cześć wszystkim!!!!
Mały śpi chwilowo, ale muszę się streszczać, bo pewnie zaraz będzie krzyk
Ojjj męczy się bidulek z tym gilem okropnie:-(w nocy połykaczka gilów była w akcji, ten się darł, eM do mnie, żebym go nie męczyła...Ranyyy no ale jak miał oddychac, jak kinol zatkany? A właśnie, co mam robić? jak Juluś śpi, no ale słyszę, że się męczy, kręci, no ale niby śpi...to brać go wtedy na odciąganie? czy czekać aż się sam obudzi? Nie chce dać sobie odciągnąć, no ale wiadomo, żadne dziecko tego nie lubi. Mnie już wszystkie mięśnie bolą od tego wyciągania kataru. Coraz poważniej myślę o tym do odkurzacza

wcześniej, jak miał takie zwykłe gilki, to było ok, ale teraz przy tych gigantach to już nie daję rady....
Muma ile dni dawać ten Lipomal? kurdę wiem, że raz mi już pisałaś przy chrypce...nie pamiętam ...3? czy aż wyzdrowieje? dziś z rana miał 37.1...niby jeszcze nie temperatura, no ale juz taki ceiplutki był. Na szczęście apetyt ma takie w normie, pić też coś tam pociągnie.
Cieszę się, że złe humory już Cię opuściły!!!!

Kochana, idziesz jak burza z tym prawkiem!!!! no mówię Ci, zdasz za pierwszy razem!!!!

:-) no chyba, ze wpadniesz w oko instruktorowi i Cię specjalnie uwali, żeby jeszcze raz się z Tobą przejechać;-)
Ani@k weź mnie nie dobijaj!!!! Ty pół roku po porodzie i spodnie Ci lecą, a ja rok i jeszcze nie mogę się w nie zmieścić


tydzień temu kazałam eMowi znieść ze strychu karton z moimi spodniami właśnie...Miałam cichą nadzieję, ze się zmieszczę już.....ale gdzie tam!!!!!!!!! to samo....eee już chyba nic się nie da z tym zrobić, trza nowe gacie zakupić i tyle
Ahaaa wczoraj na tych zakupach znalazłam superowe jeansy od Hilfigera, za małe pieniądze....no ale nie na mnie

tzn. weszłam w nie, nawet się zapięłam na wdechu, ale co z tego jak puściłam powietrze, a tu balon nad paskiem

kurna...co tu zrobić, żeby nie schudnać, a brzuch zgubić? oto jest pytanie.....
Aaa no i ze spacerku i tak musiałam zrezygnować, bo mały niewyraźny póki co, a poza tym oczywiście pada, jakże by inaczej

Podobno znowu mają być te wichury i ulewy...no pięknie!!!!!
Uciekam na chwilę, coś porobię z grubsza, bo przy nim to nic się nie da zrobić kompletnie. Zaraz wrzask!!!!
tere fere pewnie Tymek nieswój przez tego ząbka

kurka..boli to jednak...Ale i tak przechodzi to ząbkowanie lajtowo!!! oby tak dalej!!!!