reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

reklama
hej Dziewczyny!!!
oj coś pustawo dzisiaj...nagadałyście się wczoraj, to dziś cisza;-)
A kok.o to co tak ostatnio rzadko wpada? zapracowana? a wieczorami pewnie pomyka z kijkami:-)
Muma fajnie, że dajesz znać że się trzymacie jeszcze razem:tak: jak tylko możesz to leż, nic nie rób, nabieraj sił jak już Oluś będzie z Wami, a to już niedługo Kochana...niedługo!!!
A mnie SKS się coś kojarzy z zajęciami sportowymi po lekcjach...:confused: było coś takiego??? czy mnie się coś pochrzaniło...a Szkolna Kasa Oszczędności to chyba było SKO...:-p
zuzanka a napij się winka, byle nie za dużo, bo jak pęchol pękł i fasolka się zagnieżdża, to nie ma co jej winkiem poić. A miśki super pomysł, jak się tak napatrzysz...napatrzysz...to sobie wypatrzysz!!!!
ani@k tak, tak na "staraczkach na wyspach" wysyp fasolek, ale dlaczego nasze staraczki miałyby czekać na swoją kolej czyli na zimę?;-)nie ma na co czekać, tylko brać się za Emów i na żyrandole heja!!!!:-D
Idę poszukać coś słodkiego:-)
 
katiuszka też tak myślę z winkiem,ale nie chce też dać się zwariować ;-)
a co do Miśków to ja od 2 lat kupuje misie z tvn :tak:dla swojej pociechy:zawstydzona/y: a słodkości to ja ostatnio pochłaniam jak opętana:szok::szok::szok:
 
Hahha Katiuszka faktycznie SKO, widac, ze ja mam jakis ucisk na mozg!:-D:-D i byl faktycznie szkolny klub sportowy po lekcjach hahaha, tak jak wszelakiego rodzaju kolka (ja chodzilam na teatralne).

Zuzanka zamiast slodkiego jedz marchewke:tak:tez slodka ale chyba zdrowsza.

Wiecie co godzine temu mielismy spotkanie z adwokatem, bo mamy taka zalegla sprawe (nie pamietam czy wam cos pisalam) w kazdym razie od maja nie bylismy od niego i nam zadzonil, ze dzis spotkanie. W kazdym razie oczywiscie sie denerwowalam tym wszystkim, co nam powie i w ogole. Gattino wariowal przez caly czas, czyli widac z tego, ze to najprawdziwsza prawda, ze jak mama sie denerwuje to dzidziak tez:-(
 
ha!!! to jednak miałam rację z tym SKO:-) nie wszystko wywiało mi z pamięci:-D
A nasze maluchy napewno odbierają nasze emocje, ale podobno są na tyle "mądre", że jak mamy w czasie ciąży miały cięzki czas, np. przez te głupie testy Pappa, były nerwy i płacze, to później dzieciaczki rodziły się nad wyraz spokojne. Tak jakby chciały wynagrodzić mamom ten stres podczas ciąży...Tak czytałam na forum o przezierności karkowej. Dziewczyny pisały na swoich przykładach. Może coś w tym jest...:confused:
zuzanka pewnie, nia ma co wariować. Lampka winka nie zaszkodzi, ja pamiętam, że jak zaciążyłam, a nie wiedziałam jeszcze, to też wypiłam taką lampeczkę. Później już nic, wiadomo...A te misie z TVN-u są przekochane!!!!
yyy coś mnie kłuje pod żebrami z prawej strony...co tam jest??? zjadłam barszcz ukraiński, miałam przekąsić coś sładkiego, ale nie zdażyłam, bo mnie zaczęło kłuć...:wściekła/y:
 
Gatto ale wszystko dobrze rozumiem ? i mam nadzieję oczywiście nie będzie powodów do zmartwień :tak:
kate ja pamiętam jak w pierwszą ciążę zaszłam i miałam same wesela ,chrzciny i komunie i nawet nie wiedziałam:no: wszystkie koleżanki i przyjaciółki mam co w ciążę pozachodziły nie wiedząc a imprezując :cool2:nie źle....
 
Gatto ale wszystko dobrze rozumiem ? i mam nadzieję oczywiście nie będzie powodów do zmartwień :tak:
kate ja pamiętam jak w pierwszą ciążę zaszłam i miałam same wesela ,chrzciny i komunie i nawet nie wiedziałam:no: wszystkie koleżanki i przyjaciółki mam co w ciążę pozachodziły nie wiedząc a imprezując :cool2:nie źle....

moje znajome to samo:tak: czyli....dziewuszki po winko do sklepu!!! myk!!! myk!!!:-D

Gatto no właśnie...wszystko dobrze z tą sprawą u adwokata??? nie przypominam sobie, żebyć coś kiedyś pisała na ten temat...:confused:
 
reklama
mój tez takiego miał:tak: chodził do przychodni rodzinnej na terapię antynikotynową. Trwała 6 tygodni, dawali mu plastry Nicorette, gumy do żucia, a na końcu tego papieroska. No i niby nie pali...zobaczymy do kiedy...bo to nie pierwszy raz jak rzucał. Twój eMek pali? czy próbuje rzucić?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry