reklama

A co z piersiami?

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ha! też to słyszałam tylko w formie "pokaż cycki" uśmiałam się przy tym strasznie, zawsze było "ach te twoje cycuszki" a teraz cycki ciekawe co będzię później "cycochy" ??? hahaha ;D a moja dzidzia jest nieśmiała jak tylko ktoś ręke przykłada to się uspokoja, na szczęście udało mi się pokazać mojemu tygryskowi jak się brzuszek rusza - już był taki niepocieszony :)
 
reklama
A moje cycochy urosły tylko na początku. Przez jakiś czas nie można się było do nich dotknąć i Wojtek czuł się niepocieszony bo wreszcie jak było za co złapać to nie pozwalałam się zbliżyć. Teraz ból już ustąpił no i niestety wzrost też. Wogóle czasami to się czuję jakbym w ciąży nie była. Nic mnie nie boli, nic nie dolega i to bardzo dobrze ale z drugiej strony chciałabym trochę pomarudzić, że tego nie zrobię tego mi się nie chce ale udawać nie lubię a że mam energii za "dwoje" to robię prawie wszystko jak dotychczas.
 
I sie ciesz kobietko Dori, ze nic Ci nie dolega!
Ja czasem mam takiego lenia,że zastanawiam się co to będzie jak urodze?Zapewne to organizm sam będzie wiedział kiedy będzie chciał odpocząc.Mówię Michowi, ze ma szczęście, ze tak przechodzę ciążę w miarę lekuśko, bez humorów,płaczów itp. A no i ze się jeszcze mieści w łożku,hi,hi! I tak to On zajmuje większość miejsca w naszym 120 cm szerokim łóżku-śpię od brzegu( bo wstaję do wc) i mam mniejsze warunki do rozpychania sie:)
A myślałam, ze bedę taką statystyczną ciążówką-najpierw mdłości później hmory, wielkie żarcie i takie tam, a tu nic z tych rzeczy!Nie ma wymówek!
 
lidijka pisze:
bez humorów,płaczów itp.
co do płaczu to ja w ciąży to mam łzy na wierzchu. Nigdy nie byłam jakąś beksą ale teraz to jedno słowo za dużo od kogokolwiek a ja w płacz. Na filmach też się nigdy nie wzruszałam a teraz nawet na wiadomościach potrafię się poryczeć, wystarczy tylko, że wspomną o czymś smutnym.
Ale wydaje mi się, że się bardzo wyciszyłam, zresztą każdy to mówi. Zawsze byłam nerwowa i byle głupstwo potrafio mnie z równowagi wyprowadzić a teraz to ja jestem tą która wszystkich uspokaja. Mój tata mówi, że mu córkę podmienili, bo gdzie się podziała tamta złośnica.
 
Mi znowu cycuszki zaczęły się powiększać - nie mieszcze się już w staniki, które kupiłam jak te sprzed ciąży do niczego się nie nadawały. Do tego zaczęły być wrażliwe i po całym dniu noszenia stanika wszystko mnie swędzi i boli (dlatego od czasu do czasu robię sobie "dzień dziecka" i chodzę bez!) No i Bartek zachwycony bo śpi mi się też naljepiej bez niczego...
 
reklama
No i jak tam wasze cycuchy się mają po 2 miechach?
Moje nie urosły z dużo, ale się nie przejmuję, bo wiem ,ze to o niczym nie świadczy. Za to brodawki sa ogromne!Woooow!
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry