Oliwieczka
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
A u nas gorzej, Zosia codziennie budzi się koło 3, 4 rano i płacze, nie wiem czy to jakis zły sen, czy jakies lęki musze ją przytulac spiewac mowić do niej a gdy ja chce odlozyc do lozeczka to jest taki wrzask ze szok. I tak trwa to godzinkę az w koncu sama pada
wydaje mi sie, ze jak na dziecko na butli to chyba zbyt często sie budzi, jak myslicie? no i te nieszczęsne łapki go swedziały potwornie w nocy, i niespokojnie spał, chociaz i tak dobrze, bo pospał do 7

.wsadzilam go wiec do lozeczka,myslac,ze sam usnie.on biedaczek zaczla marudzic,a potem plakac.wstawal,to go kladłam,glaskalam kolo niego,mruczalam i nic.pozwolilam mu poplakac okolo 20 s i nie wytrzymałam.serce mi sie krajało i go wyjełam
.jejku,jak sie ucieszyl,az sobie westchnal.To nie dlamnie,onie 