Wiecie co dziewczynki naszla mnie smutna refleksja.....
`Tak sobie pochdzilam po naszych BB-forach i... Jestem tu chyba najdluzej...Najdluzej i nadal bez malenstwa... wszystkie inne dziewczyny, ktore pamietam i znam z BB od 2005 roku juz maja swoje dzidziolki albo fasolki w brzuszkach... ja nadal nic... Troche mi smutno i przykro z tego powodu.. i tak co miesiac od 2 lat ktos tu na forum pisze mi ze - napewno sie uda ze sie doczekam ze musze wierzyc, ze przyjdzie moja kolej,zeby sie nie poddawac, ze nastepny cykl napewno bedzie owocny, itd itd..
Ale tak sie nie dzieje...nie wiem co mam myslec...oprocz tego ze jestem tu najdluzej to pewnie tez jestem tu najstarsza... I z kazdym miesiacem bedzie trudniej...Dlaczego sie tak dzieje? Co w moim zyciu jest nie tak ze to czego tak bardzo pragne ciagle jest tak daleko....