hej Kobietki!!!
Jestem, jak obiecałam...ale co mam której odpisać, to mnie zabijcie, ale nie pamiętam
Co sobie przypomnę, to będę dopisywać...
zuzanka przykro mi z powodu taty...no jeszcze to Ci potrzebne..ale coż poradzić? trzeba pomóc, zająć się...szkoda, że nasza służba zdrowia tak wygląda

moja babcia teraz tez miała przeboje, bo wysiadł jej kręgosłup i kolano, chyba stawowe sprawy...poszła do lekarza, zapisał jej masaże, jakies lasery itp...wszystko pięknie ładnie, ale pierwszy wolny termin na marzec!!!!

a one teraz chodzić nie może, a nie w marcu!!! co miałam zrobić...wysłałam kasę na prywatne zabiegi, bo co innego pozostało. Ale babcia wkurzona na maksa, bo nie po to co całe życie pracowała, płaciła składki, żeby teraz za opiekę medyczną płacić. Ehhh szkoda gadać...
A co do wizyty pani z OA...na pewno wszystko poszło dobrze. Teraz tylko czekać na telefon, że jest dzidziuś do pokochania!!!! trzeba uzbroić się w cierpliwość i napewno któregoś pięknego dnia zadzwonią
kok.o jak się czujesz? przeziebienie minęło? będziesz brała zwolnienie na kolejny tydzień? ojjj mnie by się chyba przydało, bo coś osłabłam dzisiaj
Muma taaa Ty się weź za mycie okien, a w połowie Olek Ci wypadnie

dej se kobito spokój!!! szykuj się na przyjęcie Młodego, żeby być piękną, wypoczętą mamusią, a nie uharowaną matką;-) no ciekawa jestem co to będzie jutro...wypakują Cię czy nie...będę podczytywać w telefonie, zeby znowu do domu nie gonić z brzucholem w rękach
alex współczuję przejść z babami z rejestracji!!! noo kto jak kto, ale ja coś wiem na ten temat...tutaj najgorsze są właśnie te baby, nawet jak dzownisz i mówisz, że chcesz się umówić do lekarza, to się wypytują a co dolega, jaki probelm itp. jak sie wszystkiego dopyta to dopiero wtedy ona!!!! decyduje, czy cie lekarz przyjmie czy nie

lekarze i dalszy personel już są spoko, a te święte krowy myślą, że są najważniejsze!!!! ehhh bo się znowu zdenerwuję;-)
aaronka no nie gadaj, że nie macie nawet takich wstępnych typów co do imienia

:-) kompletnie nic??? jakoś dziwnie dla mnie...

a Młoda już dorodna panna

szkoda tylko, że wciąż bezimienna;-)
A wiecie co...zaczęłam troszkę pisać na wątku "ciąża w uk", popytałam dziewczyn czy to narmalne, że ja jeszcze nie miałam badań krwi, moczu itp.,...mówiły, że różnie to jest w zależności od dzielnicy

i że raczej wszystko w normie. Co do badań na cukrzycę, to nie robią ich wszystkim ciężarnym jak to jest w Polsce..chyba??? tutaj jest tak, że jak w wywiadzie rodzinnym jest jakies obciążenie to wtedy sprawdzają,a jak nie, to nie robią tego badania. Kurczę...dziwne, nie? przeciez to że u mnie w rodzinie nikt nie ma cukrzycy, to nie znaczy, że ja w ciąży nie mogę jej mieć, nie? pocieszam się, że za dwa tygodnie idę w końcu na pierwszą wizytę do przychodni i tam mają mi zbadać krew, mam nadzieję i tak sobie kombinuję, że wtedy też wstępnie sprawdzą ten cukier. Gdyby było coś nie tak, to wtedy skierują mnie na glukoze...dziwny kraj...
Ahaa...a co do meczu...to oczywiście na drugi dzień w gazetach było na pierwszych stronach jaka ta Polska dziwna...w lecie zamykamy dach, a w jesieni jak wiadomo, że może padać, gramy przy otwartym

a w pracy nawet mnie oszczędzili...pewnie dlatego, że jestem w ciąży;-) normalnie to by mnie śmiechem zabili

ale dobrze, że zremisowali, nie było jeszcze większego wstydu
No i wena mi się skończyła...doczytam i dopiszę...
aaa kasy za wózek-niet!!!! po 3 tygodniach wypisywania opinii w końcu dodali jedną na Opineo.pl

ściema jak cholera!!!! a przez te 3 tygodnie ile nowych klientów się nacięło na ten debilny sklep!!!! wrrrrr....