Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Powolutko do mnie dociera i zaczynam wierzyć. Zwłaszcza, ze ten drugi tes - nie z pierwszego moczu i tak był wyraźniejszy niż ten pierwszy. Jeszcze jutro rano zrobię.
A dziś po pracy idę kupić najmniejsze buciki jakie tylko będą mieli w sklepie i w ładnym pudełeczku dam jutro rano Głównemu Sprawcy razem z jutrzejszym testem ciążowym.
Duphaston odstawiłam 31.12 zgodnie z zaleceniem mojej gin. Póki co tempa jest ładna, a śluz białawy (latam sprawdzać chyba co pół godziny) - więc chyba nie ma potrzeby brać - no nie?
mi gin powiedzial, ze po pozytywnym tescie mam brac luteine dalej
ale moze u Ciebie nie ma takiej potrzeby
a moze zadzwon do swojej gin i spytaj sie dla pewnosci??
Zadzwonię, mam jej numer komórki w książeczce zdrowia. Ja wiem, że nie szkodzi ten sztuczny progesteron.
Ale pomógł mi bardzo, jestem wdzięczna mojej gin, że mi go przepisała a nie wysłała do domu starać się i wrócić po roku.
Ten drugi gin, u którego robiłam monitoring cyklu był bardzo zdziwiony, stwierdził, że dość szybko zaczynam kurację hormonalną.
Okazało się, że przychodnia która robi betę jest w pobliżu miejsca w ktorym mieszkam...
Muszę się wreszcie bujnąć, to robię też toxo. a poza tym pani doktor powiedziała żeby mi też zbadali Cy....... i nie pamiętam co dalej. Co to by mogło być?