reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

No to ja wlasnie wrocilam z kursu... ale fajne zajecia nawet byly - z samoobrony.. cwiczylam przed chwila na moim mezusiu i niestety nic mi nie wychodzilo bo On sie bronil :-( i zna karate wiec porzucal mnie troche po podlodze w odpowiedzi na moje ciosy obezwladniajace...:tak::szok:

Leyna na dole pod forum sa wymienione osoby, ktore maja danego dnia urodzinki ;-)

Novaczka super te Twoje robotki... szczegolnie te z koralikow!!!

Najka mam nadzieje ze zdarzylas z zakupami... bo ja nie zrobilam dzis zadnych :-( najpierw na skype gadalam z kolezanka (ma starszne problemy z mezem), pozniej poszlam do sasiadki na plotki bo bidula miala dzis "dolek" a pozniej juz musialam sie zbierac na kurs...

Carioca jasne ze musisz odpoczywac wiec nie bedziemy mialy Ci za zle ze nie siedzisz z nami na BB... tylko od czasu do czasu napisz co u Was zebysmy sie nie zamartwialy!

A wogole to nie wiem co jest grane bo dzis juz @ niet.... nie bolala, nie zalewala... pojawila sie duuuzo po terminie... oj chyba musze sie przeprosic z ginem:-(:szok:
 
reklama
Wagnies, to Twój 800 post, wiesz???
A co z tą @?? No przeproś się z ginem koniecznie... :tak::tak::tak:

Carioca, jasne, ze wybaczamy, Maluszek najważniejszy, a jak Ty się źle czujesz to i jemu nie najlepiej... Pamiętam, ze mnie też było ciasno siedząc... Pod koniec we wszystkim było mi ciasno, ciężko i ogólnie źle... ale wiesz... wszystko przeszło.. ;-)

A ja wieczorkiem jeszcze się urwałam do koleżanki na male pogaduchy, a jak wróciłam to położyłam Małą spać i plotkowałam z Kuzynką 1,5 godz. na Skypie...

Ale i na mnie czas...
Dobranoc.
 
witajcie...
u mnie bylo tak goraco,ze na gorze gdzie ciagle jeszcze jest komputer bylo jak w piekarniku... jak na razie dalszych symptomow brak... raz mialam okazje "zaprzyjaznic sie z panem kibelkiem", ale to chyba byla bardziej wina migreny niz fasolki...
Leyna- przede wszystkim spoznione ale serdeczne zyczenia! i bardzo mi przykro z powodu waszej straty ....
Monik- super bociek! niech no nam przyniesie wiecej fasolek jeszcze przed zima!
Alek- ten bociek to na pewno dobry znak!
Wagnies- przykro mi z powodu @, ale mysle,ze bocki juz sprawia,ze nastepna pojawi sie za jakies poltora roku! wlasnie doczytalam,ze twoja @ byla co najmniej dziwna... wiec moze tak by dla pewnosci sprawdzic z testem.... czasami @ sie pojawia nawet do 4-5 miesiaca....
Najeczko-milego wypoczynku i pochwal sie zdjeciami jak wrocisz!
Carioca- ty sie nami nie przejmuj tylko odpoczywaj,bo juz niedlugo przed toba bardzo wazny i pracowity dzien,a pozniej tez energia bedzie niezbedna... odpoczywaj poki sie da... tylko daj znac,ze jest ok...
Novaczko- juz sie od jakiegos czasu zastanawialam co u ciebie,ale myslalam,ze moze sie urlopowiczujecie :-)... wiesz z praca tutaj nie jest najgorzej,problem tylko z dobra,ale jak sie chce to sie znajdzie... no i niby pracodawca nie ma prawa dyskwalifikowac kobiety tylko dlatego,ze jest w ciazy lub ma dziecko / dzieci, ale zawsze mozna znalezc inny powod... na razie postanowilam,ze nie bede mowic,ze jestem w ciazy,chyba ze mnie wprost zapytaja,a oficjalnie nie maja do tego prawa,wiec raczej nie spytaja... a pozniej to po prostu powiem,ze przeciez nie pytaly... a tak w ogole to nie jestem pewna czy nie poszukam sobie pracy na caly etat do konca listopada / grudnia nawet jako niania ale tylko z max dwojka dzieci i nic poza nimi na 4 dni w tygodniu, bo od polowy listopada moge isc juz na macierzynski ( 17 tygodni przed przypuszczlna data porodu), w ten sposob bede miala wyzszy macierzynski... ale jeszcze nie wiem... na razie staram sie odpoczywac i za duzo nie myslec.... w przyszlym tygodniu ide do rodzinnej na miesieczna wizyte i zobaczymy czy wszystko jest ok i wtedy z pelna para zaczne szukac pracy...

a dzis bylismy z Joe nad Niagara,bo byl dlugi weekend... bylo na prawde fajnie... dlugachny spacerek i zrobilam troche zdjec,wiec jutro ( u mnie jest jeszcze poniedzialek w nocy) powstawiam... czy wiecie jak mozna wstawic filmik,bo zrobilam chyba ze dwa i chcialabym wstawic...bylo dosc goraco, a w sumie bardzo wilgotno,ale przy samym wodospadzie bylo bardzo przyjemnie ... potworne tlumy... a w sobote dokupilam reszte ciuchow ciazowych - byla na prawde super wyprzedaz - za 4 swetry ( 1 gruby i 3 cienkie) , 2 biale eleganckie koszule i 2 t-shirty z dlugimi rekawami i spodnice zaplacilam w sumie $48 - a tylko jeden sweter w normalnej cenie kosztowal $67.... po prostu te ciuchy byly prawie za darmo... swetry eleganckie po $4.... i to w specjalnym sklepie... bylam w szoku.... teraz potrzebuje jeszcze majtek i biustonoszy jak juz zaczne sie robic "wieksza"... w sumie za ok $200 kupilam cala garderobe na ciaze... i jeszcze Joe mnie zachecal zebym kupowala....jak sie troche ochlodzi to poprzymierzam wszystko i sie obfotografuje, zeby wam pokazac... a jak fajnie w tych ciuchach wygladam;-):-D ze tak nieskromnie powiem niby dopiero 6-7 tc,ale poniewaz jestem z puszystych, to wygladam na 4-5 miesiac z wlasnym brzuszkiem :-D:-D ...
 
Cześć :-)
Jak Wam się zaczą dzisiaj dzień ?:-)
Ja to trochę niedospana jestem, ale to pewnie przez to że wczoraj poszłam spać o 12 w nocy, a rano wstaje o 5:30:dull:. No ale właśnie wypiłam herbatkę i zaczynam żyć ;-).
Ewo będę czeka z niecierpliwością na fotki z Tobą w roli głównej i tymi nowymi ciuszkami:-). A tej Niagary to Ci po prostu zazdroszczę:-D. Może kiedyś uda mi się ten wodospad zobaczyć. Koniecznie powklejaj zdjęcia, będę sie nimi napawać:-D:-D:-D. Powodzenia na wizycie kontrolnej u lekarza.
Novaczko 1,5 h :surprised::rofl2: gadulca hi hi hi... To faktycznie sobie pogadałyście. Ja ze swoją przyjaciółką to kiedyś doszłam do godziny gadania przez tel.;-)
Wagnies może faktycznie tak dla pewności zrób test. A z ginem to pewnie tak czy tak będziesz musiała się przywitać.
Carica wypoczywaj dużo i czerp dobrą energie. Już niedługo będziesz się witać ze swoim skarbem:-)

Wszystkim 30-kom życzę miłego dnia :-) :-D:rofl2::happy::tak::cool::biggrin2::cool2::rofl:;-)
 
Witajcie..
Dzisiaj pobiegłyśmy rano na zakupki i też si.e obkupiłąm w bieliznę, bo stara już się z lekka zużyła.. a jakoś nie miałam okazji chodzić na ryneczek, tylko zawsze biegał Tomi, więc zeszło trochę czasu... No ale skoro zostałam sama, to ruszyłam się i poszłam. Byłam w podobnym szoku jak Ewa, majteczki całkiem ładne, bawełniane z koronkami i biustonosze po 2, 3, 5 zł... Obkupiłam się jak ta głupia... ale zdjeć Wam nie pokażę (hi hi :-)) no i do tego 2 pary spodni- jedne rybaczki a drugie normalne długie jeansy i za to 65 zł!!! W normalnym sklepie za tyle to kupiłabym może komplet bielizny... a tu proszę... Chyba wybiorę się tam jeszcze na polowanie na bluzki, choć z tego co oglądałam dziś, to raczej są krótkie jak dla małolatów bez brzuszka... fasony śliczne i nawet rozmiar by się znalazł, ale za krótkie, a ja brzusio raczej powinnam ukrywać, bo nie ma się czym chwalić.. Podobnie jak Ewa nie należę do filigranowych (delikatnie rzecz ujmując)...

Ewciu, masz zupełnie inne podejście niż ja miałam kiedy zaczełam być w ciąży. Ja zaplanowałam przesiedzieć ciążę na zwolnieniu i poszłam w 4 m-cu i do dziś tam nie wróciłam. Moja sytuacja była inna, bo ja w sumie pracę mam nie najgorszą, więc o zmianie nie myślałam. Ale to zapewne wszystko jest kwestią sytuacji ogólnorynkowej. Tu w Polsce nadal działa akcja: "brzuszki", która polega na tym, ze kontrolowane są zwolnienia kobiet, które zatrudniły się w nowym miejscu i szybko zaszły w ciążę i poszły na zwolnienie, bo ZUS uważa, że one naciągają pracodawcę, że złapały etat na ciążę, więc bardzo szczegółowo kontrolują czy te zwolnienia nie są przypadkiem nadużyciem... U nas pracodawcy przy zatrudnianiu bez skrępowania pytają czy się ma dzieci, czy się je zamierza mieć i czy przypadkiem nie jest się w ciąży... Niby też tyle sie gada o dyskryminacji, ale wierz mi, ze i tak robią swoje... Ale tak jak mówię... każdy się dostosowuje do sytuacji jaka jest i planuje według tego co uznaje za możliwe... A co do wymiotów, to nie one mogą być, ale naprawdę nie muszą wystąpić, więc nie stresuje się tak mocno, że ich nie ma, tylko raczej ciesz... ja w zasadzie też nie miałam. Czasem mnie pociągnęło, ale zauważyłam, ze nie mogę myć zębów po jedzeniu, bo wtedy mnie cofało... odwrotnie- bez problemu. No i byłam dość wrażliwa na zapachy. Wtedy jeszcze żyła babcia Tomka, ale już nie wstawała i załatwiała sie do pampersa. Jak wykonała "dziełko", to ja musiałam wychodzić z domu, bo jak nie to lądowalam w łazience... Ale to też nie było tak od początku... moze dopiero w 3 miesiącu... Nie stresuj się więc, tylko ciesz, bo to nic miłego, a naprawdę nie musi wystąpić. Mdłości pojawiają się kiedy macica sie powiększa na tyle, ze zaczyna lekko uciskać na żołądek, jeśli sie dobrze uloży, to może ich wcale nie być...

Ale sie rozpisałam... kończę więc... Pozdrawiam i życzę miłego dzionka..
A, no i czekan na te zdjecia z Niagary... dla mnie to tylko marzenie...
 
Halo halo !!!
A co tutaj takie pusteczki??? Dziewczyny gdzie was wywiało:eek:;-)

A ja siedze sama w domku i czekam na swojego mężusia i jest mi troche smutno:confused:
Na dodatek dopadła mnie dzisiaj refleksja, że prawdopodobnie w tym tygodniu mogłam już tulić swoje maleństwo:-(
Ale co tam, widocznie musiałam przejść taką ciężką lekcje od życia. Na szczęście wiary na nową fasolkę nie straciłam i będę o nią walczyć aż do osiągnięcia sukcesu.
I wszystkie dziewczyny jeszcze nie wystarane też nie traćcie nadziei bo po prostu nam się uda :tak:
Sorki że tak plete ale musiałam się z kimś tym podzielić. Mam nadziejeże mnie zrozumiecie.
Piszcie co tam u Was się dzisiaj ciekawego się wydażyło :-)
 
Monik-bedzie dobrze... kiedys mialam takie motto w podpisie : "czlowiek i los zawsze maja inne plany"... cos w tym jest i wierze,ze wszystko dzieje sie z jakiegos powodu,o ktorym jeszcze kiedys albo i nie sie dowiemy... glowa do gory! bociany zagonione do rboty, poza tym jeszcze tak na wszelki wypadek Mikolaj i kapusta w szklarniach ;-):-D:-D nie ma szans zeby sie nie udalo!
Novaczka- ja tez mialam zupelnie inne plany,ale niestety i na szczescie nie wypalily... najpierw mialam popracowac troszke,w listopadzie zaczac staranka ( ktore zaczelismy) i zafasolkowac do grudnia / stycznia i popracowac do czerwca / lipca... niestety nic z tych pierwszych planow nie wyszlo.... kolejne byly: hsg i clo, tez nie wyszly... w koncu dostalam zwolnienie z pracy ( niby kontrakt mi sie skonczyl i pracodawca postanowil nie przedluzac),ale przyjelam to z radoscia,bo mialam kolejne plany: 1 sierpnia laparoskopie,potem 6 tygodni odpoczynku, w miedzy czasie kuracja clo i nowa praca - no i plany znowu nie wszyly,bo okazalo sie,ze zafasolkowalam bez laparoskopii i clo... wiec teraz musze szukac pracy,zeby miec platny macierzynski,bo sie okazuje,ze biora srednia z moich zarobkow do 26 tygodnia przed wyznaczona data porodu, ale w ciagu 52 tygodni przed musze wypracowac 600 godzin,co mam... w ogole jest to cale wyliczanie troche pokrecone... ja bym chetnie poszla na zwolnienie,ale tu nie jest tak platne jak w Polsce, szczerze mowiac to nie wiem jak ono w ogole wyglada... poza tym tu kobiety w ciazy pracuja,a nie siedza w domu na zwolnieniach ... no i ostatnio sie niezle rozleniwilam i prawde mowiac wcale nie chce mi sie tak do konca wracac do pracy... zreszta ostatnimi dniami ciezko mi dogodzic....
 
cześć, czy mogę dołączyć, do babeczek po 30, i w dodatku z problemami?
teraz mam 33 lata i 4 miesięcznego synka w wyniku zapłodnienia in vitro.
dopadają mnie ogromne smutki i dołki, bo m, nie chce drugiego dziecka...
życzę powodzenia starającym się, w końcu się uda i zafasolkujecie :)
buźka :)
 
Witajcie,

Ja wlasnie wrocilam do domku, bylismy u moich rodzicow troche trzeba bylo im pomoc a poza tym tata mial zrobic mi z moim tlumikiem... i okazalo sie ze niestety ale jest dziurawy i trzeba kupic nowy - ale bylam zla!!! Na dodatek musimy zdarzyc przed 11.08 bo mam wtedy przeglad i nie podbija mi... a tlumik maja przyslac ze slaska bo byl najtanszy (kosztowal 87 zl a w Kraq jak dzwonilismy to byl przedzial od 126 do 178 zl:szok:)

Novaczka a wiesz ze nawet nie zauwazylam... kurcze wydawalo mi sie ze chyba z 10 lat minie zanim dobije do 1000 a tu juz wczoraj 800 post strzelilam!!!!:szok:

Ewa juz nauczylam sobie jakos radzic z @ i nie kosztuje mnie to tyle co jeszcze rok temu... jasne ze jest mi troche przykro ale.... zawsze ! sie konczy i jest nowy miesiac!!!:tak: I zazdroszcze Ci ze mozesz zyc w kraju gdzie kobieta w ciazy nie jest nieszczesciem (delikatnie mowiac) dla pracodawcy!!!
Czekamy na zdjatka - zarowno te z nad Niagary jak i te z zakupow :tak:

Monik z tym testem to moze poczekam bo jakos przekonania nie mam... A poza tym to nie smuc sie - na nas tez przyjdzie kolejka!!! A jestem jeszcze bardziej optymistycznie nastwiona jak przeczytlam ze zaronow Madziujka jak i Shiraaine z glownego zobaczyly swoje ll kreseczki!!!

Mama slodyczka witaj w naszym klubie 30-stek!!! Jasne ze do Nas mozesz dolaczyc! No i mam nadzieje ze szybko zafasolkujesz!!!!!!!

Antila kochana odezwij sie, please!!! Co u Ciebie??
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry