• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

katiuszka a dalej tak fajnie warczy?

a jakżeby inaczej:-D teraz widzę, że warczy jak czegoś nie chce albo mu się nudzi:eek:staramy się kompletnie nie reagować...ani śmiechem ani krzykiem, żeby nie utrwalał sobie, że jak on zawarczy to ma od razu uwagę.

A ja sierota znowu sobie krzywdę zdrobiłam:sorry: pamiętacie jak rok temu zabrałam się z swoje pięty? zdarłam sobie wtedy skórę i chodzić nie mogłam...dziś się też za to zabrałam, bo lato...sandałki itp., Tym razem za mocno przycisnęłam na dużym palcu z boku i odcięłam dosłownie kawałek skóry:szok: bożeeeee jak się krew leje...teraz, oprócz zupki jarzynowej, mam dywan upaćkany krwią:wściekła/y:właśnie prałam Vanishem:crazy: noo brak słów....
aaronka ja też nie mogę nic znaleźć na wyprzedażach. Tutaj to najsłynniejsze są w drugi dzień świąt bożego narodzenia. Okazje super...ale trza mieć kondychę:eek:ja nie mam siły, cierpliwości i niewyparzonej gęby, żeby się kłócić o szmaty...eee to nie dla mnie...
 
Ostatnia edycja:
reklama
katiuszka...słabo mi się dosłownie zrobiło.... jak przeczytałam co sobie zrobiłaś


a co do filmiku to ilekroć chcę obejrzeć to wyskakuje komunikat, że film jest prywatny
 
Ostatnia edycja:
katiuszka...słabo mi się dosłownie zrobiło.... jak przeczytałam co sobie zrobiłaś


a co do filmiku to ilekroć chcę obejrzeć to wyskakuje komunikat, że film jest prywatny
uwierz, że jak zobaczyłam co narobiłam, to też mi się słabo zrobiło:eek: ale opatrzyłam już palucha, wsadziłam w foliowy worek co by dalej śladów nie robić i nawet nie boli przy chodzeniu:-p
a z tym filmikiem, to chyba ustawiłam coś o prywatności, bo nie znalazłam opcji "usuń". Jak będę umiała to cofnąć, to dam Ci znać, że jest do obejrzenia:tak:
 
aaronka spróbuj teraz, nie jestem pewna, ale chyba zmieniłam:tak:
Muszę się sama pochwalić...ale pycha leczo zrobiłam mniam...mniam...aż się Julek gapi...chyba by przekąsił;-)
 
katiuszka jaki on jest słodki..
Ale jest kilka momentów na tym filmiku, gdzie oriętuje się, że coś się dzieje:):) od razu następuje zmiana tonu:):)

Bystrzaki te małe dzieci:):)


Jagoda też jest manipulantka. Wieczorem jak wchodzimy z nią do syialni to od razu kaszle... jakby miała alergię na łóżko..:)
 
katiuszka tak tak to ja mówiłam, że pediatra mówiła, że to jest lek dla dzieci i nie należy się go bać. Z resztą właśnie wyczytałam u Zawitkowskiego to samo. Nie ma się czego bać.
A co do sklepów inter., to ja tylko w necie kupuję jak się da. Kupowałam zabawkę (tramwaj jakiś dla chrześniaka) i wypatrzyłam w necie był za 80zł,a że był w łodzi ten sklep to wysłałam Mojego, a tam cena 120zł, bo z podatkiem jakimś. Heheheheh, no to kupiłam przez neta i 10zł wysyłka.

A Twoje dziecię to supermen! Z pleców na brzuch! Mój właśnie z brzucha na plecy jakoś się turlnie,a w drugą gorzej...hihihihi Ja nie mogę ze śliniaków marchewki doprać, a co będzie dalej????????????

Ani@k uwielbiam cocodrilo, dobrej jakości są tam ciuszki i ładne.

Szyszka u mnie zgaga była ogromna, a Timi raczej przerzedzony był. A mleko to kwas, więc nie polecam na zgagę, bo pomaga na chwilę, a potem może być gorzej. Mnie gastrolog nawet kawę z mlekiem odradził. No ale każdy musi sam sobie sprawdzić co na niego działa. Mumie widzisz pomagało.

Muma katiuszka jak piszecie o zębach to już się boję :szok:

A ja po pracy, mały dziś już nie marudzi, bynajmniej na razie jest ok. Śpioch tak wczoraj i przedwczoraj spał, że dziś obudził mi się o 6.00. O ludzie! Mama nadzieję, że dziś da pospać.
 
aaronka czyli się udało zmienić...no to teraz już mogę usunąć, bo chyba znalazłam tę opcję:tak:
hahah a Jagódka też aparatka:-D bożeeee one mają zaledwie po kilka miesięcy, glutki małe...a co to będzie za parę lat????:szok:
tere fere dzięki Kochana!!! bo ja telepię gaciami z tym paracetamolem prawie codziennie:eek: staram się nie dawać, no ale wczoraj np. no nie dało się...w dzień jakos dajemy radę, smaruję mu żelem, chyba coś tam pomaga...ale w nocy już się nie da...
A coś Ty matka myślała, że codziennie Ci dziecko będzie spało do południa hehehe:-D musisz wiedzieć, że masz dziecko w domu, nie?;-)
Kurczę...miałam iść z młodym na spacer, ale coś się zachmurzyło i zaczyna kropić...i poooo spacerzeeeee:crazy: na szczęście mały dość grzeczny...tfuu tfuuu żeby nie zapeszyć:-D
Ohooo już leży na brzuchu:szok: a dziś go przyłapałam jak po drzemce poobiedniej łapał się za szczebelki w łóżeczku i próbował wyleź górą:szok::szok: już mu trzeba obniżać poziom????:szok::eek:
 
katiuszka ale rób oczywiście według własnego sumienia z tym paracetamolem,

a co do:
A coś Ty matka myślała, że codziennie Ci dziecko będzie spało do południa hehehe
laugh.gif
musisz wiedzieć, że masz dziecko w domu, nie?
wink2.gif

To właśnie tak myślałam,:-D że będzie spał chociaż do 8.00.:-D:-D:-D
No i teraz znowu śpi. Może mu się dzień z nocą zamienił????????? OOOOOOOOOO nieeeeeeee!!!!!!!!

U nas ładna pogoda, a nawet zajebista. Gotuję fasolkę zieloną.
A Julkowi to Ty lepiej może już obniż, bo strach.
 
czesc czolem, kluski z rosolem...

witam w wirtualnym swiecie choc tylko na chwilke wpadam powiedziec, ze jeszcze zyje...swiece moze mniej....
czytam was troche z telefonu, ale potem juz nie mam sily pisac....

Mam rodzicow w domu, wiec spedzam sobie z nimi czas, troche odgruzowywuje dom i nadrabiam porzadki, bo kto wie, kiedy nadazy sie taka okazja do gruntownego wymycia prysznica na przyklad:-p

Dziecka mojego nie moge dotykac do soboty i powiem Wam, ze to jest okropne! Nie zyczylabym wrogowi, zeby byl zmuszony do czegos takiego. Mloda widze super funkcjonuje z moimi rodzicami, ale ja sie boje, ze ona sobie mnie zapomniala i bedzie plakac, jak oni pojada, a ona bedzie musiala zostac ze mna :-(:-(
W niedziele w kosciele sobie troszke poplakalam, siedzialam w kacie, zeby przypadkiem komus nie musiec podac reki na "znak pokoju". A najgorsze jest to, ze wcale nie jestem zielona czy z parchem, wiec kazdy mysli, ze jestem zdrowa jak kon! Ach..

Sle radioaktywne pozdrowienia!
 
reklama
gatto jejku Kochana Moja, gattinka na pewno nie zapomniała Ciebie, jak ją weźmiesz w ramiona, to poczuję mamunię kochaną. :tak:

Choć mój gałgan jak wracam z pracy, a On z babciusią dokazuje, to mnie ma w nosie i dziwnie patrzy jak na obcą babę...hihihihi:-D do póki nie wezmę łobuza na ręce. Wtedy jest cały mój!

gattunio, jeśli to coś da, to zajrzyj i pogadaj z nami, może Ci będzie ciutkę lepiej.
Służymy pomocą.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry