Kari79
Zaangażowana w BB
Laski,\Ja odkąd się wyprowadziłam z mojego ukochanego Poznania i od 8 lat wciąż meszkam gdzie indziej, nie potrafię mieć żywych kwiatów...
Nie trzymają mi się i nie mam do nich serca..
Ale dziś nic nie kupiłam, bo moja siostra (jest w ciąży ) chciała żebym jej coś znalazła i tak jakoś zeszło..
Gin niestety nie mógł mnie przyjąć.. a ja jutro wyjeżdżam na ferie z dzieciakami (bez męża... do mojej mamy
).
Dopiero pod koniec lutego pójdę do niego. Czuję jak mi tem msc leci przez palce
Straszną mam ochotę znowu się żalić jak mi smutno, ale powstrzymuję się, bo wyjdę na smęciarę roku....
Nie wiem skąd takie nastawienie...
Nie trzymają mi się i nie mam do nich serca..
Ale dziś nic nie kupiłam, bo moja siostra (jest w ciąży ) chciała żebym jej coś znalazła i tak jakoś zeszło..
Gin niestety nie mógł mnie przyjąć.. a ja jutro wyjeżdżam na ferie z dzieciakami (bez męża... do mojej mamy

).Dopiero pod koniec lutego pójdę do niego. Czuję jak mi tem msc leci przez palce
Straszną mam ochotę znowu się żalić jak mi smutno, ale powstrzymuję się, bo wyjdę na smęciarę roku....
Nie wiem skąd takie nastawienie...

tak mamy jak masz ochotę poryczeć i poskarżyć się po to tu jesteśmy

booszsze jaka ona już panna ehhh a taka malutka była gluciara no!!! mała bezbronna siostrzyczka 

miałam tylko badanie na fotelu.. później kazał mi się ubrać, a ja: 'a usg???' a on: 'usg za 3 tygodnie' mam L4 do końca lutego i 1 marca usg (chyba) genetyczne. Wyniki powiedział ze są idealne.. więc czekam.. założono mi kartę ciąży.. zważyłam się też.. yyyyyyyyy nie bardzo skłamałam w szpitalu
teraz ja czegoś nie kumam