Gochson
Mama Adasia
Gatto ja pamiętam, że u nas był ryk jak się go położyło na brzuchu. Potem po jakimś czasie nawet potrafił usnąc na brzuchu. A jak się zaczął przewracać to mu się bardzo podobało.
Każde dziecko ma swoje tempo. Nam mówili, żeby nie sadzać i nie sadzaliśmy. Zresztą długo nie siedział - dopiero jak zaczął raczkować, a miał wtedy z 10 miesięcy.
U nas jak jest "nie wolno" to mały uśmiech i robi po swojemu. Jak się dalej nie pozwala to ryk i nerwy. Trzeba go wtedy czymś innym zainteresować bo nie odpuści.
kok.o fajnie, że już w domu. Oby to świństwo już Was nigdy nie nawiedziło.
Aleksis beta ładna.
Każde dziecko ma swoje tempo. Nam mówili, żeby nie sadzać i nie sadzaliśmy. Zresztą długo nie siedział - dopiero jak zaczął raczkować, a miał wtedy z 10 miesięcy.
U nas jak jest "nie wolno" to mały uśmiech i robi po swojemu. Jak się dalej nie pozwala to ryk i nerwy. Trzeba go wtedy czymś innym zainteresować bo nie odpuści.
kok.o fajnie, że już w domu. Oby to świństwo już Was nigdy nie nawiedziło.
Aleksis beta ładna.
trwało to jakiśczas, nie wiem dokładnie, ze 2-3 tygodnie.Wkurzałam się, bo sam się przekręcał na brzuch a potem w ryk. Co się nagadałam "po co się przekręcasz jak nie chcesz"...no ale wiesz...mogłam se gadać
I za jakiś czas z pozycji na brzuszku zaczął siadać. A teraz to akrobacje robi jakie tylko są
A w międzyczasie jeszcze jakieś ciało obce w postaci oponki na brzuch się przyczepiło i nie chce się odczepić
no i co mam poradzić;-):-)
słucham radia Złote przeboje i tam lecą kawałki z lat 80-tych, 90-tych, które uwielbiam noo i które się różnie kojarzą...i tak mnie naszło na wspominki i jakoś mi się dziwnie zrobiło, że "to se ne wrati"