reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

No to Vonko powiem Ci coś wcale nie na poprawę humoru:cool2:
czytałam ostatnio, że aby poprawić kobitom humor (względnie oczywiście:happy:) już nie wystarczają lustra wyszczuplające. Teraz firmy odzieżowe wszywają metki o zaniżonych numeracjach i raptem się okazuję, że przy bardzo pełnym "B" w biuście:laugh2: pasuje mi bluzka o numerze 36:-D:-D. I bez skrupułow zjadam batonika naiwniaczka:no::no:

Oczywiście,nie napisałam tego, żeby Cie zdołować;-)
 
reklama
No to Vonko powiem Ci coś wcale nie na poprawę humoru:cool2:
czytałam ostatnio, że aby poprawić kobitom humor (względnie oczywiście:happy:) już nie wystarczają lustra wyszczuplające. Teraz firmy odzieżowe wszywają metki o zaniżonych numeracjach i raptem się okazuję, że przy bardzo pełnym "B" w biuście:laugh2: pasuje mi bluzka o numerze 36:-D:-D. I bez skrupułow zjadam batonika naiwniaczka:no::no:

Oczywiście,nie napisałam tego, żeby Cie zdołować;-)
 
Sensi nie zdołowałaś mnie ani trochę.:-)
Ależ ja wiem, że tak jest...z lustrami...metkami...zaniżoną numeracją..:tak: :tak: ;-)
Przeciez tak naprawdę to człowiek jest szczęsliwy nie dlatego że wazy parę kilo mniej czy więcej. Najwazniejsze by akceptować siebie, swoje ciało. Rzecz jasna nie bezkrytycznie. Dlatego złoty środek to umiar we wszystkim. Zarówno w drakońskich dietach jak i w folgowaniu sobie.:laugh2:
 
Sensi nie zdołowałaś mnie ani trochę.:-)
Ależ ja wiem, że tak jest...z lustrami...metkami...zaniżoną numeracją..:tak: :tak: ;-)
Przeciez tak naprawdę to człowiek jest szczęsliwy nie dlatego że wazy parę kilo mniej czy więcej. Najwazniejsze by akceptować siebie, swoje ciało. Rzecz jasna nie bezkrytycznie. Dlatego złoty środek to umiar we wszystkim. Zarówno w drakońskich dietach jak i w folgowaniu sobie.:laugh2:
 
Ja lubię siebie taką jaka jestem;-) chociaż wad mi oczywiście nie brakuje;-)
Ale co tam! najważniejsze zdrowie! a jeśli od czasu do czasu ktośmnie jeszcze pochwali za to, żedobrze wyglądam, albo złapię na sobie wzrok jakiegoś mężczyzny, którego nie znam;-)to stwierdzam wtedy, żewszystko jest w normie.
Moja maksyma (którą powtarzam przy każdej nadarzającej się okazji) brzmi: zawsze znajdzie się taki, dla którego będę piękna i młoda:happy::happy:.
a propos podobania się:ostatnio zauważyłam,że jestem w typie panów po 50-tce:szok:
 
Ja lubię siebie taką jaka jestem;-) chociaż wad mi oczywiście nie brakuje;-)
Ale co tam! najważniejsze zdrowie! a jeśli od czasu do czasu ktośmnie jeszcze pochwali za to, żedobrze wyglądam, albo złapię na sobie wzrok jakiegoś mężczyzny, którego nie znam;-)to stwierdzam wtedy, żewszystko jest w normie.
Moja maksyma (którą powtarzam przy każdej nadarzającej się okazji) brzmi: zawsze znajdzie się taki, dla którego będę piękna i młoda:happy::happy:.
a propos podobania się:ostatnio zauważyłam,że jestem w typie panów po 50-tce:szok:
 
Może tym panom nic nie dolega:happy: a jest to objaw mego starzenia:happy:-i równolatkowie nie mają już na czym oka zawiesić, a dojrzali panowie lubią dojrzałe kobiety:happy:
ale mi się naplotło:-):-)
 
reklama
Może tym panom nic nie dolega:happy: a jest to objaw mego starzenia:happy:-i równolatkowie nie mają już na czym oka zawiesić, a dojrzali panowie lubią dojrzałe kobiety:happy:
ale mi się naplotło:-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry