hej Kobietki!!!
ja dopiero do domku dotarłam...brrr jak zimno!!! w Szkocji zapowiadają pierwsze opady śniegu

oj zimno idzie!!! a ja kupiłam sobie płaszczyk wełniany ciążowy na Ebay-u. Ciekawe czy będzie na mnie pasował

no i żeby był ciepły!!!
Nie ma wieści od
Mumy??? ojjj coś czuję, że już karmi Olusia!!!!!

gdyby ją puścili, to już by nam napisała, że jest w domu....jejku...nie mogę się doczekać Olkowych zdjęć!!!! aaa która tam mieszka najbliżej Mumy?? nie słychać jak Olek się drze????;-):-)
witaj
Satchkat:-) z którego Richmond jesteś? z tego w Londynie??? i oczywiście kibicuję Ci w zafasolkowaniu
zuzanka ehhh no próbuję się nie przemęczać...ale wiesz jak to jest, raz wychodzi...raz nie... W każdym razie zaczęłam rozmowy na temat skrócenia godzin pracy...myślę, że do końca listopada popracuję normalnie, a póżniej przez grudzień po pół dnia...i dalej się zobaczy, jakbym się dobrze czuła, to może z 2-3 tygodnie stycznia i koniec. Ale z tym styczniem to może mi tak nie wyjść;-)
Gatto Kochana, nic się martw!!! lekarze wiedzą co robią, skoro trzeba to cholerstwo wyciąć, to trza się temu poddać, nie ma rady!!! na pewno będzie wyszystko dobrze!!! A mała Franceska nawet nie odczuje, że coś się działo
Wczoraj nie pisałam, ale się uśmiałam z Waszych postów...zwłaszcza z filmowania porodu...no i z trendów we fryzjerstwie intymnym

Co do porodu we dwoje...czy w większym gronie...to mój M. bardzo by chciał być przy narodzinach Julka...ale ja się waham...ale jak już, to napewno stałby przy mojej głowie, a nie głowie Julka;-):-) no i chyba wezmę kolkeżankę, na wypadek gdyby M. zemdlał

ale to są takie wstępne plany...niedługo będę musiała napisac plan porodu i wtedy zastanowię się tak na poważnie.
Dziewczyny, widzę, że coś Was nadzieja opuściła i jakieś zwątpienie wstąpiło...kurczę, nie wiem jak Was podnieść na duchu...po prostu napiszę, że wierzę i jestem pewna, że Wam się uda...może nie już..teraz... może w następnym cyklu, może w kolejnym...ale UDA SIĘ!!!!!!!! bo niby dlaczego miałoby być inaczej???!!!! tego się trzymajmy i nie poddawać mi się!!!!
A teraz zmykam, bom padnięta jak koń po westernie;-)
Do jutra!!!!