reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Victor też się jeszcze potrafi obudzić jak mu się nie odbije. Jak zaczyna się wiercić i marudzić to biorę go na ręce, odbije mu się i kładę go z powrotem do łóżeczka jak jest nadal śpiący.
Ostatnio za to wstaje do niego co godzinę albo dwie:sorry: Koszmar po prostu, ale to chyba zęby idą, widać cztery na dole w tym dwie jedynki bardzo mocno. Ciekawa jestem tylko kiedy wyjdą, bo widać je od 5. miesiąca:-p
 
No to trochę mnie uspokoiłyście, bo wydawało mi się, ze dziecko w tym wieku już powinno sobie radzić. Zresztą Maja nie zmienia pozycji w trakcie snu. Kładę ją na brzuszku i tak śpi cały czas. Może gdyby się bardzie ruszała, to to powietrze miałoby szansę wylecieć. Ale jeszcze sobie chwilę poczekamy. :-(
 
Milence tez juz sie nie odbija jak usnie. Za to podczas snu bardzo sie wierci i kreci na wszystkie strony. A dzisiejszej nocy Milenka zrobila sobie poznawanie swiata. Po raz pierwszy spalysmy w nowym pokoju i jak Milenka w nocy sie obudzila, to patrzyla sie w okno, ogladala lampe, sciany itp. Gaworzyla do siebie i w ogole nie przejawiala checi spania.
 
Oliwka bardzo rzadko się budzi w nocy, żeby odbić, pewnie zdarza to się jej, kiedy nałyka się akurat zbyt dużo powietrza. Wtedy jak się budzi i wstaje w łóżeczku to beknie sobie mocno. Ale najczęściej jak wstaje, to nie odbija.
Ewamat, myślę, że to zależy jak dziecko pije, tzn. ile się w tym czasie nałyka powietrza.

A Oliwka jakoś lepiej ostatnio śpi w nocy, chodzi spać wcześniej, budzi się 3-4 razy, ale już mi wtedy nie wisi pół nocy na cycku, tylko parę razy pociągnie i zasypia. Wstaje wcześniej, koło 7, no ale należało się tego spodziewać, skoro chodzi spać szybciej. Ja ostatnio nie wysiaduję do nocy, tylko kładę się 22-23, a więc rano o tej 7 budzę się wyspana.
 
reklama
Wstaje wcześniej, koło 7, no ale należało się tego spodziewać, skoro chodzi spać szybciej. Ja ostatnio nie wysiaduję do nocy, tylko kładę się 22-23, a więc rano o tej 7 budzę się wyspana.
Wiktoria też wcześniej zasypia, a budzi się jak Artur i Madzia wstają czyli 7.10. Niestety nie daję rady się tak wcześnie położyć, z reguły udaje mi się po 24, ledwie wchodzę do pokoju, a Wiktoria kręci się i za chwilę już ciągnie cyca. W dalszym ciągu budzi się kilka razy, ale ile to nie wiem, bo śpi z nami od połowy nocy, a ja jestem taka nieprzytomna, że nie wiem nawet jak i o której ją przenoszę do nas. Generalnie jestem niewyspana prawie codziennie od początku:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry