reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

heej

Lopop gratulacje!!!!!! no!!! dłuuugo wytrzymałaś w ukryciu ;-):-) pamiętam jak na granicy załamania żegnałaś się z nami mówiąc że już nie masz szans.. hehe a jednak los w najbardziej niespodziewanym momencie potrafi zaskoczyć, prawda???? suwaczek sobie zrób! ;-):tak:
Katiuszka ja do Magika idę w czwartek.. Magik to fachowiec podobnież najlepszy w moim województwie (to tak jak Magik Mumy) a gin to lekarz prowadzący.. do niego chodzę po L4, na wizyty i na kontrole.. to dwa osobne typy ;-) gin to dr.. Magik to jakiś tam profesor.. obydwaj sympatyczni ;-):-) z pracy chcieli zaświadczenie od lekarza prowadzącego więc poszłam do gina.. pytałam o rozwolnienie.. powiedział ze jeżeli będzie się biegunka utrzymywać dłuzej to albo do lekarza rodzinnego albo na ostry dyżur jechać.. mi to rozwolnienie zwłaszcza po jakimś jedzeniu występuje.. jak to mu powiedziałam powiedział: 'a.. hormony' pytałam też o magne b6 - pozwolił brać.. ale poczekam do czwartku spytam Magika.. jak też pozwoli to z czystym sumieniem będę brać :tak:
Zuza a kiedy masz wizytę u endo??? myślę ze zwiększy Ci dawkę.. i że endo będzie wiedziała jak zbić to tsh.. pamiętam jak moja endo mówiła że czasami trzeba dobrze dobrać dawkę a to może troszkę potrwać.. nie denerwuj się.. zobaczysz ze dostaniesz większą dawkę eurot. i wszystko będzie w normie :tak: &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i nie załamuj się, proszę :sorry:
 
reklama
Zuzanko mysle dokladnie jak Ani@k, ze endo powinna zwiekszyc dawke na 50 i wtedy ruszy. Nie wiem czemu od razu po 14 dniach nie kazala ci wziac wiekszej dawki, albo przynajmniej co drugi dzien zwiekszyc. No, ale widocznie myslala, ze wystarczy.
A ft4 sie nie przejmuj poki jest w normie, znaczy, ze jednak euthyrox cos daje, ze hormon zmienia walor.

Lopop super!!!
 
Ostatnia edycja:
Hej! Ja już po wizycie...ale nie jest idealnie:baffled: Muma ratuj!!!!
Okazało się, że tak: przepływy dobre, bicie serca też, tylko łożysko stare i nie odzywia odpowiednia małego. Z wymiarów ma jakieś 2 tygodnie do tyłu. Powiedział, że jutro jak pójdę na normalną wizytę do angielskiej przychodni mam im to wszystko od niego pokazać, opisy, zdjecia itp i oni powinni mnie od razu skierować do szpitala na ktg i dalszy monitoring. W razie gdyby mnie w przychodi olali, co się oczywiście może zdarzyć, mam sama sie zgłosić do szpitala. Doktor powiedział, że powinni mi co tydzien teraz robić ktg i na podstawie tego zadecydowac kiedy wywoływac poród, bo dziecku będzie lepiej już na zewnątrz niż w środku. Malutki jest, nie ma pełnych 3kg, ale lekarz powiedział, że nic mu nie będzie, że to jest dziecko donoszone i tak się to normalnie odbywa. Ważne tylko, żeby monitorować co z małym i kiedy go wyjąć. Aaaa i jeszcze jedno, powiedział, że idzie o zakład, że będzie cesarka:baffled:
Kurcze...przestraszona jestem jak cholera:-( i lekko zdołowana...niby nic jeszcze sie złego nie dzieje, ale...zawsze coś... Boję się czy mnie nie oleją w tej przychoni czy szpitalu...i co wtedy? A patrzcie co by było, gdybym tylko chodziła do tych debili z przychodni!!!! oni wiecznie, że wszystko ok!!!! kur....mać!!! rentgena czy usg mają w oczach???? eeehhh już nie mam sił na tą służbę zdrowia!!!! sam doktor mówił, że w Polsce to ciężarne mają luzik w porównaniu z tym co tu się dzieje...Tak więc jutro na 9 do przychodni, a prosto od nich do szpitala i zobaczymy co będzie dalej. Na wszelki wypadek biorę torby ze sobą, ale prawie nieporawdopodobne, żeby mnie tak zostawili, chociaż ja bym wolała już leżeć w szpitalu nawet i tydzień, czy dwa, byle tylko mnie badali i sprawdzali co i jak. Cholerne łożysko!!!!!!!!!!!!!!!:angry:
ani@k pytałam o ten Twój magnez. POwiedział, ze normalnie nie ma przeciwskazań, ale to jest tylko to co on może powiedzieć na odległość, bez zbadania pacjentki, bez wywiadu itp. Jak Twój doktor też Ci pozwalił, to chyba możesz go brac. A z drugiej strony, do czwartku niedaleko i jak masz być zupełnie spokojna po rozmowie z Magikiem, to się jeszcze wstrzymaj. Aaaa o biegunce zapomniałam zapytać...:zawstydzona/y: wybacz!!!! ale to pewnie z nadmiaru tych informacji:sorry:
 
Katiuszka witaj w klubie cesarek! Sluchaj ty tam rob pieklo w tym szpitalu jakby cie olewali! W razie czego kaz sobie zorganizowac spotkanie z dyrektorem, ordynatorem czy kim tam jeszcze. Nie daj sie zbyc, bo twoj Julek juz jest duzy i spoko moze sie rodzic:tak::tak:Nie odpuszczaj,bedzie wszystko dobrze!

A tak z innej beczki, ile mlody mial przeziernosci karkowej, ze musialas robic amnio??
 
aaronka a jak Ty się czujesz? masz już jakieś znaki przepowiadające, że wkrótce chyba-Jagódka się pojawi???

mam, mam Kochana. 5,6 razy dziennie skurcze przepowiadające, typowo menstruacyjne. Tydzień temu na ktg udało nam się zapisać taki skurcz, no dochodził do 90, więc nie mało:) więc mam przedsmak.

Poza tym dzisiaj skurcze już sie utrzymują na poziomie 40, a niedawnno były jeszcze 20.

KTG to istny karabin maszynowy, czyli czkawka. Po raz pierwszy widzialam cos takiego. Ostatnie 3 razy Małej sie przysnęło i dostawałam od położnej lizaki na rozbudzenie Dziecka, a dzis wręcz odwrotnie musiałam się poodpinać i poczekać chwilę aż się uspokoi. Cięzkie uczucie:(

Co poza tym słychać w trawie łożyska.
Rozwarcie na opuszek palca, ale szyjka skierowana jeszcze w kierunku tylnim do macicy, więc jeszcze nie ma połozenia porodowego. Maleńka układa się do kanału, ale jeszcze w nim nie jest. Wody, ciągle tyle samo było 7 cm, według niej jest 8 cm ale jak to pani doktor stwierdziła po zbadaniu przepływów że, "dziecku jeszcze nie jest źle". Waga 3500 g. Dziwne, że nie nie wysłała na OCT (mój lekarz by pewnie to zrobił)

Była raczej delikatna, ale krwawię po badaniu:(
Poza tym średnio ja oceniam. Zadała te same dwa pytania podczas jednej wizyty. A to nie świadczy dobrze o lekarzu w moim przekonaniu!!!

Jednak co mój lekarz to moj lekarz...Człowiek konkret. Godny zaufania. Zawsze po wizycie wychodzę z poczuciem, że jestem przypilnowana. Dziś niestety tak nie było.
Eh...


katiuszka, własnie doczytałam Twojego posta. Łożysko ma to do siebie, że się starzeje. I istnieje potrzeba wcześniejszej interwencji czytaj, wywołania porodu.
W tym przypadku dużo powie zapis ktg. Ale nie masz się co martwić, Julek jest donoszony (37 tydzień ciąży) i lepiej by possał piersi w realu. Przepływy, oznaczają to, ze Juluś jest dotleniony, super:)
Tak jak pisze Gatto, w przychodni nie patyczkuj się i w razie czego eskaluj (nie znosze tego słowa, ale czasami się sprawdza, zwłaszcza jak sie walczy o swoje prawa)
 
Ostatnia edycja:
katiuszka - ja juz z tel to sorki za byki. Jestes w 38 tc i spokojnie mozesz juz powitac Julka. Ja bym jeszcze na twoim miejscu nakitowala ze sie zle czuje - stare lozysko na tym etapie ciazy niewiele daje dziecku.. Julke mi wyjeli wlasnie w 38 tc. Rov
bienie ktg co pare dni to moim zdaniem za malo, w Polsce bys juz byla na oddziale i ktg co pare godzin lub zakonczenie ciazy . Tylko sie nie denerwuj :-) w razie gdyby to jutro mialo byc ciecie lepiej juz zrob sobie diete, bedziesz sie potem lepiej czula po znieczulwniu ;-) Jakbys mnie potrzebowala jutro to dzwon, pisz smsy , megakciuki trzymamy &&&&&
 
reklama
Dzięki Muma!!! Kurcze..trochę zaczynam panikować...Z ciśnieniem to nie nakłamię, bo jutro będę miała świeże pomiary, a jak zerkną w kartę to zawsze miałam idealnie. Cos innego wymyśleć? ale co? żeby to było z sensem...powiem, ze się źle czuję, a jak się zapytają źle czyli jak? to co powiedzieć? Bardzo wątpię, że mnie jutro zostawią, a tym bardziej, ze zrobią od razu cesarkę. Żeby ktoś się mną zajął to już będzie sukces...A jak Ty trafiłaś z Olkiem do szpitala przez to łożysko, to ktory miałaś stopień i w którym tygodniu to było?
Gatto no będę robić akcje, jak mnie oleja...ale na samą myśl, to mi się słabo robi:baffled: A co do amniopunkcji to ja przezierność karkową miałam dobra,chyba 1,4... tylko badanie Pappa (z krwi) dało podwyższone ryzyko ZD. A to ma jakiś związek ze starym łożyskiem? czy tak tylko się zpaytałaś? bo ja już zaczynam schizować...:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry