reklama

Ach śpij kochanie...

reklama
U nas dziś koszmarna noc...tak jak u Kasi, od 2 w nocy non stop wstawałam, dosłownie co 15 minut, a nawet częściej..mój synuś raz zasnął nawet na pół godziny:szok: Nad ranem czułam się jak pod koniec dnia, a nie pod koniec nocy...ledwo powstrzymałam łzy, zdołowałam sie okropnie ...z tego wszystkiego załamałam zasadę - wzięłam małego do łózka, bo już nie miałam siły :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: Dostał o 5:30 mleko, bo jak zaczął pić wodę to cała butlę wyciągnął...wiec moja myśl - głodny...zjadł i zasnął...na 1,5godziny...dziś padam....:-(:-(:-(:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry