vonka
mama Kubusia
Dziekuje Vonko... Ty chyba jednak masz wiecej wiary i sily niz ja... Oczywiscie, ze sie nie poddam, poprostu coraz trudniej mi uwierzyc ze jednak zdarzy sie cud... Ale probowac bede, dopoki starczy mi sil i zdrowia...i pieniedzy...
Majeczko - mam nadzieję, ze Cię niczym nie uraziłam:sick: Nie chciałm się wymądrzać
Ale jeśli tak to odebrałaś ...BARDZO PRZEPRASZAM
Ja poprostu chcę wierzyć i wierzę że wszystkim nam się poukłada.
Ta moja nadzieja i wiara (choć czasem zachwiana) jest dla mnie bardzo ważna. Ściskam Cię serdecznie.
już mniej kaszlę i katar mi przeszedł, dziś nawet na sport sobie pojechałam, żeby się trochę rozruszać:-) a wczoraj byłam u fryzjera w końcu..matko!!! wyglądałam już strasznie! teraz mam świeżutki blondzik na łepetynie