reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Sensi kurcze w taki upal 80 km? A moze tak bys troche juz przystopowala.. jakies L4 zeby odpoczac troche.... Ja wiem na pewno ze jak mi sie uda zafasolkowac to zaraz mykam na L4 - nie mam ochoty denerwowac sie w pracy i ciagle tylko odpowiadac na glupie pytania moich szefow...
Carioca a Ty jak sie czujesz w te upaly?
 
reklama
No i jestem z powrotem:tak::tak:
wagnies mi lekarz ( do którego trafiłamprzypadkowo jednorazowo) proponował L4 tak jakoś w 16 tygodniu,ale ja powiedziałam,że nie chcę:wink::wink: bo nie widzę powodu, na co Pan Doktor wygiął buźkę w podkówkę ze zdziwienia:happy2:. Moja pani gin ma zdrowsze-moim zdaniem- podejście do sprawy. Powiedziała,że żadnego zwolnienia mi nie będzie proponować, bo jakośnie widzi mnie odpoczywajacej:-p:-p
 
Sensi no rozumiem w 16 tygodniu ale Tobie zostalo juz niewiel do porodu i nawet dlatego zeby troche odsapnac i nabrac sil na porod i pozniej pierwsze tygodnie z malenstwem... no przynajmniej tak mi sie wydaje... ale skoro odpoczywasz w pracy to uwazaj zebys nie urodzila w pracy:tak:;-)
Mam taka kolezanke ktora jest strasznym pracocholikiem i niewiele braklo zeby urodzila dziecko w pracy... smialam sie z jej planow co nie miara... zaplanowala ze na 2 tyg przed urodzeniem zacznie kupowac wyprawke i moze pojdzie na wolne a tu sie okazalo ze na 2 tyg przed terminem wlasnie urodzila i maz po odwiezienie jej na porodowke musial jechac i kupowac jej i dziecku rzeczy - bo nie miala nic! A ze urodzila w Boze Cialo to byl dodatkowy problem bo wiekszosc sklepow byla pozamykana...
 
Wagnies przed dzisiejszym wyjazdem szef troskliwie pytał, czy aby jeszcze nie rodzę:-D:-D:-D
A wpracy lansuję teorię, że urodzę w nocy albo w weekend-bo jak to by wyglądało, żeby z pracy jechać na porodówkę:-D:-D:-D
 
Wagnies - u nas upały trochę zelżały, chociaż i tak siedzę w samych majtkach i staniku (gadka jak na jakimś sex czacie, hehe) i zaraz strzelę sobie chłodny prysznic :-) U Was na południu teraz gorąco, nade mną niebo się zlitowalo i ma być już tak 23-25 stopni.

Sensi - dzielnie się trzymasz, ostatnie Twoje dni w dwupaku :) Sporo szans, ze w ten weekend się rozdwoisz!

30tki, co u Was??
 
Carioca to przynajmniej Tobie troche chlodniej i nie meczysz sie az tak bardzo... ja przed chwila bylam na obiadku... myslalam ze jak usiade na polu to bedzie cosik chlodniej... alez bylam naiwna - choc wydaje mi sie ze nie jest az tak zle jak bylo wczoraj.... a ja z mila checia rozebralabym sie do takiego stroju jak Ty ale w pracy nie wypada :-(

Sensi to obys urodzila tak jak chcesz:tak:
 
Wagnies - "na polu" :-D - Krakowianka :-) Kiedyś pracowałam w Krakowie, tzn miałam tam siedzibe firmy (na ul. Zawiłej) i koleżanka z pracy zawsze mówiła, kiedy śmiałam się z tego "pola" - ten co mieszka na polu to wychodzi na dwór, a ten co na dworze na pole.

A ja sobie chyba zaraz nakupuję rzeczy dzieciowych na allegro.
 
Carioca wiesz... piszac to "na polu" zastanawialam sie ktora pierwsza bedzie sie z tego smiala.... nie musialam dlugo czekac :-D:-)
Zycze owocnych zakupkow dzieciowych!
 
Cześć Babeczki:-)
Na polu rzeczywiście duszno, ale o niebo lepiej niż wczoraj:-D
Sensi abyśmy tylko nie czytały o Tobie w gazetach, jako o kobiecie, która urodziła np na zebraniu w pracy;-):-D
Carioca chwal się co już kupiłaś, uwielbiam dziecięce rzeczy:tak:
Aluś jesteś z nami:confused:
Wagnies nie macie w pracy klimatyzacji? Budynek całkiem nowocześnie wygląda.
Najeczko zdecydowaliście, co zamiast urlopu nad morzem?
Ewuś czy masz już wózek, bo zdaje mi się, że wklejałaś jakieś zdjęcie:confused:
 
reklama
Witajcie 30steczki!
U nas upał nie zelżał:sick:. Mimo to do 12 miałam sporo energii, ale potem zaczęły się mdłości i zawroty głowy, więc chyba znów będę polegiwać. Za to cieszę się, że rano posprzątałam trochę i poprasowałam. Teraz będę nadrabiać zaległości w czytaniu, co mnie cieszy.:-)
Ewo tak myślałam, że u Ciebie juz cała piękna wyprawka gotowa!:-) To wcześnie będziesz znała płeć dzieciątka!
Sensi ten weekend na rozdwojenie to niezły pomysł. ciekawe, czy się sprawdzi!:-D
Antilko pojedziemy znów do Kazimierza, ale w inne miejsce. Chcieliśmy gdzieś blisko, bo nie mamy samochodu, więc pomyślelismy, że chętnie powłóczymy się jeszcze po Kazimierzu i okolicach. Poprzednio byliśmy tylko na weekend, a teraz całe 4 dni, to tak na spokojnie. A 1 sierpnia moi rodzice wyjeżdżają na 10 dni, więc będzimy w ich domku pod Lublinem opiekować się pieskiem (owczarkiem niemieckim Leyno , też kochany zwierzaczek). Z czego się bardzo cieszymy, bo to wieś, obok rzeczka i duużo przestrzeni. Będziemy w tym czasie do Lublina trochę przyjeżdżać,ale na krótko.
Carioca zakupki dla dzieciaczka! Super, pokaż potem! Ja jeszcze troszke poczekam:-)
Pozdrowionka dla Wszystkich!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry