reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Ja juz w lozeczku, po kapieli, eMka nie ma. Wczoraj tak chrapal, ze mnie ze stoperami w uszach wybudzil ze snu! Musze go wyslac do lekarza, bo mi sie to przestaje podobac.Kiedy chrapal tylko po% i na plecach, a teraz i po i bez i na boku.Matko, ja sie wykoncze normalnie

Pa pa, dzis bede bezlitosna dla chrapaczy

Pa
Aleksis ja mam to samo!!! normalnie już nie wyrabiam!!! jak zasnę wcześniej niż M., to jeszcze pół biedy...ale bardzo rzadko się tak zdarza, więc non stop mamy nocne kłótnie, bo go walę z łokcia, żeby się zamknął:wściekła/y: Ostatnio to śpi w drugim pokoju, bo nie dość, że dopadła mnie bezsenność i pół nocy oglądam tv, oprócz tego ciężko mi zająć odpowiednią pozycję do spania, no i jeszcze to jego chrapanie!!! Nie wiem jak to będzie jak przyleci jego mama....będę zmuszona z nim spać...chyba, że mamę mu podeślę;-)
 
reklama
halo ,dzień dobry ale tu cisza ,chiba dziewczyny śnieg zasypał :shocked2::-D


witam się z kawką ;-)


Aleksis mój M też strasznie chrapał ,było na początku tylko na plecach albo po % ,później nie było różnicy bok,plecy ,na brzuchu czasem nie chrapał,ja dostawałam szału .....od jakiegoś czasu od 2 lat ok przestał brać krople do nosa ,których używał bo jak twierdził nos ma zapchany i dlatego chrapie ,lekarz mu przepisał takie tylko na uzytek tygodniowy i miał przestać później brać jakichkolwiek kropli i od tamtej pory ,chrapie na plecach delikatnie ale proszę go ,żeby przełożył sie na bok i ja już jak zasnę w korkach w uszach to już spoko :tak:nie używa kropli do nosa i nie chrapie tak strasznie brrrr jak sobie przypomnę to aż mi się gęsia skórka pojawia ;-)

Gatto spróbuje nie wpaść w szał zakupowy :tak:
katiuszka to ile masz tych czapeczek? :shocked2:
Ani@k jak się czujesz?
 
Ostatnia edycja:
hello wszystkim śpiochom i rannemu ptaszkowi - zuzance:-)
Oj, pewnie dalej bym spała, bo połowę nocy gapiłam się w telewizor, to po mojej wczorajszej drzemce poobiedniej:sorry:ale mój M. mnie obudził:wściekła/y: a w sumie to dobrze, zaraz sobie skoczę na pocztę, mam napisany nakaz oddania pieniędzy za wózek dla tego debila z Littlebaby.pl, a wczoraj wysłałam meilowo skargę do Urzędu Skarbowego. No zobaczymy co wskóramy. Ale coś działać trzeba, bo on ma gdzieś oddawanie cudzych pieniędzy, jeszcze będzie osioł straszył sądami!!!:wściekła/y:
Tak więc plany na wychodne mam...nawet tak po cichu kombinuję, czy nie wybrać się na małe chodzenie po sklepach...ale zobaczymy jak to będzie w praktyce:eek:
zuzanka co z tymi chłopami? każdy chrapie??? jakaś plaga czy co?;-) ale mojego teścia to chyba nikt nie przebije!!! w drugim pokoju nie mogliśmy spac, tak dawał:tak:
A co do czapeczek....:sorry:wstyd się przyznać...mam tyle tego, że szok! tym bardziej nie wiem po co, bo teraz w pomieszczeniach nie ubiera się już tych bawełnianych, w ogóle nic się nie zakłada, ewentualnie po kąpaniu. No ale jak mi sprzedawali hurtowo...:sorry: tych bawełnianych mam ponad 20 szt, a grubych zimowych z 6-7...:sorry::tak:
Ok, wpadnę jeszcze później. Miłego dnia!!!
 
heej :happy:

tak sobie czytam o chrapaniu.. yhym.. to ze mną byście też nie wytrzymały :laugh2: :cool2::eek: eM mówi że daję równo :baffled: ale ja mam wytłumaczenie (chyba) pytałam endo czy ten mój guzek moze powodować chrapanie.. powiedziała ze tak, że może się tak ułożyć że na coś tam uciska i przez to chrapię.. choć ostatnio mniej -m pytałam eMa bo ze snu wybudzał mnie takim 'cycycycycycycy' a mnie to okrutnie drażniło :cool2:

Dziewuchy!!!! jak mnie dziś zmuliło z rana :szok: myślałam ze z łóżka nie wyjdę.. nie musiałam jednak iść na spotkanie z porcelaną w łazience.. ale mało brakowało..
no i co mnie bardzo zdziwiło, najadłam się dziś na śniadanko pieczeni rzymskiej.. eM uwielbia a ja zawsze zatykałam nos bo mi strasznie to śmierdziało.. a dziś pożerałam :szok: :cool2: aż mi się chyba uchy trzęsły :laugh2: znowu czuję się pełna ale mam ochotę na makaron na mleku.. ale to później :tak:

Pamiętam jak Katiuszka zmuszała się do picia płynów na początku ciąży - wczoraj piłam i po wodzie mnie mdliło.. dziś już lepiej ale nie myślałam ze będę się musiała się zmuszać.. bo prawie wcale nie piłam :baffled:

Dziewczyny a kiedy czuje się 'motylki' w brzuszku??? bo coś takiego czasami czuję.. jakby mi coś w środku trzepało skrzydełkami :sorry: :confused:

Zuza to teraz bierzesz taką ilość dupka na wchłonięcie tego torbiela??? oby się ładnie wchłonął.. no i polecałabym monitoring.. czy pęka pęcherzyk.. ale czekaj, Ty miałaś kiedyś monitoring i ładnie pękały.. moze to takie jednorazowe, co????
Aleksis teraz jak masz wolną chwilę czytaj 'język niemowląt' :tak: a ja jeszcze nie buszuję po necie.. pooglądałam łóżeczka i przewijaki w ikea i zastanawiam się od czego zacząć zakupy.. chyba(?) ciuszki zacznę kompletować..
Kok.o jak będziesz miała chwilę opisz poród.. tak po krótce :sorry: a 'łatwy plan; stosujesz??? przydała się jakoś teoria??? jak to się ma do rzeczywistości jak jest już Dzidzia w domku???
Alex__ a jak moi Miluśińscy??? zdrowi???? Cud już zaakceptował Martynkę???? no i jak Ty sobie dajesz radę, bo teraz to chyba na cały gwizdek pracujesz, co????
 
Ani@k motylki w brzuchu powiadasz to fasolek smyra Cię :tak: a co do torbieli to ja zawsze miałam ok pękały ładnie ,bo robiłam prawie co miesiąc monitoring :sorry::cool: i nie było nic ,myślę,że to jednorazówka się zrobiła i jak tylko dostanę @ to przed owu pobiegnę na sprawdzenie pęcholi ;-)a dupka biorę na @ P.dr powiedziała,że dupek nie zaszkodzi a jest takim lekiem ,który nie zrobi mi krzywdy wręcz przeciwnie pomoże fasolinie się zagnieździć dobrze w macicy :tak:

a ja pomidorową dzisiaj z makaronem zrobiłam,poprasowałam,zmieniam pościel u Nas po świętach :tak: bo po choróbskach czas najwyższy czystą założyć :-p

no i zastanawiam się czy nie wyjść na spacer z psami ładna pogoda :tak:
 
Zuza to teraz &&&&&&&&&&&& oby @ przylazła jak najszybciej.. a później polecam przytulaski co trzeci dzień :tak:
no i chyba w tym nowym cyklu już będzie wiadomo co i jak z tsh, co nie??? oj ja myślę ze teraz @ dłuuuugo nie zobaczysz :tak: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

a ja jutro popiorę pościele i wyjdę na powietrze, muszę jechać do pracy więc nałykam się powietrza ;-) (tak gdzieś w południe) rano wstawię pralkę i będę czekać na panów z gazowni.. będę mieć nowy gazomierz :-) <jupi>:-)
 
widzisz jakbyś blisko mieszkała to bym Cię wyciągnęła na spacer :-) no ja już teraz tylko czekam na tę @ jak na zbawienie i w piątek ,obliczyłam sobie ,że mogę już zrobić badanie tsh i całej reszty :tak:

a to masz jakiś stary gazomierz? ja to się nie znam :sorry::eek:
 
ja też sie nie znam ale gazownia taki gest chyba robi i wymienia.. jutro z panami zagadam :cool2:

Caterina heloł?????? dziś wolne czy w pracy???? odezwij się!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
caterina zarobiona ostatnio ,nie odzywa się :-(

Ani@k może macie już jakąś starą i muszą wymienić bo takie są wymogi ?

dobra dziewczynki uciekam na spacer z moimi psiakami ,bo wczoraj cały dzień przesiedziałam przy kompie ,dzisiaj czas się przewietrzyć :confused2::sorry:
 
reklama
czesc babolki:-)
ja na chwilke, poki Mała spi. Przepraszam,ze nie pisze kazdej z Was, ale na szybko przegladam, co sie u Was dzieje.:zawstydzona/y:
Ani@k
łatwy plan staram sie stosowac, ale mam odwrocona kolejnosc troche, czyli najpierw przewijanie, potem karmienie i potem spanie. Po karmieniu Mlodej lepiej nie ruszać, bo jak sie rozbudzi to potem 2 godz marudzenia są. Ale moze pozniej uda sie wdrozyc plan.
Dziewczyny naprawde poczytajcie w "jezyku niemowlat" dzial dot.rozpoznawania placzu i zachowania dziecka, naprawde mozna wiele zrozumiec z ruchów i rodzaju placzu:tak:.
Niestety nie zawsze mi sie udaje zakumać, czego ona chce, no ale z czasem mysle, ze dojde do wiekszej wprawy.
A poród..no cóz: zaczelo sie jeszcze 3.01 wieczorem (i to prawda, ze TYCH boli nie da sie pomylic z innymi;-)), skurcze co 20-30 min, ale o 3 nad ranem zasnełam. Obudzilam sie o 6 i juz mialam skurcze co 5-7 min, wiec chyba zaczelo sie i za 2 godz zebralismy sie do szpitala.
Trafilam na porodówke i tam spedzilam dalsze 17 godzin. Rozwarcie bardzo wolno postepowło, jak juz ok polnocy mialam parte skurcze to bylo 8cm i ni cholere dalej nie chciało:wściekła/y:. Znieczulenia nie chcial lekarz mi podac, bo to jeszcze bardziej spowolniłoby akcje:-(
No i Młoda nie chciała sie ustawic, ciagle sie ruszała i obracała, wiec ok 1 w nocy przyszedl lekarz i zaproponować cesarke. Ja juz bylam tak wykonczona, ze sie zgodzilam od razu:sorry:. No i tak 5 stycznia o godz.1:50 wyciagneli Mała. Dostała 7 punktów, bo byla sina, miala słabe napiecie miesniowe i dopiero po jakiejs chwili od wyciagniecia dała pierwsze znaki głosowe. Ale po 3 min miala juz 9 pkt, a potem 10.
No, teraz spi slodko po tym, jak dala mi popalic przez 3 godz:sorry:;-).
buziaki dla Was :***
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry