vonka
mama Kubusia
Musiałam wrócić....Do Ciebie Wikka.
Nie smuć się, tak naprawdę to w żadnym związku nie jest wyłącznie miodkowo. U nas też bywało różnie ( dwa lwy) portafimy potrząsać grzywami a jakże. Wiem ze swojego doświadczenia, że jak się człowiek wyciszy to patrzy na wszystko trzeźwym okiem. Poza tym nawet chłopy są reformowalne, więc życzę Ci Kochana żeby ten Twój czym prędzej się pokajał, a wtedy się zastanowisz czy mu wybaczysz i zapomnisz...czy tylko wybaczysz.
Buźka dla Ciebie

Nie smuć się, tak naprawdę to w żadnym związku nie jest wyłącznie miodkowo. U nas też bywało różnie ( dwa lwy) portafimy potrząsać grzywami a jakże. Wiem ze swojego doświadczenia, że jak się człowiek wyciszy to patrzy na wszystko trzeźwym okiem. Poza tym nawet chłopy są reformowalne, więc życzę Ci Kochana żeby ten Twój czym prędzej się pokajał, a wtedy się zastanowisz czy mu wybaczysz i zapomnisz...czy tylko wybaczysz.
Buźka dla Ciebie

. czyżby Kazimierz okazał się wielką kichą
Będę tu dziś wpadać co jakiś czas.