Ile kobiet, tyle różnych kilogramów :-). Pare słów o moim "przebiegu" kilogramów.
Moja stała waga przed ciążą to 55 kg, przy wzroście 168 cm.
Przez pierwsze miesiące zamiast przytyć, to schudłam do 52 kg w 9 tc, później przybierałam po 2-3 kg na miesiąc. Ostatnio ważyłam się 08.12 (31 tc) i mam do przodu 13 kg (ja 65 kg w tym synek 1800 gr;-)) i czuję, że nadal tyję bo brzusio z dnia na dzień coraz większy. Dzisiaj właśnie przekroczyłam setkę w obwodzie.
Ale co to jest, w porównaniu do mojej koleżanki która przytyła w ciąży 45 kg i rękami brzucha nie mogła objąć.......
.
Moja stała waga przed ciążą to 55 kg, przy wzroście 168 cm.
Przez pierwsze miesiące zamiast przytyć, to schudłam do 52 kg w 9 tc, później przybierałam po 2-3 kg na miesiąc. Ostatnio ważyłam się 08.12 (31 tc) i mam do przodu 13 kg (ja 65 kg w tym synek 1800 gr;-)) i czuję, że nadal tyję bo brzusio z dnia na dzień coraz większy. Dzisiaj właśnie przekroczyłam setkę w obwodzie.
Ale co to jest, w porównaniu do mojej koleżanki która przytyła w ciąży 45 kg i rękami brzucha nie mogła objąć.......
.
Przez tydzień stała prawie w miejscu a teraz znowu... dzisiaj rano np. ważyłam 1,5kg więcej niż wczoraj rano i mam takie skoki... kilka dni nic, a potem jeeeb! i ni z gruchy ni z pietruchy 1-2 kilo więcej
I w efekcie już +15kg od początku (już z ósemką na przodzie) :sick:
ale wazenie bede miala dopiero ok 8 stycznia i zobaczymy ile kilogramow sie przyplacze po swietach:-)
a z drugiej strony wlasnie czytalam ze sie tyje po pol kilo na tydzien...ach pewnie co kobieta inaczej ale jak bylo np w Waszych poprzednich ciazach?
bo wizytę mam za 2 tygodnie, obawiam się, że nie uda mi się tym razem przybrac tylko kilograma