hej Babeczki!!!
Witam się z kawką. Muszę się wzmocnić, bo u nas też pół nocy było ciężko. Do 23-ej czekałam co to będzie, ale ja kolejny raz zaczął jęczeć, a potem płakać, to już nie miałam serca i dałam mu ten paracetamol. No i spał do 4 rano, potem mleka nie chciał za dużo wypić

ale na szczęście rano kaszkę już wsunął i to nie ze 150ml mleka, tylko z 180!!! teraz położyłam go na drzemkę, może pośpi tak jak wczoraj czyli 1,5 godziny
Muma ooojejjjjj to się Oluś męczy

:-( biedactwo małe!!!! oby szybko się wyrżnęły, a reszta już tak nie bolała!!! buziaki dla niego!!! no i Ty też się trzymaj jakoś!!! matkoooo u nas to dopiero początek, pewnie coś tam sie "rusza" w dziąsłach, gdzie tam do wyrżnięcia się...a mnie już serce pęka, że tak się męczy
szyszunia no właśnie!!! wiedziałam, że coś jeszcze jadłam na tą zgagę...MIGDAŁY!!!!!

czasem pomagały, czasem nie...

warto pochrupać i przepić mlekiem lub colą

U mnie to nie było znaczenia co zjadłam, mogłam samą wodę pić i tak miałam to cholerstwo
Dziewczyny, spotkałyście się z takim czymś, że w sklepie internetowym jest taniej niż w stacjonarnym? wczoraj robiłam małe zakupy dla Julcia i np. bluza dresowa z kapturem była za 6funtów, a potem okazało się, że 4

nic nie było, że przeceny czy cuś...inne rzeczy to samo. W sumie zamiast 20f, zapłaciłam 15

może tak jest wszędzie, ja nie kupuję w internetowych sklepach, bardziej na aukcjach jak już...dlatego się zdziwiłam na plus- rzecz jasna

A dziś od rana szukam po aptekach internetowych dla zwierząt jakiś tabletek dla psa...mama mi doopę zawraca od rana, ze ktoś tam u niej w Austrii ma jakiegoś bardzo drogiego psa, nawet nie wiem jakiej rasy i ten pies choruje na serce. I ta babka znalazła akieś lekarstwo dostępne w Anglii i bardzo mnie prosiła, żeby jej kupić i wysłać. Ona wszystko pokrywa. No to co mi szkodzi, poszukałam...ale te tabletki to są na raka u .....gołębi pocztowych

no byłam w szoku!!!! po pierwsze jakoś nie miałam pojęcia, że gołębie mogą mieć raka....po drugie, że to się leczy

Nie byłam pewna czy to o te tabletki chodzi, bo tu gołębie, a ta ma psa...no ale okazało się, że to te. Kupiłam jej, kupę kasy to kosztowało, miało dojść w ciągu 2 dni...a po zapłącie wyskoczyło mi, że w następnym tygodniu!!! jasna cholera...a my w niedzielę wylatujemy


ku...mać!!! zawsze się w coś wpakuję!!!! oby tylko doszło wcześniej!!!
Aaaaa najlepszy był mój M., ja ja płacę za coś na internecie, to u niego w telefonie od razu jest mail co kupiłam i za co...No i zaraz do mnie dzownił po jaką cholerę mi 4 opakowania jakiś tabletek na gołębie (bo on nie wiedział, ze to na raka gołębiowego) Mówił, że w pierwszej chwili pomyślał, że chcę wytruć wszystkie gołębie w okolicy, bo jak wiecie, mam ptakofobię

a druga jego myśl...że chyba nie będzie jadł obiadów w domu


głupek jeden!!!!!

Oki, uciekam dopić zimną kawkę i biorę się za leczoz papryki i pieczarek. Narobię na dwa dni i będzi spokój

Miłego dnia!!!!