Witam Was Panie,
Dzisiejszy dzień zaczęłam na biocenozie pochwy. Nie przepadam za tak porannymi przedstawieniami, no ale cóż...mus to mus.
u mnie monotonnie - R O B O T A ...od dwóch dni Mąż mi mówi, że "wygladam na zmeczoną", zgadza się, bo wszystko rzutuje na organizm.
Więc wczoraj kielich sie przelał, bombardowana mailami, zamknęłam z premedytacją laptopa. Świat się nie zawali. A ja potrzebuję odpoczynku, żeby być bardziej efektywna.
Weekend w Zakopanem chyba odpadnie, bo prognozy z każdym dniem są gorsze, więc automatycznie przesuwamy wyjazd na następny weekend, no chyba, że nagle okaże się, że niespodziewanie słońce rozgoni chmurki, więc spontanicznie wsiądziemy w samochód i krzykniemy witaj Zakopane.
Pod koniec miesiąca planujemy odwiedzić Łódź, bo oponki już mamy kupione i czekają na wymianę.
Takie mam zaległości, że nie wiem, której co napisać...Więc generalnie...
ani@k gratulację kolejnej rocznicy? który to raz świętujecie???
Aleksis trzymam w dalszym ciągu za Was kciuki, tak że jak piszę, to tylko wskazującymi palcami, bo reszta tworzy kciuk
katiuszka, a Ty miałaś biocenoze pochwy robioną? lub coś pokrewnego, że Ci coś takiego wyszło...czy symptomy poprowadziły do źródła??
Gatto korzystaj, wpoczywaj ile się da. Zrelaksowana mama = spokojny dzidziuś!!!
Muma, Ty masz naprawdę grzecznego Synka. Uściski dla Was.
Staraczki czuję że ta jesień będzie płodna, och płodna.....!!!
kasica ...kup mu multitoola Leathermana. Faceci takie bajery uwielbiają. Mój Mąż się z nim nie rozstaje

a zawsze można dokupić dodatkowe części (głowice, wkłady) na kolejne urodziny.
A i mała anegdota z weekendowych warsztatów z położną. Położna zapytana dlaczego nie jest wymagana grupa krwi ojca, dlaczego jej się nie sprawdza przy przyjmowaniu rodzącej na porodówkę (kobieta musi mieć oryginał lub kartę krwi zawsze przy sobie) odpowiedziała, "dlatego, że grupa krwi męża, może być inna od grupy krwi ojca". Więc żadna położna na słowo i zapewnienia nie wierzy!! ;-);-);-);-);-);-);-)