tere fere
Fanka BB :)
Szyszka ja też nie wyobrażam sobie tej fridy do odkurzacza...hehehehehehe W nocy wstajesz, rozkładasz odkurzacz i odkurzasz nos dziecku....hehehehehehe mój jakby usłyszał, że zbliżam się w stronę szafy z odkurzaczem to by już gęgał! hehehehehehe
U nas przy oskrzelach daliśmy radę fridą i to właśnie na śpiocha. Budził się ale już nie czaił o co chodzi, bo było po. Z resztą zawsze z zaskoczenia go przyatakowałam jak się bawił, a ja z kombatanta z za pleców fruuuu!
Ale nie potępiam oczywiście, tylko umarłabym ze śmiechu z eMem jak w nocy trza by było nocha odkurzyć....heheheheheh
U nas przy oskrzelach daliśmy radę fridą i to właśnie na śpiocha. Budził się ale już nie czaił o co chodzi, bo było po. Z resztą zawsze z zaskoczenia go przyatakowałam jak się bawił, a ja z kombatanta z za pleców fruuuu!
Ale nie potępiam oczywiście, tylko umarłabym ze śmiechu z eMem jak w nocy trza by było nocha odkurzyć....heheheheheh

ale jednak na chorobę...A wieczorem już gardło na maksa, głowa boli...No pięknie....Podjadłam jakiś eMowych lekarstw, mam nadzieję, że to zwalczę jakoś.
przeciez dziecku mózg wyssie
Tylko tak jak tere fere pisała, nie wyobrażam sobie tej czynności nocą
ale można by w nocy zwykłą Fridę stosować...Chyba jednak zakupię...
pływak Ci rośnie jak nic!!!!!