reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

zuzka no to ze czysta tarczyca to super wiesci!:tak: teraz tylko czekac na dobre wyniki antycial i potem tylko 1 tableteczka dziennie i juz...po klopocie;-):-)
a co do kolyski- ładna...ale tez miejsca nie mam na takie bajery;-) łozeczko + komoda Młodej zagraciło nam sypialnie całkowicie;-):-)
Gatto
najwazniejsze, ze pozbylas sie cholerstwa bardzo wczesnie:tak: teraz bedzie tylko dobrze:tak:
katiuszka szk.rodzenia do ktorej chodze jest przy szpitalu, jest darmowa (znaczy chyba miasto opłaca szpitalowi..ale co mnie to?;-)). Spotkania sa przez 10tyg., 2x w tygodniu po 2 godziny (1godz teorii, 2-ga godzina gimnastyka+ oddychanie)
 
reklama
zuza,ta kołyska jest świetna!!!:-)moja kuzynka dla swojego synka miała bardzo podobną:-)koszyk wiklinowy miała,śliczny baldachim i taka słodka jest!!!!!!!!!!!!!!:-)zapakowana trzyma dla mnie...........mam nadzieje,ze sie przyda........a co do gości,to juz od jakiegoś czasu tescie zamierzali nas odiwedzic,ale zawsze coś wypadło,Adam czesto weekendy jest w pracy,to im cos wypadło i tak schodziło...a teraz jest okazja to niech przyjada nas odwiedzic..:-)zawsze my jezdzimy do nich,wiec fajnie,ze oni nas odwiedzą....katiuszka,wynik testosteronu Adama bedzie moze nawet jutro juz!!ale posiew to napewno nie!!na to dłuzej się czeka,pani powiedziała,ze 5-6 dni,zalezy czy cos tam się wychoduje na tej spermie czy nie!!tz,nczy sa bakterie czy nie,....za 5 dni zadzwonie i zapytam czy jest wynik i zobaczymy co tam bedzie..........ehhhhhhhhhh/////
 
Ostatnia edycja:
Katiuszka ja jakoś całe życie chciałam mieć synka i to w sumie nawet nie wiem dlaczego... tak jakoś... :-) A jak w mojej rodzinie rodzą się same dziewczynki to chciałam aby u mnie chociaż był synek i mój tata był "dziadkiem" a nie "mężem babci" :-D... Zresztą jak moja mama dowiedziała się, że jestem w ciąży (tak długo wyczekiwanej) to powiedziała, że może spełni się moje kolejne marzenie i będzie synek... Gdy jej powiedziałam, że na 70-80% będzie synuś to aż mi się popłakała przez telefon... ;-) Fakt, gdyby się okazało, że będzie dziewczynka to też super... będzie wtedy Hanusia... ale tak jak pisałam wcześniej oboje z mężem do brzuszka mówimy Franuś... :-)


Koko ja też muszę się obejrzeć za szkołą rodzenia, bo mimo, że będę miała cc to warto odbyć takie lekkie szkolenie... fakt mam spore doświadczenie z dziećmi, bo przez 5 lat byłam nianią dzieci w różnym wieku... ale jakoś chciałabym podszkolić męża :-)
 
Ostatnia edycja:
to Sun bedziecie mięli DZIEDZICA:-) Imię Hania jest u nas bardzo,bardzo polularne!!moje 3 kolezanki maja Hanie:-),4 maja juz takie może 3 letnie córki i tez Hanie!!!i mnie osobiście to imie nie podoba się wcale!!!!ale to tylko moje zdanie!!a Franek...............super imię!!!jakies takie ....wesołe:tak:tak mi się kojarzy jakoś:-)
 
ja Hanię miałam zarezerwowaną już ponad 10 lat i za skarby świata bym z tego imienia nie zrezygnowała. Dla mnie brzmi bardzo dostojnie jakoś Hanna dorosła, a słodziutko jako Hanusia czy Hania:tak:
kok.o o rany!!! aż 10 tygodni i to 2 razy w tygodniu?!!!:szok: czyli 40 godzin!!!! my mamy raptem 6:baffled: to co nam pokażą i nauczą w tak krótkim czasie...6 godzin to może trochę za mało, ale 40 to zdecydowanie za dużo...jak dla mnie oczywiście:sorry:
 
hellooo!!!:-)
Witam się herbatką z cytrynką i śniadaniem:tak: Zakatarzona jestem po sam pas, kaszlę, kicham...:baffled: syrop już wypiłam...co teraz? chyba tylko domowe sposoby mi zostały,skoro przychodnia mówi, że przeziębienia w ciąży się nie leczy:confused: czyli ciąg dalszy selekcji naturalnej...jesteś silny, dasz radę, to przeżyjesz...a jak nie...phiii trudno:baffled:
Gdzie się podziewacie koleżanki???
Nikt się z rana nie wita kawką????:confused:
Tutaj piękna pogoda, niebiesiutkie niebo, słoneczko wyziera, ma być 13 st...wiosna!!! ale taka pogoda jest najbardziej zdradliwa, bo w słońcu ciepło, człowiek się rozbierze, a zaraz chłodny wiaterek zawieje i już choroba gotowa.
Mam pytanko do Was...może caterina będzie wiedzieć...jutro po południu mam szczepienie na ten cholerny koklusz...no zgodziłam się :sorry2: a co teraz jak jestem przeziębiona? można się wtedy zaszczepić? zapytam jeszcze jutro pielęgniarki, ale znając życie, będzie Hinduska i powie, że można...To co? można czy nie?
No to by było na tyle mojego porannego pisania:-) do później Kochane!!!
Miłego dnia!!!!
 
Ahoj kobitki:-)
A co tu taka cisza :confused: śpicie jeszcze :confused:
No tak a lud robotniczy w robocie siedzi:-p

Kawunię sobie popijam i upuszczam krew jak wampir:blink:

Katiuszka pewnie tam na tych zajęciach ćwiczeń dużo mają,a nie tylko teoria:happy:

Ale przyznam się szczeże ze ja tesz jestem zwolenniczką szkół rodzenia i mysle ze do takowej uczęszczać bedę.
Oczywiście jak się uda zafasoklować :zawstydzona/y:

yyyyyyyyyy dzisiaj ja mam sklerozę cosik miałam jeszcze napisać i zapomniałam co :confused:

Pozdrwiam z zimnego ziemniaczanego wschodu
 
Hej witam sie i ja z kawka zwana lurka;-)

Jakis do tylka dzien dzisiaj, zimno ciemno i do domu daleko:-)

Katiuszka no raczej sie nie szczepi jak jest infekcja, ale moze angliki czy tam hinduzy szczepia:-Dkto ich tam wie......wiesz to nie chodzi o twoje dobro tylko o zarobek, wiec co im zalezy:-p
Co do twojej listy ciezarowek to ty bedziesz przede mna:tak:

Moja mala sie rozpycha od samego rana:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry