reklama

Ach śpij kochanie...

Kurcze jak tak was czytam, to uważam sie za niesamowitą szczęściarę...Fili sam zasypia od zawsze w sumie...Do tej pory nie mam z nim kłopotów, zarówno w dzień, jak i wieczorem:-):-) Odpukać w niemalowane...
Od jakiegoś czasu budzi sie w nocy, na piciu, ale potem zasypia i jest oki..miał kilkanaście nocy, które dawały mi czadu, ale i tak jestem zadowolona z tego co mam:tak::tak:
 
reklama
Hubek dzis dał mamie pospać w końcu i nareszcie miał spokojna nockę :-) obudził sie tylko o 1.20 na mleczko i spał do 6, wypil butle i pospał jeszcze do 7.30 :-)
a z zasypianiem też nie ma problemu ogólnie rzecz biorąc, kilka ostatnich wieczorów zdarzyło sie ze pomarudził troszke dłuzej, ale to pewnie przez zębolka co sie wybija, ale i tak w koncu sam zasypiał w łozeczku - dzielny chłopak :tak:
 
Noc ok. Laila budzila sie z placzem 4 razy w tym 2 rauzy ja nakarmilam a dwa razy poglaskalam i wyszlam i wtedy po paru minutkach zasnela....to pierwsza noc od dawna w ktora spedzila cala noc w lozeczku a nie z nami!

za to dzis w dzien porazka. ponad godzine placzu i Laila nie zasnela tylko zrobila kupcie. wiec ja przebralam i chcialam z ciezkim sercem dalej probowac ale cos sobie przypomnialam zeby w ksiazce radzili po godzinie w dzien "pr zetrzymac " dziecko do nastepnej drzemki a te pewnie bedzie na spacerze wiec bezmetodowo...


dzieki Joasiek za radyu nas problem o ktoirym juz wczorajpisalam LAila za zadne skarby nie chce sie polozyc i caly czas stoi. glascze ja i szepcze a ona stoi i placze....


powodzenia KArolina!!! pisz na bierzasco co i jak cobyxsmy sie wzmocnily naszymi doswiadczeniami!

ja sie tylko martwie ze skoro w dzien dzis bylo dluzej niz wczoraj to isc moze to wszystk w zlym kierunku....
 
dzieki Joasiek za radyu nas problem o ktoirym juz wczorajpisalam LAila za zadne skarby nie chce sie polozyc i caly czas stoi. glascze ja i szepcze a ona stoi i placze....
.
Kuba też kilka razy wstawał na początku,a ja wchodziłam,kładłam go,mówiłam łagodnie i wychodziłam(pierwszego wieczoru chyba z 10 razy).W końcu mu się znudziło i leżał.Teraz nie wstaje,nie płacze,nie marudzi...U Was też tak będzie,cierpliwości i powodzenia kochane.
 
Dokładnie... Milenka na poczatku też cały czas wstawała, nawet jak już ledwo na oczka patrzyła. Cierpliwie ją kładłam, też chyba z 10 razy w sumie, bo nieraz przy jednym wejściu ze 3 razy trzeba było ją połozyc. Teraz też już nie wstaje :sorry2:
Wczoraj jak zasypiała, to tylko zasypiając dwa razy główkę obróciła i patrzyła czy jestem, uśmiechnęła się i poszła lulu :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry