reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Szyszka ja też nie wyobrażam sobie tej fridy do odkurzacza...hehehehehehe W nocy wstajesz, rozkładasz odkurzacz i odkurzasz nos dziecku....hehehehehehe mój jakby usłyszał, że zbliżam się w stronę szafy z odkurzaczem to by już gęgał! hehehehehehe
U nas przy oskrzelach daliśmy radę fridą i to właśnie na śpiocha. Budził się ale już nie czaił o co chodzi, bo było po. Z resztą zawsze z zaskoczenia go przyatakowałam jak się bawił, a ja z kombatanta z za pleców fruuuu!

Ale nie potępiam oczywiście, tylko umarłabym ze śmiechu z eMem jak w nocy trza by było nocha odkurzyć....heheheheheh
 
reklama
My na basenie dziś ekstra! Non stop pływanie, zero przerwy, nurowanie pod wodą trzy razy! potem w brodziku hulaj dusza piekła nie ma, podrywał wszystkie laski na basenie...Super!
 
może tak...

Jak skończył 6 mieisięcy. I to był dobry moment, ale to zależy od każdego dziecka, choć myślę, że spokojnie odnalazłby się po 3cim, 4tym miesiącu, bo już pływał wtedy na plecach, ale słabo główkę trzymał i na brzuchu musiałabym ciągle uważać, żeby nie zaciągnął nosem wody.
 
Ale przychodzą z dziećmi 2-3 miesięcznymi, te dzieci płaczą, boją się otoczenia. Basen ogromny, głośno, że siebie nie słychać, trenerzy drą się na całego, żeby ich usłyszeć, więc co się dziwić, że dzieciaszki płaczą. Za wcześnie. Woda niby ozonowana fifa rafa, a chlorem czuć jak nie wiem.
 
hej,
terefere przypomnialam sobie, ze pisalas biedna o Twoich problemach z zoladkiem, a raczej z wrzodami. Bierzesz tabsy przed jedzeniem na zneutralizowanie kwasow? Kurcze, to niewesolo. Mloda babka jestes. A co lekarz zaleca? Dieta jakas? Pije sie tez napar z siemienia chyba, oslonowo. Pewnie Ty jestes specjalistka w tym temacie. Dobry ten lekarz chociaz? A co na to homepopatia? Lukne w ksiazce tego bioenergoterapeuty Baka, chyba wspominal tez o tej dolegliwosci.

Kochany ten Twoj Synus.. Juz wyrywa laseczki, a one pewnie tylko sie na niego patrza i zagaduja guu

Pieknaszyszunia kiedy Ty dajesz rade tyle w domu zrobic, gdy masz dziecko, psa i ,...meza w domu??? Ciasto chyba zrobie te z malinami, bo je uwielbiam, ale kupie mrozone, bo te "swieze" to wiadomo jakie

Gochson pewnie juz sie polozylas, bo masz trudny dzien przed soba. Oby Adas spal grzecznie abys mogla sie wyspac. Ja nie mam na razie bobasa, ale wiem, co to znaczy z piaskiem pod powiekami prowadzic samochod i prawie plakac z niewyspania.

Muma ciesze sie, ze juz lepiej i jazdy plus testy sa super!!! Bedziesz smigac bryka przed swoimi urodzinami, oczywiscie jak urzednik zdazy to prawko wystawic. Pokaz filmik jak Oli chodzi na rekach plizzz. Oj skubany blizniak jest

Katiuszka nie martw sie, bedzie dobrze. Wiadomo, ze Julek sie meczy, bo i bolace gardlo i katar, ale jest silny, musi przejsc to cholerstwo, a pogoda niestety sprzyja. Pamietaj o nawilzaniu powietrza w sypialni, moze mu psiknac do noska kropelki dla dzieci z woda morska przed snem.

Ale ten odkurzacz katarowy to wynalazek! Kurcze, sama bym sie chyba bala to sobie do nochala wlozyc.

Pochwale sie:bede miec nowe okulary, w stylu "szparka sekretarka". te obecne szkla to matko boska, o jakas 1 dioptrie za slabe, a jak tak prowadze samochod.
Kurcze (.)(.) mi rosna, oby juz wiecej nie, bo sie pochlastam!
 
Aleksis dostałam controloc i za 5 tyg wizytę, może gastro, ale po co jak leki na pewno pomogą.
W weekend pękło mi to wrzodzisko i dlatego myślałam, że umrę z bólu przez 5-6godzin. Dzięki Bogu mam przyjaciółkę, która dała mi prochy które łykała przy bajpasie żołądka, a ja je miałam przy wrzodach 7 lat temu. Przeszło mi o tyle że nie umierałam, ale boli dziadzisko do dziś. Przejdzie.
Trzeba jeść lekkostrawne rzeczy. Ta terazniejsza dr g...o mi powiedziała. Pamiętam zalecenia tamtego 7lat temu. Zero mleka, kapusty kisz, ogórków, chleb tylko ten napuszony, tzn fałszywy na ulepszaczach, jabłek zero, to podstawy, a dalej to na chłopski rozum... O dziwo kawę można, ale po tym natychmiast trzeba coś zjeść oczywiście. Sama kawa = wrzodzisko się cieszy! Siemię lniane jest ok, ale już nie pomaga. Mięta też ok, ale tak sobie po prostu, bo nie zobojętni kwasiora.
Normalni ludzie mają w żołądku kwas solny (nie wiem czy wiecie), a ja to mam chyba kwas siarkowy!!!!

Aleksis to Ty teraz dupeczka się robisz! Cycafony jak dzwony! Super!
Tymek to podrywa laski te w swoim wieku, ale też w naszym mniej więcej. Hehehehehe.... Łypie oczętami to na lewo, to na prawo i śmieje się jak amancik.


Katiuszka jak Julek?

Muma co u Ciebie kobito?

Gochson Adaś lepiej?
 
Ostatnia edycja:
hej :)
Niech to cholera....i mnie rozkłada choróbsko:-( Od południa plecy mnie bolą, ale myślałam, że to od noszenia małego:baffled: ale jednak na chorobę...A wieczorem już gardło na maksa, głowa boli...No pięknie....Podjadłam jakiś eMowych lekarstw, mam nadzieję, że to zwalczę jakoś.
Julek ciut lepiej, już mu się aż tak nie leje z tego noska. Przytkany jakby mnie, no ale noc najgorsza, więc zobaczymy...

Co do Fridy czy Katarka...hmmm sama zawsze mówiłam, że jak to? odkurzacz do noska?:szok: przeciez dziecku mózg wyssie:baffled: Ale powiem Wam, że już wymiękkam przy tym odciąganiu otworem gębowym:dry: Tylko tak jak tere fere pisała, nie wyobrażam sobie tej czynności nocą:confused: ale można by w nocy zwykłą Fridę stosować...Chyba jednak zakupię...
tere fere też mi się wydaje, że 2-3 miesięczne dzieci to ciut za wcześnie. Tak jakoś właśnie pół roczku to ok. Już dzieciak cokolwiek kuma, nie? widać, że Twojemu bardzo się spodobało:tak: pływak Ci rośnie jak nic!!!!!
Ahaaa...miałaś już kiedyś gastroskopię? ja miałam....niemiło, no ale idzie przezyć:-p Dostałam wtedy dwa antybiotyki, miałam przyjść na kontrol, no ale nie zdążyłam, bo już mi się urlop w Polsce skończył, a tutaj nie poszłam. No i chodze ak już kilka lat, ale odpukć...nic się nie dzieje...chyba:sorry2:
Kurka...oglądam tv...masakra co się dzieje na tej Ukrainie, nie?:-(
Spadam chyba do wyrka, bo kiepściutko ze mną...ojjjj szpital na peryferiach u nas:baffled:
 
katiuszka nie miałam gastro, chyba na śpiocha zrobię jak będę musiała, nie wiem. Nie boję się bólu, to pewnie nie boli, tylko ten odruch i człowiek usmarkany, załzawiony, bekanie, prychanie, kurka...rurka.

No to fajnie, że Julkowi lepiej, tylko szkoda że na Ciebie przeszło, choć lepsze i to niż dziecko chore.

Muma a dlaczego chrupiąca malina jest chrupiąca?
Czy to przez to że zatopione jest to ciastko? Bo ja bym powiedziała, że tam nic chrupiącego nie było w tym moim kawałku. Ciastko było, ale jakby biszkopcik jakiś... Dekorowali Ci jakoś ten tort? Muszę zerknąć na fotki chyba.
 
reklama
hehe no i tak poszłam do wyrka:-p
Tere fere w zasadzie badanie nie boli...Spryskają Ci wcześniej gardło czymś znieczulającym i heja z rurką:-) noo ale odruch wymiotny jest konkretny:baffled: yyyy bekanie też:sorry2: wiesz...ale z dwojga złego to chyba wolę rurkę z tej strony...:-p
Dobra, teraz to juz mykam, serioooooo....
aaa właśnie co tak mało Mumy dziś było????? ok wszystko???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry