Ataata
Grudniowa Mama '07
Dzieki dziewczynki za miłe słowa dla brzusia :-)
Wagnies, Ilonko jak chcecie to sobie poczytajcie, skopiowałam wam opis przebiegu mojej wizyty u ginki:
Lekarka pyta mnie czy wszystko w porządku, to jej mówie że mi strasznie twardnieje brzuch, a ona nato oczywiście "tak sie może zdarzać czasmi, macica sie napina bo trenuje już do porodu" a ja nato że to nie jest czasami tylko praktycznie od popołudnia aż do nocy... no i jej opowiadam jakie to uczucie i że 2 dni temu tak sie napiął cały brzuch, że aż mnie ciągnął na dół i chodziłam zgarbiona bo innaczej bolało... No więc zaczęła mnie badać...
Szyjka na szczęście zamknięta, daleko do tyłu skierowana także tu jest ok, uff, no i zaczęła mi ten brzuch badać (tyle że rano to on jest w miare normalny i nie twardy!!) no i stwierdziła że mam nadęty brzuch już od samych łuków żebrowych co może być przyczyną jelit... że moge mieć wzdęte jelita i dlatego mi sie tak brzuch stawia i skura naciąga bo mi go jelita tak napinają i wypuchają...
Stwierdziła że powinnam sie zacząć martwić ale dopiero wtedy gdy dół brzucha bedzie twardniał (tam gdzie macica) a moja macica nawet jeszcze do pępka nie sięga...
Podniosła mi dawke magnezu na 3x1 jak nie pomoże to max 3x2 + oczywiście doraźnie nospa (która na mnie kompletnie nie działa), no i na te jelita Espumisan...
No i powiedziała, że jeżeli to nie pomoże to magnezu sama już sobie podnieść nie moge bo to jest max dawka, jeśli nie przejdzie, a dół brzucha bedzie sie stawiał, napinał i twardniał cały czas to mam sie zbierać szybko albo do niej bez rejstracji, albo lepiej do szpitala... a w szpitalu jeśli sie to okaże twadrniejącym brzuchem, a nie problemami z jelitami to... przymusowy pobyt na oddziale patologii na krpolówce:-
szok::sick:
Wszystko pozatym w porządku
Iwonko idź na tą krew a nie rób tych testów, z krwii to już bedziesz pewna na 100%, a i na czczo chyba nietrzeba być, ale podpytaj na Głównym;-)
Puchatko a Ty Kochana jak dasz rade to uciekaj do domku, nie dość że sie fatalnie czujesz to jeszcze ten szef Ci sie daje we znaki
Głupi dup** i tyle o nim powiem

Wagnies, Ilonko jak chcecie to sobie poczytajcie, skopiowałam wam opis przebiegu mojej wizyty u ginki:
Lekarka pyta mnie czy wszystko w porządku, to jej mówie że mi strasznie twardnieje brzuch, a ona nato oczywiście "tak sie może zdarzać czasmi, macica sie napina bo trenuje już do porodu" a ja nato że to nie jest czasami tylko praktycznie od popołudnia aż do nocy... no i jej opowiadam jakie to uczucie i że 2 dni temu tak sie napiął cały brzuch, że aż mnie ciągnął na dół i chodziłam zgarbiona bo innaczej bolało... No więc zaczęła mnie badać...
Szyjka na szczęście zamknięta, daleko do tyłu skierowana także tu jest ok, uff, no i zaczęła mi ten brzuch badać (tyle że rano to on jest w miare normalny i nie twardy!!) no i stwierdziła że mam nadęty brzuch już od samych łuków żebrowych co może być przyczyną jelit... że moge mieć wzdęte jelita i dlatego mi sie tak brzuch stawia i skura naciąga bo mi go jelita tak napinają i wypuchają...
Stwierdziła że powinnam sie zacząć martwić ale dopiero wtedy gdy dół brzucha bedzie twardniał (tam gdzie macica) a moja macica nawet jeszcze do pępka nie sięga...
Podniosła mi dawke magnezu na 3x1 jak nie pomoże to max 3x2 + oczywiście doraźnie nospa (która na mnie kompletnie nie działa), no i na te jelita Espumisan...
No i powiedziała, że jeżeli to nie pomoże to magnezu sama już sobie podnieść nie moge bo to jest max dawka, jeśli nie przejdzie, a dół brzucha bedzie sie stawiał, napinał i twardniał cały czas to mam sie zbierać szybko albo do niej bez rejstracji, albo lepiej do szpitala... a w szpitalu jeśli sie to okaże twadrniejącym brzuchem, a nie problemami z jelitami to... przymusowy pobyt na oddziale patologii na krpolówce:-
Wszystko pozatym w porządku

Iwonko idź na tą krew a nie rób tych testów, z krwii to już bedziesz pewna na 100%, a i na czczo chyba nietrzeba być, ale podpytaj na Głównym;-)
Puchatko a Ty Kochana jak dasz rade to uciekaj do domku, nie dość że sie fatalnie czujesz to jeszcze ten szef Ci sie daje we znaki

