katiuszka79
Fanka BB :)
hej Babeczki!
Matko...znowu nie doczytałam
eM z Julkiem pochorowani, siedzieli w domku, a ja się wypuściłam na zakupy. Pół dnia mnie nie było
troche pokupowałam pierdołek, sobie jakieś ciuszki, małemu spodnie, bo wszystkie za krótkie. Teraz kupiłam mu na 18-24 miesiące
powinny być dobre przez jakiś czas
A z Julkiem to ciut lepiej, ale za to jaki ma katar!!!!
w nocy miał zatkany nochalek, rano ściągnęłam mu takie gluty, ze szok, a w ciągu dnia leje mu się ciurkiem. Teraz eM był u niego i mówi, ze się strsznie męczy:-( Nie wiem jak mu już ulżyć...ale pewnei dobrze, że mu to schodzi, nie? A po Nurofenie jest normalny, tzn. jakby był zdrowy, bawi się, śpi ładnie. A jak minie działanie, zaraz pokazuje palcami do gardła i tak chrząka dziwnie, widać, że go tam boli. Dzisiaj w dzień nie dostał i eM mówił, że kiepsko było. Spał 30 min, potem na rękach pół dnia. Padł szybko, ale nie wiadomo jak to będzie w nocy. Wczoraj musieliśmy mu dać małą dawkę.
Jutro eM idzie już do pracy, aż się boję...sama cały dzień...
Nie wiem...wychodzić z nim na spacer, choć na 30 min? nie ma gorączki...ale czy ja wiem...może niech siedzie jeszczew domu?
Głupio mi tak, że tylko o sobie piszę, ale nie doczytam już..serio...Jutro jak nie pośpi długo, to nie ma szans, zeby dał mi siąść do kompa, może znowu wieczorkiem mi się uda.
Przepraszam Was bardzo!!!!
Matko...znowu nie doczytałam
eM z Julkiem pochorowani, siedzieli w domku, a ja się wypuściłam na zakupy. Pół dnia mnie nie było
troche pokupowałam pierdołek, sobie jakieś ciuszki, małemu spodnie, bo wszystkie za krótkie. Teraz kupiłam mu na 18-24 miesiące
powinny być dobre przez jakiś czas
A z Julkiem to ciut lepiej, ale za to jaki ma katar!!!!
w nocy miał zatkany nochalek, rano ściągnęłam mu takie gluty, ze szok, a w ciągu dnia leje mu się ciurkiem. Teraz eM był u niego i mówi, ze się strsznie męczy:-( Nie wiem jak mu już ulżyć...ale pewnei dobrze, że mu to schodzi, nie? A po Nurofenie jest normalny, tzn. jakby był zdrowy, bawi się, śpi ładnie. A jak minie działanie, zaraz pokazuje palcami do gardła i tak chrząka dziwnie, widać, że go tam boli. Dzisiaj w dzień nie dostał i eM mówił, że kiepsko było. Spał 30 min, potem na rękach pół dnia. Padł szybko, ale nie wiadomo jak to będzie w nocy. Wczoraj musieliśmy mu dać małą dawkę. Jutro eM idzie już do pracy, aż się boję...sama cały dzień...
Nie wiem...wychodzić z nim na spacer, choć na 30 min? nie ma gorączki...ale czy ja wiem...może niech siedzie jeszczew domu?
Głupio mi tak, że tylko o sobie piszę, ale nie doczytam już..serio...Jutro jak nie pośpi długo, to nie ma szans, zeby dał mi siąść do kompa, może znowu wieczorkiem mi się uda.
Przepraszam Was bardzo!!!!
a co do marchewki.. nie chcial jej w ogóle.. zjadł moze - góra pół łyżeczki.. resztę ja..
ciekawo jak jutro będzie.. a ciasto wyszło.. wyrosło fajnie.. tak na ok 5 cm.. jak byś zrobiła w prostokątnej to było by po prostu mniejsze..
eeee co ja wypisuję???!!!!!!!!!!!!!!!

