• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

dziewczyny...siedziałam sobie z młodym w ogródku...pełne słoneczko...wszystko widać jak na dłoni...i stwierdziłam,że jednak ciaża zrobiła mi małe spustoszenie:eek:
Celulit jak ta lalaaa...popękane żyłki na udach i stopach:cool: o cyckach nie wspomnę...na brzuchu mały flaczek i duzzzzzaaa oponka:crazy: noo nie jest fajnie...dopiero teraz to zobaczyłam:szok: dobrze, że nie jadę nad jakieś morze, żeby się do stroju kąpielowego trzeba było rozbierać...chyba muszę się za siebie zabrać:eek: nooo ale jakkkk??? kiedy???? jak mi się nie chceeeeeee:no:
Dobra, nie smęcę już...idę do małego bo się wydziera na huśtawce. A temu co znowu???doopsko mu kołyszą i dalej źle!!!:wściekła/y:
 
reklama
ja,juz posprzatałam:tak:na jutro zostałą mi łazienka tylko.Jutro pracuję,więc chciałam to zrobić dziś,by mieć "z głowy"sobotnie porzadki;-)Jutro jeszcze po pracy pranie wstawię i leniuchowac będę,na zakupy do Biedroneczki skoczymy i lenistwo będzie!1hi hi
Dzis dzwoniłam,do żony kuzyna,za tydzień w sobote jadę do niej,że by "zrobiła"mi paznokcie u stóp i wogóle tymi stopami odpowiednio się "zajęłą":P)
katiuszka,o jakim spsutoszeniu Ty mówisz??!!nie przesadzasz troche??!!:eek::szok:...daz radę,przeciez nie tak dawno urodziłaś,dojdziesz do fajnej figury,troszkę może trzeba się napocić,ale dobrze będzie!!Jeszcze będziesz nad morzem z super figurką!!:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witajcie Kochane,
Zuza fajnie, ze sie odmeldowalas. Wynika, ze rocznica sie udala wspaniale! To samo u naszej Super Mamy czyli Mumy, ktora
1.super gotuje
2. na wszystkim sie zna
3.jest super Zonom Mezu i Matkom Dzieciom

Katiuszka e tam, poszoruj sie codziennie ostra gabka czy szczotka, zawin folie spozywcza w tali
poloz Julka na brzuch i jazda z Julkiem cwiczyc brzuszki :-DI on bedzie happy i Ty sie bedziesz lepiej czuc ze cos zrobilas dla poprawy formy
Ja tez musze sie wziac za moj smalec tu i owdzie. Za 12 dni wylatujemy, przydaloby sie troche pocwiczyc...

Ja kupilam pare fajnych rzeczy w Tchibo, rozmiar S/M mi pasuje jakos

Sukienka z 25EUR na 12 oczywicie na zakladec SALE :-D

Normalnie ZER DLA SKNER!!!

PA pa napisze potem wiecej
 
katiuszka ja mam cellulit wszędzie. Pierwszy raz nad morzem będę miała jednoczęściowy kostium, ale nóg nie zakrywa niestety.:-( a na zakyntos to co też jednoczęściowy? Ugotuję się! Nie wiem. Na razie się odchudzam.

Właśnie wróciliśmy z imienin szwagierki. Tej w ciąży. Dużo pyszności było i musiałam zjeść ciasto, pyszne było. Coś podobnego do kopca kreta. Ale zjadłam tylko jeden kawałek i basta. Dziś już nic nie zjem, bo późno już. Jutro kolejna imieniny, a niedziele, umówiliśmy się za znajomymi na piwo w Manu, no i co? Jak tu się odchudzić, jak ja lubię jeść...

Mały styrany bo mało dziś spał, eM go kąpie, wiec zaraz dostanie butelkę i lulu.

A dziewczyny kleik też tak się rozrzedza na początku jak kaszka? Bo też jak zrobiłam z opakowania to był w miarę gęsty, miał grudki.
 
Ostatnia edycja:
tere fere Ty bierzesz chociaż jednoczęściowy...a ja wcale:-p aaaa pierdzielę...nie chce mi się i już!!! właśnie pożarłam 5 krokietów, popijam Redd'sem:-p
A kleik ja robiłam rzadki, tak do picia...yyyy nie pisałam???;-)w każdym razie nasz był rzadki, młody pił z butelki, robiłam na 150ml mm-1,5 miarki kleiku. Był w sam raz, ani gęsty, ani rzadki.
Aleksis myślisz, że za 12 dni trzymania diety i ćwiczeń cos da;-):-)noo próbuj...próbuj...
Siedzę z farbą na włosach, powoli zabieram się za siebie...najpierw były stopy..eee źle to się skończyło, dziś kosiarka na nogach- ok, teraz farba...noo zobaczymy...Jutro pazurki:tak:i będę mogła się ludziom pokazać:tak::-D
Od jutra zaczynamy zupki z mięskiem:eek:
Spadam do mycia kudełków.
Melduję się jutro...nie wiem o której, bo M. w domu...ale zaglądnę na pewno!!!
 
katiuszka pisałaś o kaszce, że 1,5 na 150ml, bo tylko o to pytałam, a dla mnie kleik, kaszka to jeszcze abstrakcja:eek:. Nadal dajesz mu właśnie rzadki kleik i kaszkę? Czy już zagęszczasz normalnie? Ja pierdzielę teraz ja czuję się jak pacan z tym jedzeniem. ;-)
Dajesz Julkowi jedno i drugie, czy już z czegoś zrezygnowałaś?

Napisz jak potrawy z mięskiem Niuniowi smakowały.
 
cześć Dziewczynki,
Tere, Katiuszka - że Wam się tak wetnę w rozmowę - lepiej dziecko od razu uczyć jeść łyżeczką niż kleik w butli podawać, wszędzie piszą, że lepiej dziecko szybko od smoczka odzwyczaić
Katiuszka - dzięki za linki, juz coś mi tam sis kupowała w pikoku:tak: asdę też lubię, no i niepodważalnie m&s, ale u nich to czekam na głębsze wyprzedaże
 
helloooo
ja na moment, bo M. w domu i od rana robi takie zamieszanie, że szok:szok: nie wiem jakbyśmy funkcjonowali gdyba tak było na codzień:eek:
kok.o Kochan!!! aleś mnie zaskoczyła z samego rana!!!! wiesz, że jesteś pierwsza?:tak:dziękuje bardzo za życzeniai pamięć!!!
alex masz rację z tą łyżeczką. Też tak czytałam i moje znajome, kuzynka...wszyscy mi mówili, żeby od razu łyżeczką. Ja dawałam z butli, bo chciałam widziec ile on tego zjada i wydawało mi się, że na początek będzie tak lepiej. U mnie to się sprawdziło, po 3 tyg, pzeszłam na kaszkę i na łyżeczkę i nie ma najmniejszego problemu. Nawet woli z łyżki niż sam ciągnąć mleko:tak: Może u mnie poszło łatwo, bo ja mu podawałam wodę z łyżeczki, bo kompletnie nic nie chciał pić...noo trochę był przyzwyczajony:tak:
Ooo widzisz!!! to Ty znasz angielskie sklepy!!!!:tak::-D w Asdzie cały ostatni tydzień były wyprzedaże!!! oczywiście Julek dostał najwięcej, mnie się bluzka sweterkowata dostała:-pnooo a w m&s tak jak piszesz...bez wyprzedaży nie ma po co wchodzić...zwłaszcza na ciuszki dla maluchów:szok: ceny zabójcze:sorry:
Uciekam Babeczki, wpadnę w porze obiadu...bo tyle mam rzeczy do zrobienia, że nie wiem od czego zacząć:eek:
Miłej soboty życzę!!!!! aaaa stawiam wszystkim po drinku urodzinowym...eeee yyyy wirtualnie;-)
default.jpeg
 

Załączniki

  • default.jpeg
    default.jpeg
    9,2 KB · Wyświetleń: 36
reklama
hehe to moja Młoda wypracowała kompromis między jedzeniem łyzeczką a ssaniem z butli;-):-)
jak juz uda mi sie troszke kaszki w ten dziób włożyć łyżeczką, to od razu do dzioba wkładany jest kciuk i zasysany wraz z kaszką , i tak na zmiane łyzeczka, kciuk, łyzeczka, kciuk... I wszyscy zadowoleni, kaszka łyzeczką podana, Młoda ssie przy jedzeniu;-):-)

a tak w ogóle to jakoś srednio to jedzenie łyzeczką nam wychodzi, wszystko wokoło upierdzielone w kaszy;-):-) Wczoraj Ewcia pół roku skonczyła!:szok: Z tej okazji dzisiaj startujemy z marchewką:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry