reklama

1 DZIECKO PO 30-STCE

Leyna oj to rzeczywiscie Twoje tornado moze miec szeroki zakres zniszczen ;-):tak:

Aha - jeszcze mialam Wam jedna rzecz napisac... ciag dalszy choroby coreczki kolegi z pracy... dzis dostalam sms'a:
dzis miala miec rezonans bo badania histopatologiczne wykazaly ze to byl nowotwor, od wynikow tego badania zalezy dalsze leczenie... wiec caly czas prosza o modlitwe i wsparcie tam z gory....
 
reklama
dziękuję za przywitanko:)
Novaczko no ja też póki co , nawet nie mogę się starać, musi upłynąć trochę czasu,
anusieńka pozdrawiam :)
wagnies ściskam mocno, córeczka twojego kolegi musi wyzdrowieć, będzie dobrze, trzymam kciuki

anusieńka, chciałam wysłać do Ciebie prywatną wiadomość, i chyba coś schrzaniłam... mam info o naruszeniu regulaminu, nie wiem, o co chodzi .. :(
 
No i już po szaleństwach...
Martyna ponad połowę wizyty przespala, oj miala dziś melodie do spania, bo drzemka jej wyszla na 4 godziny :szok::szok::szok: ale jak się obudziła i zjadła, to szalała z Pawłem... A my matki zamiast sobie spokojnie pić kaweczkę, to pilnowałyśmy, zeby stworki sobie krzywdy nie zrobiły...

Wagnies- ja mam tak, że jak mi się nie chce, to wołem mnie nie zagonisz, ale jak mnie najdzie wena, to robię coś z wielką chęcią i nawet jak wymaga sporego wysiłku, to mi to nie przeszkadza... No i dzisiaj mnie naszło...

Zarzucam Wam kilka fotek z dzisiaj... oprócz ostatniego, które jest z ub. tygodnia, ale ja je zatytułowałam: ja nie mam co na siebie włożyć!!!
 
witajcie moje drogie,
u mnie bez zmian... siedze w domu i czekam na objawy... poza tym oszczedzam sie do paranoi ze wzgledu na dalsze lekkie plamienia ( sa bardzo nieznaczne,ale i tak wole byc paranoiczka niz pozniej zalowac)... codziennie bym jadla jajka na miekko,a na slodkosci nadal brak ochoty... chcialam wstawic filmik ale nie wiem jak,wiec pokombinuje jutro jak Joe bedzie w domu...
Novaczka- dzieci maja jakis szosty czy siodmy zmysl do spania nie wtedy kiedy trzeba.... ;-):-D:-D
Mamo Slodyczko- witamy wsrod nas i pisz jak masz jakies pytania...
Wagnies- bede myslami z twoich znajomych coreczka, oby wszystko bylo dobrze!...
Monik-gratulacje dla znajomych! ja tez slyszalam o takich niespodziewanych fasolkach....
Pogromco Wersalek- witamy!
Carioca- "Chyba się w worku z fasolkami dziurka zrobiła :-)" -obys miala racje...
Sensi- co u ciebie?
moje 30-teczki serdecznie was pozdrawiam!
 
Cześć Trzydziestki... śpicie jeszcze??? ;-)

Ewciu, a co mówi Twój lekarz na to plamienie??? Ja pamiętam, że na początku miałam dziką ochotę na tosty zamiast normalnych kanapek i musiałam codziennie zjeść choćby na śniadanie, ale po miesiacu mi się przejadły i potem nie mogłam na nie patrzeć.. ;-):-D A filmik nie wiem czy w ogóle można tu wstawić..??? Nigdy nie widziałam...

No to co... odpoczywajcie jeszcze, póki mozecie... ;-):tak: Pozdrawiam...
 
Dzieńdoberek :-)

Ewo uważaj na siebie i fasolkę. Zobaczymy co powie pani doktor na wizycie. Nadal trzymam mocno kciuki:tak:
Novaczko córcia śliczna i widać że troszkę rozrabia, ale tak musi być bo w końcu w ten sposób uczy się nowych rzeczy:-) Masz kochanego szkrabka:biggrin2:
Wagnies modle się za tą chorą dziewczynkę. Takie choroby są straszne. Widziałam jak się męczyła mama mojej przyjaciółki. Niestety rak ją wykończył w przeciągu 4 miesięcy:-( Na szczęście dzieci są silniejsze i wieże że ta dziewczynka wyzdrowieje:tak:
Carioca synek koleżanki (Mareczek) będzie w swoim nowym domku za jakieś dwa tygodnie. Procedury są jednak bardzo długie. Dobrze że dziecko może być wcześnie ze swoimi nowymi rodzicami jeszcze przed całkowitym zakończeniem adopcji. Na końcowe postanowienie sądu będą musieli jeszcze poczekać pare miesięcy.
Anusieńko a jak u Ciebie?:-)
Mama słodyczka ja też jeszcze nie mogę się starać, ale mój czas staranek jest już blisko :-) i liczę na fasolkę jeszcze w tym roku:tak:. Mam nadzieję że u Ciebie się wszystko poukłada i też będziesz mogła się starać.
Miłego i udanego dnia :-)
 
Cześć kochane!
Ja na krótko w domku, na dobre wracamy w sobotę. Dobrze tam, tak spokojnie, tego mi teraz trzeba. Dziś przyjechałam do Lublina na parę godzin, między innymi porozmawiać z dyrektorką. Bardzo miło zareagowała.:-) Namawia mnie jednak na zwolnienie od początku września, twierdzi, że z dziećmi niepełnosprawnymi i to jeszcze mi nieznanymi może być różnie i bezpieczniej będzie pójśc na zwolnienie. Ja chciałbym popracować ze 2 miesiące, tym bardziej, że drugi dzień czuję sie świetnie!:-)Ale pewnie rzeczywiście rozsądniej byłoby pójść na to zwolnienie, tym bardziej, ze lekarz ostatnio mówił: "Szkoła?! To nie jest dobre miejsce dla kobiety w ciąży! Po co to pani, taki stres?" Mam mieszane uczucia, ale przecież dzieciątko najważniejsze teraz.
Przepraszam, że ja tak tylko o sobie, ale troszkę mało czasu mam. W sobotę się poprawię!
Witam Mamę Słodyczkę!
A Wszystkie 30steczki ściskam serdecznie!:tak:
 
Najeczko, szkoła jest niebezpieczna nie tylko z powodu stresu, ale przede wszystkim chorób. Dzieciaki przychodzą zasmarkane, zakichane, a Ty będziesz pomiędzy nimi ze swoją fasoleczką.. zapewniam Cię, że leczenie infekcji w ciąży to mało fajna rzecz, bo na dobrą sprawę nie możesz brać większości standardowych leków... Myślę, że to dobry pomysł ze zwolnieniem... Poza tym dzieci niepełnosprawne- może być tak, że będziesz musiała je podnieść, pomóc wstać, przenieść... a dźwigać też nie powinnaś, bo możesz stracić dzieciątko, a tego z pewnością nie chcesz...
 
reklama
Witajcie

u nas ukrop!!!!!!!nie da sie wytrzymać- za to wieczory choć szybko ciemno to cieplutkie.
Monik- co u mnie? pęcherzyk nie wiadomo czy pękł - bo pozostało po nim coś poszarpanego- ciałko żółte? może - łykam duphaston i czekam ..........

NAjeczko- ja też tak myślę- lepiej sie oszczędzać w I fazie zwłaszcza jesli chodzi o tą pomoc dzieciom - ale Ty masz super pracę - taka satysfakcjonujacą.......

OLuś- siedzisz w krzakach?

no bo Moniś (Moniolek ) to chyba sie urlopuje.

a ja idę piec ciasto kruche z wiśniami - mniam.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry