reklama

Ach śpij kochanie...

Nasza noc też nie należała do najfajniejszych. Zasnął przed 20. Jednak pobudki miał co 40-60 min. Jedną to miał z takim krzykiem, że Przemek bujał go z 15 minut zanim go odłożył do łóżeczka. Później myślałam, że nie odpowiada mu materacyk. Położyłam na nim dwie kołderki i na tak mięciutkim łóżeczku zasnął na ok2-2,5 godziny.
Oczywiście jak się położyliśmy do łóżka to się zaczęło... Wzięliśmy go do siebie, ale pobudki były równie częste. Nie chciał cyca, co mnie bardzo zdziwiło! Pić z butelki też nie chciał. Jak tylko udało mi się włożyć mu smoczka to zasypiał.
Kasiad podobnie jak u Ciebie, Jasiek się kręcił, wiercił, popłakiwał przez sen co później go wybudzało.
Nie wiem czym mogło to być spowodowane? może "spageti po 9 m-cu", może zęby, a może ten zakichany kryzys 8-m-ca. Już sama nie wiem. A w pracy to jestem "lekko" padnięta!
 
reklama
Przylaczam sie do ostatnich postow. U nas takie same noce, ktore juz ciagna sie od kilku tygodni. Juz nie wiem jak mam spac, bo tez kazdy ruch czy szelest budzi Milene, ktora tak "lekko" spi. Rano wszyscy wstaja nieprzytomni, lacznie z Milena ktora ma podkrazone oczy.
 
no u nas tez dzisaij gorzej ze spankiem było, bo Hubek obudził sie o 4.20 i miał chęć na zabawę,a le przewinełam go, potem nakarmiłam i odłozylam do łóżeczka, trochę poleżał, a potem płacz wielki i noszenie na rękach. w sumie to dopiero o 5.30 sie położyłam, ale już z Hubkiem w naszym łózku, i całe szczęście że spał ze mną aż do 7.30, bo przynajmniej nadrobilismy stratę:-)
 
Moją noc opisała beza, więc ja już nie muszę:-). Zastanawiam się dlaczego te dzieciaczki nam tak falami dają popalić. Może pogoda, ciśnienie, a może fazy księżyca. Nie mam pojęcia. Maja dzisiaj też płakała co trochę. Nawet odrywała sie od cyca, co mnie już martwi, bo to ssak jest 100 %. Ale chyba ją jednak coś bolało, bo rano na nosku miała zadrapanie, czyli tak tarła rączka. A potem zobaczyła, że na uszku w zagłębieniu ma normalnie zaschniętą kroplę krwi. Też musiała zadrapać. Przed południem nie bardzo też mogła spać. 20 minut i pobudka. Dałam jej teraz czopek z paracetamolu 50. I śpi już prawie 2 godzinki. Może ja boli główka od tych zębów. O jak dobrze by było, gdyby już mogła powiedzieć co jej jest.
 
ja juz sie nie bede chwalic ze Weronika ladnie spi bo wystarczylo ze wczoraj tylko to napisalam to dzisiaj mala budzila sie srednio co godzne dwie z placzem ale to chyba przez zabka ktora jej w nocy sie przebil;-)
 
A Kuba wczoraj zasnoł o 18.00,obudził się o 19.00 dostał mleczko,umyłam go i poszedł spać.Pobudka o 0.00 na jedzonko i spał doooooo 6.00.Szok:tak:Brykał do 8.00 i znowu śpi smacznie.
 
reklama
u mnie noc nie była zła ;-) mała zasneła o 19.30 jak już pisałam wcześniej potem pobudka w nocy o 3.00 na mleko i spała do 8.00 ;-) potem drzemka od 10.00 do 10.30 ;-)
to świetnie Gosia, pewnie sie wyspałac trochę co?
a u nas powtórka z rozrywki, czyli o 24 herbatka, o 1 mleczko i o 4.30 pobudka i ochota na zabawę - połozyłam sie spowrotem dopiero o 6 - dobrze że Hubek pospał chociaz do 7.30, bo znowu bym była nieżywa:-(
tak sie dziwiłam, że niektóre dzieciaczki się budzą w nocy i chcą sie bawić i cieszyłam się, że mnie to nie dotyczy, a tu masz - Hubek chyba podsłyszał...;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry