reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hej Kobitki:-)
no wreszcie sie pozbierałam trochę i mam czas, żeby do Was skrobnąć co nie co:tak: Cały tydzień miałam strasznie zabiegany, no i walczyłam z choróbskiem:sick: no ale udało się!!:-D już mniej kaszlę i katar mi przeszedł, dziś nawet na sport sobie pojechałam, żeby się trochę rozruszać:-) a wczoraj byłam u fryzjera w końcu..matko!!! wyglądałam już strasznie! teraz mam świeżutki blondzik na łepetynie:tak:


Witaj Aleczku. Ciesze się że zdrówko wróciło. Widzę że i kondycja rośnie:tak: :tak:
Gratuluję nowej fryzurki:laugh2: :laugh2: , ja tez niebawem wybiorę sie na małe co nieco (póki co czekam aż moja ulubiona fryzjerka wróci z urlopu)
Wiesz....smuteczki czasem się pojawiają ale staramy się je przeganiać.
Z Tobą napewno będzie nam łatwiej:tak: :happy: :happy:
 
reklama
hej Kobitki:-)
no wreszcie sie pozbierałam trochę i mam czas, żeby do Was skrobnąć co nie co:tak: Cały tydzień miałam strasznie zabiegany, no i walczyłam z choróbskiem:sick: no ale udało się!!:-D już mniej kaszlę i katar mi przeszedł, dziś nawet na sport sobie pojechałam, żeby się trochę rozruszać:-) a wczoraj byłam u fryzjera w końcu..matko!!! wyglądałam już strasznie! teraz mam świeżutki blondzik na łepetynie:tak:


Witaj Aleczku. Ciesze się że zdrówko wróciło. Widzę że i kondycja rośnie:tak: :tak:
Gratuluję nowej fryzurki:laugh2: :laugh2: , ja tez niebawem wybiorę sie na małe co nieco (póki co czekam aż moja ulubiona fryzjerka wróci z urlopu)
Wiesz....smuteczki czasem się pojawiają ale staramy się je przeganiać.
Z Tobą napewno będzie nam łatwiej:tak: :happy: :happy:
 
Witajcie :-)
Dopiero dzisiaj się zalogowałam, chociaż przeglądam to forum od paru miesięcy. Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że czas nieubłaganie ucieka. W sierpniu stuknęła mi trzydziestka stwierdziłam, że może pora pomyśleć o dzieciątku. Muszę się jednak przyznać ze wstydem, że odczuwam ogromny strach. Zazdroszczę tym z Was, które mają tak wielką determinację w staraniu się o dziecko ( macie w sobie tyle miłości) Ja nie noszę w sercu tak silnego pragnienia, to raczej rozsądek podpowiada mi, że najwyższa pora. Czuję się z tym źle i jestem zagubiona. Zastanawiam się,czy to wygodnictwo czy egoizm, że boję się się zostać mamą.Z drugiej strony wiem, że z każdym rokiem coraz trudniej będzie mi podjąć tę decyzję. Gdy miałam lat 25 wszystko wydawało mi się proste . Dziś boję się odpowiedzuialności na całe życie, tego, ze nie będę dobrą mamą i tego że urodzę chore dziecko i nie będę wstanie temu podołać. Z drugiej strony boję się także tego, iż okaże się, że nie będę mogła zajść w ciążę(((Wybaczcie jeżeli przynudzam, ale musiałam to z siebie wyrzucić.


Witaj Antila:-) Ciesze się że dołączyłaś do naszego grona. :tak: :tak:
Myślę, że każda z nas, bez względu na stopień determinacji w staraniach o dziecko, ma wiele obaw, lęków, niepewności.........i dręczyły(bądź dręczą )nas podobne myśli.
Ale najważniejsze to starać się myśleć pozytywnie. Wtedy wszystko się ułoży:happy:

Sensi, Wikkuś - jak tam po weekendzie?

Majeczko - pozdrawiam.
 
Witajcie :-)
Dopiero dzisiaj się zalogowałam, chociaż przeglądam to forum od paru miesięcy. Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że czas nieubłaganie ucieka. W sierpniu stuknęła mi trzydziestka stwierdziłam, że może pora pomyśleć o dzieciątku. Muszę się jednak przyznać ze wstydem, że odczuwam ogromny strach. Zazdroszczę tym z Was, które mają tak wielką determinację w staraniu się o dziecko ( macie w sobie tyle miłości) Ja nie noszę w sercu tak silnego pragnienia, to raczej rozsądek podpowiada mi, że najwyższa pora. Czuję się z tym źle i jestem zagubiona. Zastanawiam się,czy to wygodnictwo czy egoizm, że boję się się zostać mamą.Z drugiej strony wiem, że z każdym rokiem coraz trudniej będzie mi podjąć tę decyzję. Gdy miałam lat 25 wszystko wydawało mi się proste . Dziś boję się odpowiedzuialności na całe życie, tego, ze nie będę dobrą mamą i tego że urodzę chore dziecko i nie będę wstanie temu podołać. Z drugiej strony boję się także tego, iż okaże się, że nie będę mogła zajść w ciążę(((Wybaczcie jeżeli przynudzam, ale musiałam to z siebie wyrzucić.


Witaj Antila:-) Ciesze się że dołączyłaś do naszego grona. :tak: :tak:
Myślę, że każda z nas, bez względu na stopień determinacji w staraniach o dziecko, ma wiele obaw, lęków, niepewności.........i dręczyły(bądź dręczą )nas podobne myśli.
Ale najważniejsze to starać się myśleć pozytywnie. Wtedy wszystko się ułoży:happy:

Sensi, Wikkuś - jak tam po weekendzie?

Majeczko - pozdrawiam.
 
Dzięki Vonka za powitanie:-)
Masz rację pozytywne myślenie to połowa sukcesu wszystkich działań.Postanowiłam w tym tygodniu odwiedzić gina aby skonsultować killka wyników.Coś mi sie porobiło z prolaktyną na czczo jest ok, ale po teście z metoclopramidem 18x przekracza normę :sick: Dziewczyny, czy oprócz kwasu foliowego zażywacie coś jeszcze?Lekarz zalecił A+E, ale po tych witaminkach pojawiają mi się czerwone krostki na twarzy i szyi.
 
Dzięki Vonka za powitanie:-)
Masz rację pozytywne myślenie to połowa sukcesu wszystkich działań.Postanowiłam w tym tygodniu odwiedzić gina aby skonsultować killka wyników.Coś mi sie porobiło z prolaktyną na czczo jest ok, ale po teście z metoclopramidem 18x przekracza normę :sick: Dziewczyny, czy oprócz kwasu foliowego zażywacie coś jeszcze?Lekarz zalecił A+E, ale po tych witaminkach pojawiają mi się czerwone krostki na twarzy i szyi.
 
Vonko witaj! Witajcie wszystkie moje drogoie 30-dziestki;Wika, alek, Antila, Majeczka:-):-)

Pierwszy dzień w pracy po weekendzie jak zwykle zabiegany. No, ale troszkę się obrobiłam i jestem:tak:.Weekend upłynął pracowicie-domowo ale spokojnie i relaxacyjnie:cool2:. W sumie durzo zdziałałam w sprawach domowo-ogrodowych,poczytałam książkę,pooglądałam vizorek, pospacerowałam, porozmawiałam. wczoraj jadłam kartacze:-p. I ogólnie dobrze się czuję.
Całuski:happy::happy::happy::happy:
 
Vonko witaj! Witajcie wszystkie moje drogoie 30-dziestki;Wika, alek, Antila, Majeczka:-):-)

Pierwszy dzień w pracy po weekendzie jak zwykle zabiegany. No, ale troszkę się obrobiłam i jestem:tak:.Weekend upłynął pracowicie-domowo ale spokojnie i relaxacyjnie:cool2:. W sumie durzo zdziałałam w sprawach domowo-ogrodowych,poczytałam książkę,pooglądałam vizorek, pospacerowałam, porozmawiałam. wczoraj jadłam kartacze:-p. I ogólnie dobrze się czuję.
Całuski:happy::happy::happy::happy:
 
Cześć Sensi:-) :-)
Pracowita z Ciebie kobieta:tak: :tak: Ja przebąblowałam cały weekendzik aż mi trochę wstyd:zawstydzona/y: Ale pogoda się wyłożyła i nawet nie chciało mi się nigdzie wyjść. No leń nad lenie:zawstydzona/y:
Dzisiaj odzyskałam werwę i zaraz lecę pozałatwiać kilka spraw. Kurcze jak dobrze, że słońce się pokazało:-D

Buziaki gorące:happy:
 
reklama
Cześć Sensi:-) :-)
Pracowita z Ciebie kobieta:tak: :tak: Ja przebąblowałam cały weekendzik aż mi trochę wstyd:zawstydzona/y: Ale pogoda się wyłożyła i nawet nie chciało mi się nigdzie wyjść. No leń nad lenie:zawstydzona/y:
Dzisiaj odzyskałam werwę i zaraz lecę pozałatwiać kilka spraw. Kurcze jak dobrze, że słońce się pokazało:-D

Buziaki gorące:happy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry