie nie uspokoi to chyba wyląduję w domu wariatów.. a wcale tego bym nie chciała..
[za tydzień o tej porze porozmawiamy;-)] Ani@k-przykro mi, ze @przylazla jednak. Idz do gina i niech Ci zleci w 3dc. badania hormonow:FSH, LH, testosteron itd, estradiol, i ten Anti-Müller hormon plus TSH. Moze masz rozregulowane hormony? potem USG-kontrola rozwoju pecherzyka, picie ziolek, chystanie eMa i musi wpasc fasolka!!! Musi. Aha, i jeszcze test owulacyjny.
Czytalam w ksiazce medycznej ze ta niedomoga lutelna jest wynikiem niewlasciwego dojrzewania pecherzykow, a nie ze progesteron jest za niski, ktory wytwarzany jest przez cialko zolte.
Wiec wazne, aby monitorowac rozwoj pecherzyka czy tez pecherzykow.
już chyba zaczynam sie bać..
wdeeeeeeech wyyyyyydech...

(no bo nic nie czuje, nic mi nie dolega, brzucha wlasciwie nie mam...) i kurde nie wiem czy wszystko w porzadku
I jak ja ten tydzien przetrwam?? eM juz mi mowi, ze mam schize


Ale skoro Ci ulżyło, to dobrze zrobiłaś !! 


