Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
- on je uwielbia.... i bardzo sie zdziwilam jak mi ich robienie sprawnie i w miare bez zbednego "burdelu" wokol poszlo 
.... dzisiaj juz mi duzo lepiej choc mialam jakies dziwne sny w nocy... co bedzie to bedzie i ja nie mam w tej chwili na to wplywu wiec musze czekac... jutro jedziemy do Toronto do ksiegarni francuskiej,bo musze sobie kupic jakies materialy do uczenia maluchow i zaczac sie przygotowywac ,bo 4 wrzesnia tuz tuz... a potem Joe juz mi obiecal moja ulubiona restauracje ( on mi ja zawsze obiecuje ,bo sam tez ja uwielbia
)... pomoglo mi tez spakowanie do pudla moich nowych ciuchow- poczekaja na wlasciwa chwile- i w poniedzialek jade po pudla na wozek i wszystko ladnie popakuje co dzieciowego i schowam do schowka - taka terapia na razie.... juz Joe tez zapowiedzialam,zeby powiedzial jego rodzicom,ze nie chce na temat dziecka nic slyszec ani rozmawiac... on im jeszcze nic nie powiedzial... a nastepnie skupie sie na remoncie... i zobaczymy za kilka tygodni jak sie moje plany potocza,bo sotatnio zmieniaja sie szybciej niz pogoda! 


Choc sama nie bylam w takiej sytuacji to probuje sobie to wyobrazic ale grunt to dobre podejscie do sprawy. Podziwiam Cie bardzo za takie podejscie i trzymam kciuki zeby jednak wszystko dobrze sie skonczylo! A jutro zycze udanego wypadu do Toronto!
, ale nie bede dociekac tylko sie cieszyc!:-)
. Gratuluje sukcesów i fajnych planów!
Tylko muszę jakiś rytm dnia sobie znaleźć, bo nie wiem jak to będzie tyle czasu w domku. Na szczęście ostatnio to haftowanie mnie wciąga.
(my zakupiliśmy sobie butelkę na lotnisku
), no i oczywiście 2- dniową wycieczkę na Saharę i przejażdżkę na wielbłądach