reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

hej Babeczki!
Matko...znowu nie doczytałam:sorry2: eM z Julkiem pochorowani, siedzieli w domku, a ja się wypuściłam na zakupy. Pół dnia mnie nie było:szok: troche pokupowałam pierdołek, sobie jakieś ciuszki, małemu spodnie, bo wszystkie za krótkie. Teraz kupiłam mu na 18-24 miesiące:eek: powinny być dobre przez jakiś czas:-p A z Julkiem to ciut lepiej, ale za to jaki ma katar!!!!:szok: w nocy miał zatkany nochalek, rano ściągnęłam mu takie gluty, ze szok, a w ciągu dnia leje mu się ciurkiem. Teraz eM był u niego i mówi, ze się strsznie męczy:-( Nie wiem jak mu już ulżyć...ale pewnei dobrze, że mu to schodzi, nie? A po Nurofenie jest normalny, tzn. jakby był zdrowy, bawi się, śpi ładnie. A jak minie działanie, zaraz pokazuje palcami do gardła i tak chrząka dziwnie, widać, że go tam boli. Dzisiaj w dzień nie dostał i eM mówił, że kiepsko było. Spał 30 min, potem na rękach pół dnia. Padł szybko, ale nie wiadomo jak to będzie w nocy. Wczoraj musieliśmy mu dać małą dawkę.
Jutro eM idzie już do pracy, aż się boję...sama cały dzień...
Nie wiem...wychodzić z nim na spacer, choć na 30 min? nie ma gorączki...ale czy ja wiem...może niech siedzie jeszczew domu?
Głupio mi tak, że tylko o sobie piszę, ale nie doczytam już..serio...Jutro jak nie pośpi długo, to nie ma szans, zeby dał mi siąść do kompa, może znowu wieczorkiem mi się uda.
Przepraszam Was bardzo!!!!
 
reklama
Tere nie strasz.. ja tu pytam a Wy mi odpowiadacie ot tak sobie.. bo i tak już nie pamiętacie??? :szok:
Szyszka ale spoko.. moze Mieszko całą mszę prześpi.. to zależy na ktorą godzinę i jaki jest rytm Dziecka.. Szwagier się ze mnie śmiał ze chyba Patrykowi jeść nie dałam ;-)ze tak płacze ;-)
Aleksis ja drozdzowe z kruszonką zaczęłam uwielbiać po urodzeniu Patryka :tak: a co do marchewki.. nie chcial jej w ogóle.. zjadł moze - góra pół łyżeczki.. resztę ja.. :zawstydzona/y: ciekawo jak jutro będzie.. a ciasto wyszło.. wyrosło fajnie.. tak na ok 5 cm.. jak byś zrobiła w prostokątnej to było by po prostu mniejsze..
Muma a jak testy??? ile dziś było zdanych??? chwal się szybko :tak:
Katiuszka jak Julus??? no i zakupy się udały???
Gatto te zdjęcie na fb to Cri??? :szok: jakaaa już się pannica zrobiła!!! Modelka!!!
Zuza a jak u Was??? Myszka przesypia już noce???
Kok.o ????

a Caterina żyje??? mam nadzieję że nie zamarZła ;-) na zimnym wschodzie..


edit: Katiuszka właśnie przeczytałam Twój post.. kurczaki!!! no!!! zdrówka dla Julusia :***
 
Ostatnia edycja:
Katiuszka nurofen to nie trucizna o jak trzeba dać bo dziecko się męczy to nie umrze, ani nie wyrośnie mu brodawka na nosie. Nurofen dla dzieci jest po to żeby dawać dzieciom w takiej właśnie sytuacji. Przecież nie będziesz go tym faszerować 3 tygodnie tylko max 2-3 dni i w razie potrzeby. Nie czuj się winna, że podałaś lek bo po to on jest skoro pomógł. Nie jestem za tym żeby szprycować dzieci od rana do nocy lekami bez potrzeby ale jeśli potrzeba jest to czemu nie? No koniec wykładu. Dobrze robisz i zrobiłaś. Jeśli jutro będzie trzeba to daj Julkowi ten nurofen. Takie infekcje długo nie trwają, tylko katar długo się leje, ale to będziesz ściągać. Tymek miał 3 tyg po chrzcinach. W Turcji smarkał do basenu....hehehehehe uciążliwe w nocy ale nie groźne.

Ani@k no nie żartuj, chyba nie zrozumiałyśmy się... jak nie pamiętamy? Kaszki i zupki to u mnie od niedawna włąściwie (pół roku). Wiesz jaki Tymek niejadek jest. Pamiętamy wszystko kochana, tylko ewentualnie za rok zyskamy nowe doświadczenia jako grupa (Ty dojdziesz, Szyszka) i aleksis będzie miała najświeższe info... KPW?

Idę spać! Narka!
 
ruszyło mnie sumienie i doczytałam, zeby poodpisaywać choć po jednym zdaniu:sorry2:
Ani@k kurka..no nie wiem...ja wszędzie czytałam, że jak się wprawdza nowość, to żeby dawać przed południem....:eek:w razie jakiejś nietolerancji, bólu brzuszka itp. jest szansa wtedy, że do nocy minie. A jak dasz po południu, to na noc akurat się rozwinie i po przespanej nocce. Chyba, ze ja coś pochrzniłam....w każdym razie ja tak robiłam:sorry2:
Muma a co to za nastroje u Ciebie??? może dopada Cię kryzys wieku średniego???;-):-) faceci jak mają takie cuś, to przeważnie znajdują sobie młodą panienkę:-D eeee co ja wypisuję???!!!!!!!!!!!!!!!:szok::sorry2:pewnei przemęczona jesteś...dom na Twojej głowie, dziadkowie, mama i jej wybryki, teraz jeszcze prawko i Oluś wstający wczesniej. A i może przesilenie zimowo-wiosenne. Mam nadzieję, ze niedługo Ci przejdzie!!!!
Aleksis super, że kolejna wizyta zaliczona na plus!!!! yyy a ja dalej nei wiem co to za imię wybraliście:-( eee może się wreszcie kiedyś dowiem;-) A o żywieniu małego ssaka czytaj, zpaisuj, bo to wcale takie proste i oczywiste nie jest...przynajmniej dla mnie:-p
Tere fere kurka..ale masz dobrze z tymi zębami u Tymka.....ranyyy a my takie cyrki przechodzimy...Tzn. jeszcze nie ma takiej tragedii, jak nie raz czytałam, ale i tak jazdy są...Najbardziej boję się trzonowców:szok: chyba emigrują do mamy, niech mi pomoże przy nim...
Gochson no patrz! znowu się jakieś choróbsko dobiera do Adaśka!!!! kuruj go, niech się naje witamin, owoców, może nic się nie rozwinie!!!! taka pora roku, niby ciepło, jak wiatr zawieje jednak dalej zimno...Ja to się boję, zeby i mnie nie dopadło, bo to byłaby katastrofa dosłownie!!!! jem po kilka manadarynek na noc, pomarańcze...może mnie nie rozłoży:confused:
Gatto i jak Cristi teraz? przeszły jej te płacze? a właśnie...pisałaś kiedyś, że masz iść do lekarza...ale zapomniałam kiedy to miało być? byłaś? powiedział Ci co może być przyczyną takiego zachowania małej? aaa no i jak po imprezce???? jak mała jubilatka się sprawowała?
Reszta babek tez widze zajęta, bo nic nie piszą...
eee to chyba tyle...to do jutra Kochane!!!!
 
Katiuszka dziś akurat mi tak wypadło że po południu wyszło.. 7.30 Patryk się budzi i chyba od razu Mu kaszkę będę dawać.. bo daję po drzemce o 9.30-10.. w takim razie przed południem będę dawać marchew.. bo gdzieś tak około 13 znowu drzemka ew spacer.. kurcze muszę się zorganizować lepiej!!!
 
Ani@k spoko powoli. Teraz dopiera zaczynasz układac Patryka. Ale najlepiej kaszke dac rano,bo w nocy pewnie pije mleczko. To rano cos gęstego. Potem znowu piciu i znow cos gestego. Spróbuj tak. A lepiej na noc nie dawac nowości jak Katiuszka pisała.

Katiuszka no dobrze mamy z zębami. Nie ma himerów,płaczu,nic. Tylko skubaniec nie da sprawdzic czy coś tam jest nowego. Tyle siły ma,że szok. No i musze go rozśmieszac , żeby zobaczyć zęby. Ale za to wstaje w nocy do niego,bo je 2 razy. Coś za coś. A od 6ej się wałkuje i musze do siebie go zabrać,bo inaczej przez sen gada i pojękuje,pewnie że mu już niewygodnie,albo że teskni za mną. He he.
 
Muma jak dziś się czujesz??? mam nadzieję ze Cię nie rozłożyło.. czekolada poszła w ruch??? ;-)


a mi dziś Patryś na rękach usnął.. ewidentnie chciał się poprzytulać.. :sorry2: sobie tak pomyślałam że nie wazne ze mi ciężko Go już dzwigać.. ze jak będzie cięższy też raz na jakiś czas bedę Go na rękach trzymać.. :sorry2: pisałam Wam ze Go mocno uwielbiam??? :-)

dziś u nas duuuże słonko świeci.. od razu lepiej się człowiek czuje :tak: dziś pewnie dłuzej pospacerujemy.. pooddychamy świeżym powietrzem.. achhh miło.. prawie jak wiosna :-);-)
 
Hej Dziewczynki,

U mnie już dobrze:tak: Humor mi się poprawił na wieczornej jeździe, pojechaliśmy na plac (pierwszy raz w sumie) i tam się okazało, że ja to wszystko umiem:-p Tzn chwilę ćwiczyliśmy ale ogólnie było dobrze, naprawdę super są Ci instruktorzy a ja też inaczej do tego wszystkiego podchodzę niż 15 lat temu;-)
Ani@k pytałaś o testy, przeważnie robię teraz 3 dziennie, przeważnie 3 zdaję, czasem na maksa ale zdarzają się takie zestawy, że brakuje mi np. 10 punktów. Jednym słowem - nigdy nic nie wiadomo.
Fajowe to ciacho z budyniem, kurczę może na weekend zrobię, aaa czekoladkę wczoraj tzn batonika wsunęłam oczywiście:zawstydzona/y:

Aleksis buziaki dla Syneczka, pewnie, że jest wszystko dobrze, teraz już tylko rośnie a Ty z nim - ale to chwilowe przecież:tak::tak:
Przyznaj się przystopowałaś z zakupami czy dalej dokupujesz ubranka itp ?:-)

katiuszka - ech... gluty są najgorsze u dziecka, wg mnie gorsze niż gorączka.. Mam nadzieję, że pospaliście w nocy a dziś też dacie ładnie radę bez taty. Za dwa dni już będzie dobrze. Ja na spacer zimą/jesienią nie wychodzę jak mi oddycha buzią. Po co ma się jeszcze doprawić.
A ja nie mam kryzysu wieku średniego raczej ;-)Wręcz przeciwnie to jest tak, że ja się czuję młodo tylko siły nie mam na nic:-D To pewni

Gatto - no Cristi jest po prostu do schrupania :tak::tak::tak: Koniecznie daj nam na grupie więcej fotek jak się już obrobisz. Mama jeszcze jest u Ciebie ?

CDN, muszę gonić Miśka:happy:
 
reklama
haloooo???? jest tam kto??? sytuacja jak kiedyś.. kiedy ja mogę pisać - nie ma nikogo.. a jak już się wyłączę to się dopiero dyskusje zaczną!!!

:frown:

edit: ooo Muma jest :-) ciacho jest naprawdę fajne :tak: robiłam z truskawkami.. jak jeszcze truskawki były ale myślę ze wszystko można tam włożyć.. dziś nie bo na spacerze kupię se ze 3 drozdzówki ale jutro może upiekę? z jabłkami.. na ten przykład..

a prawko? mogę się załozyć że zdasz za pierwszym razem :tak: moja siostrzenica (o takim samym imieniu jak Ty) też zdała co prawda jazdę za drugim razem ale sama wiedziała co źle zrobiła.. po prostu się przeliczyła.. teraz zasuwa samochodem aż się kurzy :tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry