reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
Czas u nas też wprowadzić nową metodę zasypiania. Do tej pory nie było z Małgosią problemów, przesypiała całą noc, budziła się na picie raz czy dwa, ale usypianie zawsze było na rączkach ;-)
Startujemy od dzisiaj.. tylko muszę się przygotować psychicznie, bo z tego co piszecie może być ciężko :dry:
 
No to my musimy przelozyc nauke zasypiania na pozniej bo Milenka zachorowala. Za chwilke jedziemy do lekarza. Dobrze ze ostatniej nocy nie meczylam Milki - czulam ze cos jest nie tak. A teraz Milka kicha, kaszle i ma zatkany nos:-(:-(
 
Bidulka... trzymam kciuki żeby Milenka szybciutko wyzdrowiała!
A przy chorobie rzeczywiście nie powinno się stresować dodatkowo dziecka tą nauką.

Nasza Milenka jak zasnęła wczoraj o 19:45, tak obudziła się dopiero o 7 rano :-D
Przed północa troszkę kwękała przez sen, ale sama usypiała i nie wstawałam do niej ani razu! :-D
 
zdaje relacje:
noc: po 35 minutach placzu Laila zasnela budzila sie kilka razy moze z 5...z tego 2 razy ja nakarmilam a pozostale razy poplakala chwile ale sie sama uspokajala. :-)

za to dzien (przed chwila) znow straszny.plakala poltorej godziny no i wreszcie zasnela....ale ja niemal plakalam razem z nia....:-(

TYLKO JA NIE WIEM CZY TO JEST PROCES UCZENIA SIE JAK ONA TAK STRASZNIE PLACZE....:confused: bomi na razie sie wydaje ze ona zasypia ze zmeczenia tym strasznym placzem.....:-(


bede jeszcze pare dni probowac.....albo sie uda a jak nie bedzie poprawy to przestane...bo albo LAila bardzo powoli sie uczy albo to nie dla niej.....
sorry jesli sie powtarzam ale musze sie wyzalic....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry