vonka
mama Kubusia
hej Kobitki:-)
no wreszcie sie pozbierałam trochę i mam czas, żeby do Was skrobnąć co nie coCały tydzień miałam strasznie zabiegany, no i walczyłam z choróbskiem:sick: no ale udało się!!
już mniej kaszlę i katar mi przeszedł, dziś nawet na sport sobie pojechałam, żeby się trochę rozruszać:-) a wczoraj byłam u fryzjera w końcu..matko!!! wyglądałam już strasznie! teraz mam świeżutki blondzik na łepetynie
![]()
Witaj Aleczku. Ciesze się że zdrówko wróciło. Widzę że i kondycja rośnie
Gratuluję nowej fryzurki
, ja tez niebawem wybiorę sie na małe co nieco (póki co czekam aż moja ulubiona fryzjerka wróci z urlopu)Wiesz....smuteczki czasem się pojawiają ale staramy się je przeganiać.
Z Tobą napewno będzie nam łatwiej

już mniej kaszlę i katar mi przeszedł, dziś nawet na sport sobie pojechałam, żeby się trochę rozruszać:-) a wczoraj byłam u fryzjera w końcu..matko!!! wyglądałam już strasznie! teraz mam świeżutki blondzik na łepetynie
. W sumie durzo zdziałałam w sprawach domowo-ogrodowych,poczytałam książkę,pooglądałam vizorek, pospacerowałam, porozmawiałam. wczoraj jadłam kartacze
. I ogólnie dobrze się czuję.
Ale pogoda się wyłożyła i nawet nie chciało mi się nigdzie wyjść. No leń nad lenie