Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Ale byście się uśmiały...najpierw spisałam sobie na kartce w punktach co mam której odpisać, a teraz z tym do kompa zasiadłam
matko jedyna...coraz gorzej
co to będzie na starość???
:-)
i pamiętaj co Ci pisałam...damy radę!!!!!
a jak tam pogoda na wschodzie?
Mam nadzieję, że się nie pogniewasz...tak sobie tylko żartuję...no i cieszę się, że dałaś znać, że zyjesz
Pytałaś jak moje przeziebienie...powoli chyba mnie opuszcza...ale kaszel to mnie chyba wykończy wcześniej
no nic...jakoś przeżyję...
aż mnie dreszcze przechodzą na samą myśl, że Julek miałby być taki olbrzym
;-) no faktycznie...coraz więcej takich dużych dzieci się rodzi...moze to jednak przez te witaminy dla ciężarnych
jak dziecko zdrowe, to ok...ale jak je urodzić???? brrrr....no i trzymam kciuki, żeby Twój sen był proroczy i wyniki Adasia okazały się w końcu lepsze!!!!&&&&&&&&&&
A co do paczek, to ja tez mam takie odczucia jak bzzz...dawno, dawno temu, mieszkając jeszcze w Polsce, dałam jedzenie kobiecie, która chodziła po mieszkaniach i żebrała. Wzięła...a jakże...nawet podziękowała...ale jak wyglądnęłam za nią przez okno, to widziałam, jak całe jedzenie wyrzuca do smietnika!!!!
ja jej dałam duże jogurty Danone, jakąś wędline, chleb...no to kurcze...ja będę kasę wydawać, a ona do kosza to wyrzuci? jej chodziło o pieniądze, a nie o jedzenie. I od tej pory tak się zraziłam, ze jak znam kogoś lub wiem na 100% gdzie te "dary" idą, to mogę pomóc...Z drugiej strony, przeciez nie każdy jest taki jak ta baba...ehhh cięzko, człowiek chciałby pomóc, a nie jest pewny, czy faktycznie ci co potrzebują, to dostaną.
kurcze...trza uważać!!!! a Ty z temperaturą chodzisz na spacerki z Olkiem??? ejjj kobitko!!!!! no i jeszcze do tego mama ciągle daje Ci do wiwatu...wiesz...ja się zastanawiam co to będzie jak ona się dowie, że ma przymusowe leczenie....chyba, że już wie...Ehhh żeby się zgodziła i poddała terapii, to jest nadzieja, że coś się uda...a jak ja zmuszą, to na niewiele to się zda....No zobaczymy....
Na szczęście za 2-3 godziny przeszło. Teraz powoli zaczyna mnie łamać, ale omijam łóżko szerokim łukiem, bo później znowu będzie cyrk
A przeziębienie, tak jak pisałam do bzzz, troszkę lepiej, ale dalej lekki katar, no i kaszel jak gruźlik
Pytałam szwagierki z Polski, ona miesiąc temu urodziła córkę, w ciąży tez była przeziębiona, a do tego jest lekarką, to coś tam chyba wie....poleciła mi syrop...ale za cholerę nie pamiętam nazwy...coś prawoślazowy...czy coś podobnego...podobno działa, na ulotce wprawdzie jest napisane, że nie zaleca się kobietom w ciąży, ale ona wie, że można i sama go piła, więc już go sobie zamówiłam i do tego tabletki do ssania z szałwią, lipą i czymś tam jeszcze. No zobaczymy czy pomoże...A jakby było tego mało, to jeszcze to biodro co mnie już zaczynało pobolewać, rozszalało się na dobre, stanąc na lewej nodze nie można, jak się schylę, to ląduje na kolanach...ehhh nic, tylko położyć się i czekac na poród...no i mieć nadzieję, że po wszystko minie... No to się wyżaliłam
ale mimo tego i tak mam dobry humor


ale w dzień ciepełko i słoneczko było


:-)